Nadchodzi taki dzień

Nowe Solarisy gotowe do startu

Godziny dzielą nas od wyjazdu z baz przy ulicy Mickiewicza oraz na Zawodziu nowych autobusy PKM Katowice. Ich debiut będzie jednoznaczny z tym, że nadejdzie dzień, gdy na liniach obsługiwanych przez katowickiego przewoźnika nie będzie już ani jednego pojazdu wysokopodłogowego. Ten dzień wypadnie jeszcze w bieżącym roku.


30 nowych Solarisów Urbino 12 i 18 przechodzi właśnie proces dopuszczenia ich do ruchu. Z tego co udało się nam ustalić nowe autobusy mają być systematycznie wprowadzane do służby do końca roku. Nie wiadomo jeszcze dokładnie, od kiedy autobusy zaczną wyjeżdżać na ulice (najprawdopodobniej w piątek), wiadomo natomiast kiedy planowany jest ostatni kurs autobusu wysokopodłogowego pod banderą PKM Katowice. Jeśli plany przewoźnika nie zostaną pokrzyżowane, to Ikarus 280, w środę 28 grudnia, wykona obsługę linii 657 po czym, jeszcze w godzinach przedpołudniowych, zjedzie do bazy, gdzie zostanie zastąpiony jednym z najnowszych nabytków. I to będzie koniec.

Nowe autobusy zastąpią najbardziej wyeksploatowane pojazdy Ikarus oraz Jelcz 120 MM/2. W rezultacie pozwoli to na całkowite wycofanie autobusów wysokopodłogowych z obsługiwanych przez nas linii komunikacyjnych już z końcem 2016 roku – mówi Helena Ulanowska, prezes zarządu PKM Katowice.

Od 1 stycznia 2017 organizator przewozów, KZK GOP, nie wpuści na podlegające mu linie autobusowe ani jednego pojazdu z wysoką podłogą, dlatego wymiana wysłużonego taboru, oprócz splendoru, stała się koniecznością. Polegała ona na wycofaniu z ruchu pojazdów, które i tak po nowym roku na liniowe kursowanie nie miałyby już szans.

Ta inwestycja to część projektu dofinansowywanego ze środków unijnych o wartości ponad 100 mln zł wpisuje się znakomicie w nasze inne działania, które mają na celu zachęcać mieszkańców Katowic i całej aglomeracji do korzystania z transportu publicznego. Mam tu na myśli m.in. budowę centrów przesiadkowych, czy linii tramwajowej na południe miasta  Co ważne, spółka PKM Katowice, której jesteśmy większościowym udziałowcem, na nowe autobusy pozyskała dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na kwotę 85,5 milionów złotych, czyli 85% całego projektu. Tym samym wkład własny wyniósł tylko 15% czyli 15 mln zł – dodaje prezydent. Środki na zakup pojazdów zostały pozyskane w ramach „Osi Priorytetowej IV: Efektywność energetyczna, odnawialne źródła energii i gospodarka niskoemisyjna” – powiedział Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Miłośników węgierskiej myśli technologicznej pragniemy uspokoić. Wycofane ze ruchu pojazdy nie posłużą w najbliższym czasie jako wsad do pieca jednej z najbliższych hut. Przewoźnik będzie chciał sprzedać kilkanaście sztuk potencjalnym chętnym, ponadto zostawi sobie trzy lub cztery pojazdy na rzecz organizowanych w przyszłości okolicznych imprez czy przejazdów. Paradoksalnie, w Katowicach historia pojazdów marki ikarus jest jedną z najdłuższych w Polsce, bo pierwszych 15 sztuk tych autobusów sprowadzono do naszego kraju w roku 1974, właśnie na potrzeby ówczesnego WPK Katowice.

 

NOWE SOLARISY W LICZBACH

– 10 – tyle ładowarek USB znajduje się w przegubowym Solarisie Urbino 18 (w wersji Urbino 12 – jest ich sześć)

– 28 – tyle ton waży większy Solaris przegubowy, jego „mniejszy brat” – 18 ton (tyle ważą z pasażerami)

– 12,8 ton waży pusty Solaris przegubowy, a Solaris krótki 10,8 ton

– 37 – tyle litrów na 100 przejechanych kilometrów spala Solaris Urbino 12 (w przypadku wersji przegubowej jest to 51 litrów).

– 141 – tyle miejsc posiada przegubowy Solaris (z czego 41 siedzących), natomiast mniejszy Solaris posiada 87 miejsc (z czego 27 siedzących)

– 120 000 km – taki jest szacowany roczny przebieg mniejszego Solarisa (szacowany przebieg dla wersji Urbino 18 – to 80 000 km).

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

2 komentarze

  1. Katowickie ex aequo z cieszyńskimi najbrzydszymi solarisami w Polsce. A jakie gustowne naklejki na bokach. Rozumiem śląskie barwy,
    ale bez jaj.

  2. Naprawdę, robienie z tego takiego show tylko utwierdza w przekonaniu, że nikt na tą komunikacje nie ma pomysłu. Wysoka podloga mogla byc juz wycofana kilka lat temu, tylko ze KZK nie mial odwagi tego wymagac. A prawdziwym problemem nie jest tabor, bo ten kupic stosunkowo najlatwiej (tym bardziej jesli sie dostaje dofinansowanie bez konkursu!). Uklad linii lezy, taryfa lezy, pasazerowie potraktowani przez KZK jak motloch ktory ma sie karnie dostosowac do SKUP, bo tak wymyslili oderwani odd rzeczywistości urzednicy. To sa problemy, a nie to czy autobusy maja gniazdka USB…

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *