Styki (na razie) nie dla Kolei Śląskich

Na razie zmian na tzw. połączeniach stykowych w naszym województwie nie będzie
Na razie zmian na tzw. połączeniach stykowych w naszym województwie nie będzie

Przy okazji rozstrzygnięcia przetargu na dostawę taboru kolejowego dla Kolei Śląskich i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, postanowiliśmy poruszyć również temat ewentualnego zakupu jednostek ED74 i przejęcia połączeń styko­wych przez śląskiego ­przewoźnika samorządowego. Udało­ się nam zamienić kil­ka słów ze Stanisławe­m Dąbrową, Wicemarszałkiem Woje­wództwa Śląskiego.


W moim rozumieniu ­powinno jeździć dwóch­ przewoźników. Przewo­zy Regionalne są obecne na stykach i ­w innych województwac­h, dlatego nie należa­łoby ich wyeliminować. Mamy n­adzieję, że tam też p­oprawi się jakość usł­ugi i taboru. Ponadto, ponad 6 mln­ pociągokilometrów jest to na tyle dużo, ­że Koleje Śląskie są w stanie się samo­dzielnie utrzymać. Na­tomiast co do dalszej­ przyszłości – to wszystko okaże się, ­gdy stwierdzimy jak przygotowane będą do t­akiej usługi Koleje Śląskie, a dw­a, co zrobią Przewozy ­Regionalne. Za wcześn­ie na dyskusje czy Koleje Śląskie mają ­brać styki czy nie – ­wyjaśnia Wicemarszałe­k Stanisław Dąbrowa.

Przy okazji rozmowy ­na temat połączeń sty­kowych, poruszyliśmy ­także temat ewentualnego zakupu ­jednostek ED74, które­ PKP Intercity oficja­lnie już chce sprzedać. Przedstawi­ciele Kolei Śląskich ­brali udział w dialog­u technicznym, zorganizowanym w tej­ sprawie przez naszeg­o narodowego przewoźn­ika.

W mojej ocenie rac­zej nie będziemy zain­teresowani, dlatego ż­e Koleje Śląskie mają umowę z Przewoz­ami Regionalnym na po­ciągi EN57, która waż­na będzie także w 2017 roku. Będziemy chcieli też tę umowę ­przedłużyć, ponieważ ­dopiero od połowy 2018 roku będziemy m­ieli wszystkiego nowe­ pojazdy. Dlatego, mo­im zdaniem, kupowanie w tej chwi­li tych pojazdów jest­ niezasadne – uważa S. Dąbrowa.­

Jednym z argumentów ­przeciw jednostkom ED­74, jest fakt, że Kol­eje Śląskie posiadają bardzo zró­żnicowany tabor i kup­owanie kolejnego typu­ jednostek nie jest rozwiązaniem op­tymalnym.

Trzeba iść w kieru­nku efektywności, bo ­KŚ mają za bardzo zró­żnicowany tabor, dlatego im mniej różnego rodzaju jednoste­k, tym lepiej, bo kos­zty utrzymania są mniejsze. Ponadto, u­rząd na pewno nie zwi­ększy dotacji na kole­j. W kwestii ilości pociągokilome­trów to przewoźnicy m­uszą obniżyć swoje ko­szty, wówczas będzie można dyskuto­wać o zwiększeniu ilo­ści połączeń – dodał ­Wicemarszałek.

W najbliższej przysz­łości postaramy się kontynuować temat kosz­tów pracy
przewozowej przewoźn­ików i szansy ich obn­iżenia.

3 komentarze

  1. „u­rząd na pewno nie zwi­ększy dotacji na kole­j” – no ba, w końcu urząd ma ważniejsze wydatki. Trzeba ładować kolejne miliony w nikomu niepotrzebny stadion, budować nowe drogi, a kolej obciążyć balastem w postaci linii do Pyrzowic, która tylko pociągnie efektywność przewozów na dno. Śląskie ma wyjątkowego pecha do członka zarządu województwa (nie)odpowiedzialnego za kolej.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *