Tu kolej można promować

Pociągi 27 WEb to najczęściej spotykane jednostki na trasie pomiędzy Katowicami a Gliwicami

Jako portal promujący kolej w naszym, i nie tylko, regionie często narzekamy, że tu czy tam mogłoby być lepiej, bądź jest po prosu źle. Dzisiaj relacja z ubiegłotygodniowego przejazdu szlakiem, gdzie jest dobrze, o ile nie bardzo dobrze.


W ubiegłym tygodniu dwukrotnie korzystaliśmy z fragmentu linii S1 pomiędzy Katowicami a Gliwicami. Wrażenia świetne. Każdy dworzec czy przystanek odnowiony, zadbany. Można by zapytać o ich funkcjonalność, ale i tu nadal odrabiane są straty. Ot, choćby w Chorzowie Batorym, gdzie aktualnie trwa montaż wind. Z pewnością takie udogodnienia pojawią się również na pozostałych dworcach w Rudzie Śląskiej czy Świętochłowicach. I chociaż dla malkontentów prędkość jazdy pomiędzy Katowicami a Rudą Śląską wynosząca 100 km/h to za mało, to my uważamy, że na realizację przewozów aglomeracyjnych jest to wystarczający czynnik. Z kolei miedzy Rudą Śląską a Gliwicami pociągi mogą poruszać się z prędkością 120 km/h, co chyba zadowala już każdego.

Koleje Śląskie również prestiżowo traktują ten szlak. Stąd w jedną stronę trafiliśmy na EN76, a w drugą na EN75. Podróż na tym niespełna 30-kilometrowym odcinku to czysta przyjemność, którą polecamy każdemu. Cichutko, szybko i  sprawnie. To właśnie na takich liniach najwyraźniej widać, jak ważna będzie dla śląskiego przewoźnika dostawa nowego taboru, by komfort podróży współgrał z jakością infrastruktury. Te dwa połączone czynniki z pewnością sprawią, że miedzy Katowicami a Gliwicami pasażerów nie zabraknie z racji czystej, ludzkiej wygody.

Pociągi KŚ, według naszych kilku pomiarów pokonują dystans pomiędzy Zabrzem a Gliwicami w czasie nieco przewyższającym pięć minut, choć kiedyś, podczas podróży 27WEb od startu w Zabrzu do zakończenia kursu w Gliwicach, nasz stoper zatrzymał się po 4 minutach i 50 sekundach. Próba przemieszczenia się czymkolwiek innym z centrum Zabrza do centrum Gliwic w szybszym czasie jest aktualnie niemożliwa. Również czas przejazdu z Gliwic do Katowic i odwrotnie (26 – 27 minut pociągiem osobowym KŚ) to rezultat sprawiający, że możemy już śmiało powiedzieć, że mamy w regionie przynajmniej fragment kolei na dobrym poziomie. Oby więcej takich szlaków.

4 komentarze

  1. Całe szczęście, że kilka lat temu zamówiono przynajmniej te kilka długich elfów i impulsa, które stanowią do dziś trzon obsady na średnicy. Dziś byłoby znacznie trudniej z zakupem długich jednostek.

  2. To bardzo budująca informacja.
    Pozostaje jeszcze tylko zapytać pasażerów, czy samorządowcy zadbali o w miarę bezkolizyjne dojścia do tych przystanków. Wbrew pozorom to jest też znaczący czynnik przy wyborze środka transportu.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *