Powrót do życia LK138

Po pokonaniu wczoraj trasy z Katowic do Oświęcimia i z powrotem trzeba powiedzieć, że wszystko na linii kolejowej nr 138 zmierza ku lepszemu. Odnowione perony, znacznie poprawione parametry prędkościowe zdecydowanie zwiększają atrakcyjność tej trasy dla pasażerów. Trasa atrakcyjna jest również dla pociągów towarowych, które wykorzystują każdą wolną chwilę na tym szlaku, jeżdżąc jedna za drugą w obu kierunkach. 


Nie było nas na tym szlaku ponad pół roku. I zdziwienie jest. Linia, po której w zdecydowanej większości pociągi poruszały się z prędkością 10 – 20 km/h teraz zasuwają aż miło. Najdramatyczniejszym przykładem był odcinek z Imielina przez Chełm Śląski do Nowego Bierunia, który ma około 8 kilometrów a pociągi pokonywały go niemal 25 minut, Teraz to nieco ponad 10 minut.

Zostaje jeszcze fatalny odcinek mysłowicki. Ciekawe, że najgorzej jedzie się na fragmencie wchodzącym w linię z Katowic do Krakowa. Nie, tej zakurzonej płyty nie będziemy już odtwarzać, żyjąc nadzieją, że jednak doczekamy tego dnia, że i tam pojedziemy bardzo szybko. Póki co, był to jeden z bardziej ponurych fragmentów wczorajszej podróży. Od okolic byłej kopalni Mysłowice do głównego dworca w Katowicach jedziemy już szybko i sprawnie. Podsumowując, z Katowic do Oświęcimia przy dziewięciu postojach jechaliśmy 54 minuty, z powrotem o dwie minuty krócej. Ale rezerwy jeszcze są, bo zwalnialiśmy np. na przejazdach kolejowych, gdzie mimo późnej pory i fatalnej pogody trwały prace wykończeniowe.

I jeszcze jedna ciekawa statystyka. Trzy minuty po naszym przyjeździe na dworzec w Oświęcimiu wjechał pociąg Przewozów Regionalnych z Krakowa. Wysiadło z niego 7 pasażerów. Chwile wcześniej po tym samym, trzecim peronie, przeszło ponad 35 osób. które wysiadły z EN57 – 659, też PR, tyle, że w służbie Kolei Śląskich, które w większości przyjechały tutaj z Katowic. Czyli potencjał jest.

Jakimś mankamentem, który z pewnością niedługo zniknie, ale dzisiaj doskwiera, jest nie najlepsze oznakowanie niektórych przystanków i stacji jak np. Chełm Śląski czy Imielin, gdzie trudno zorientować gdzie się przyjechało. Po remontach są one wszystkie bardzo do siebie podobne, co w godzinach popołudniowych robi się sporym problemem dla podróżnych chcących wysiąść na którejś z nich.

Zdajemy sobie sprawę, ze wraz z zakończeniem prac należyte oznaczenia się pojawią, jednak już teraz apelujemy do osób za to odpowiedzialnych, żeby nie brali przykładu z Katowic Piotrowic, bo tam ktoś rozminął się ze zdrowym rozsądkiem. Wybieraliśmy się tam dzisiaj w ramach kolejnego przejazdu w celu zrobienia zdjęcia, ale internety już o tym wiedzą i Piotrowic jest u nich pełno. Szkoda, że w takim kontekście.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *