Niespodziewany gość na S7

Fot. Patryk Farana
Fot. Patryk Farana

W niedzielne popołudnie i poniedziałkowy poranek, na pasażerów Kolei Śląskich regularnie korzystających z połączeń na linii S7 Racibórz – Rybnik – Katowice, czekała mała niespodzianka. Wszystko za sprawą jednostki 27WEb, którą spółka skierowała do obsługi połączeń na tejże linii. 


Skład 27WEb, wyprodukowany przez PESĘ Bydgoszcz, to najdłuższa jednostka z parku taborowego Kolei Śląskich. Na co dzień, długie elfy – bo tak są określane przez pasażerów, spotkać można przede wszystkim na linii S1 Gliwice – Katowice – Częstochowa. Nic dziwnego, ponieważ są to najpojemniejsze pociągi śląskiego przewoźnika, a tzw. średnica, jest linią na której jeździ najwięcej pasażerów.

W niedzielę, ku zaskoczeniu wszystkich sympatyków kolejowych, na linię S7 skierowana została jedna z sześciu jednostek 27WEb. Skład został posłany do boju na połączeniu numer 44827 relacji Katowice (17:38) – Racibórz (19:35).

Natomiast w drogę powrotną, długi elf udał się wczoraj z samego rana na połączeniu nr 44168 relacji Racibórz (4:33) – Katowice (6:28). Późnym, niedzielnym wieczorem, gdy otrzymaliśmy informację o wizycie jednostki 27WEb w Raciborzu, byliśmy przekonani, że kolejnego dnia obsłuży ona poranne połączenie do Katowic, na którym normalnie jeżdżą dwa, trzyczłonowe Impulsy (36WEa).

Tak się jednak nie stało. Długi elf wyruszył z Raciborza po godzinie 4, a przed 6, w stronę Katowic odjechały dwa Impulsy. Wizyta jednostki 27WEb na linii S7 była sporym zaskoczeniem, tym bardziej, że do Katowic wróciła nie na połączeniu nr 44170 relacji Racibórz (5:53) – Katowice (7:42).

Warto w tym miejscu nadmienić, że ostatni raz, tak długi pociąg na linii S7 spotkać można było w 2013 roku. Była to jednostka 35WE, która obsługiwała wówczas bezpośrednie połączenie Racibórz – Częstochowa.

2 komentarze

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *