Olza pełna niespodzianek

Pierwsza Olza gotowa do odjazdu z Katowic

Wczoraj, wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy, zadebiutował pociąg o nazwie Olza. Bezpośrednie kolejowe Cieszyna z Katowicami, które każdej niedzieli ma łączyć oba miasta przyspieszonym kursem. Po podróży inauguracyjną Olzą, wszystko wskazuje na to, że na przyszłość tego połączenia trzeba patrzyć pozytywnie.


O 16.19 flagowy pociąg Kolei Śląskich z rodziny EN57AKŚ, jednostka o numerze taborowym 892, ruszyła w pierwszy kurs do Cieszyna, firmowany jako Olza. Frekwencja nie była powalająca, ale jak mówi stare chińskie przysłowie – Kto zaczął ten połowę zrobił.

Chociaż… Jednym z pasażerów była osoba, która podróżowała z Warszawy do Pogwizdowa. I dla tego człowieka Olza, po przesiadce w Katowicach, stanowiła najprostszą formę dotarcia z bardzo dużego miasta w centrum Polski do nieco mniejszej miejscowości koło Cieszyna. Zresztą dla mieszkańców Kończyc czy Kaczyc przez które kursuje Olza, to jedyna forma komunikacji z centrum województwa bez konieczności korzystania z rozlicznych przesiadek za sprawą mniej lub bardziej wygodnych form transportu zbiorowego.

Dwa pociągi z Katowic w kierunku powiatu cieszyńskiego w ciągu kwadransa

Po punktualnym przyjeździe do Cieszyna w sile niespełna 20 osób, odbyło się nieformalne spotkanie na szczycie Wojciecha Dingesa, prezesa KŚ z Ryszardem Macurą, burmistrzem Cieszyna, który pojawił się na dworcu, by zobaczyć czy Olza faktycznie stała się rzeczywistością w cieszyńskiej tkance miejskiej. Obaj panowie podczas kilkunastominutowego spotkania uzgodnili plan działań, by informacja o Olzie dotarła do jeszcze większej grupy potencjalnych pasażerów.

No i niespodzianka największa. Gdy wróciliśmy na cieszyński dworzec 10 minut przed odjazdem pociągu do Katowic przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Na pokładzie znajdowało się już 40 osób. Większość z nich, jak się później okazało jechała do stolicy województwa, choć nie brakowało i takich, dla których stacją docelową było Chybie.

Trudno po jednym dniu oceniać, jak to wszystko się dalej potoczy. Bezspornym jest jednak fakt, że znakomitą większość podróżnych stanowiły osoby, które poprzez Olzę realizowały swoją potrzebę, czyli konieczność dotarcia do stolicy województwa.

Warto, żeby o tym wiedziano w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego, który jest organizatorem transportu kolejowego w naszym województwie. Skoro potrzeba takowa istnieje, to Koleje Śląskie winny ją realizować w znacznie szerszym zakresie, bo w końcu po to zostały stworzone i po to funkcjonują. Ale trzeba im to umożliwić.

6 komentarzy

  1. Znaczący krok w kierunku dostępności kolejowej Cieszyna. Gratulację dla samorządowców i dla dla Was Kolej na Śląsk.
    Dobrze, że Urząd Marszałkowski i PLK byli temu przychylni.

    1. Dzięki, ale to dopiero początek starań o regularne połączenia do Katowic. No i jeszcze ten nieszczęsny odcinek z Bielska-Białej do Skoczowa. Po nowym roku wracamy do starań o te dwie rzeczy z nowymi pomysłami i propozycjami

  2. Warto powalczyć o połączenie bezpośrednie cieszyn – katowice które byłoby w stolicy regionu ok. 8:30, ale to tylko pobożne życzenia.

  3. Warto by spróbować skierować któryś z TLK jadących do Wrocławia by jeździł przez Chybie i skomunikować go z poc z Cieszyna napewno znależli by się pasażerowie.Pozdrawiam

    1. Witam. Po nowym roku ruszamy z tym zagadnieniem, tym bardziej, że ma się na odcinku Chybie – Żory – Rybnik itd. rozpocząć duży remont, co znacznie kiedyś tam przyspieszy ruch pociągów. Naszym zdaniem ten szlak będzie atrakcyjniejszy niż przez Pszczynę.

  4. Dlaczego pociągi jadące z Cieszyna nie są skomunikowane z pociągami do Warszawy z Zebrzydowic

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *