I po kładce…

Tej kładki w Skoczowie już nie ma
Tej kładki w Skoczowie już nie ma

Wokół skoczowskiego dworca kolejowego zrobiło się nieco ładniej i przestrzenniej. Zarządca infrastruktury kolejowej usunął nieprzydatną już nikomu i niczemu, nota bene nieczynną od dawna, kładkę dla pieszych.


Kilka lat temu potężny i siermiężny przepust dla pieszych, łączący ulicę Mickiewicza oraz plac dworcowy z ulicą Ciężarową w Skoczowie, przestał pełnić swoją funkcję ze względu na zagrożenie dla zdrowia i życia dla korzystających z niego osób. Wejścia z obu stron zostały zablokowane, a ludzie by przejść z jednej na drugą stronę muszą od tej pory zmierzyć się z pokonaniem kilkunastu torów dzielących w okolicach dworca obie części miasta. Ponoć i tak to rozwiązanie bezpieczniejsze i obarczone mniejszym ryzykiem nieszczęścia, niż zezwolenie na dalsze korzystanie z kładki.

Dlatego o całkowitym demontażu kładki mówiło się od dawna i w mijającym tygodniu fakt ten się ziścił. PKP PLK usunęła kładkę znad torów. Teraz czeka ona na pocięcie na mniejsze elementy, a reszta konstrukcji zostanie całkowicie rozebrana.

One comment

  1. Taki jest efekt jak się buduje coś bez głowy. A u nas niestety tak się budowało.
    Bezkolizyjne przejście jest fajną sprawą ale jest drogie w budowie i utrzymaniu, do tego powinno być dostępne dla niepełnosprawnych. Musi być zastosowane tam gdzie jest duży ruch jak np. w Pszczynie, ale w Skoczowie pociągi nie kursują częściej jak co godzinę więc można dopuścić przejście na poziomie szyn.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *