Magurka rośnie w siłę

EN75-004, Koleje Śląskie
EN75-004, Koleje Śląskie

Kolejny kurs pociągiem „Magurka” ze Zwardonia do Katowic, przyspieszonym na odcinku Bielsko-Biała – stolica województwa i jedno spostrzeżenie. Jeśli tendencja wzrostowa liczby pasażerów na tym kursie się utrzyma, to Koleje Śląskie będą musiały na tym połączeniu dołożyć drugą jednostkę albo dać coś większego od flirta, którzy dzisiaj ledwo co zabrał wszystkich chętnych.


Wtorkowym rankiem znalezienie wolnego miejsca w pociągu nr 44324 „Magurka” już w Czechowicach-Dziedzicach było zadaniem niemożliwym. Im bliżej Katowic, tym ludzi przybywało, a od Tychów do stacji docelowej EN75-002 obsługujący ten kurs, przypominał autobus linii 674 po wyjeździe z katowickiego dworca w kierunku Osiedla Paderewskiego i Giszowca w latach szczytowej popularności tej linii. Kto pamięta, ten wie o czym mowa.

Nam udało dojechać bez szwanku z dwuminutowym opóźnieniem, niemniej zjawisko widocznej gołym okiem rosnącej frekwencji na tym kursie jest godne uwagi. Jeszcze trzy miesiące temu wsiadając do Magurki w Czechowicach-Dziedzicach nie było problemu ze znalezieniem miejsca. Dzisiaj, nierealne. Aż strach pomyśleć, co będzie od grudnia gdy Magurka będzie pokonywać trasę z Bielska-Białej do Katowic w 50 minut i stanie się najszybszą formą dojazdu w porannych godzinach z południowych rejonów województwa do centrum stolicy regionu.

Żeby nie było, że chodzi jedynie o linię S5. Podobna sytuacja ma miejsce w przyspieszonym pociągu nr 40501 z Częstochowy do Gliwic, przyjeżdżającym do Katowic o 7:39. Tym kursem też podróżujemy regularnie i spostrzeżenia są podobne do tych z Magurki. Ludzi jakby więcej i od Zawiercia trzeba swoje odstać zanim się wysiądzie w Katowicach. A przecież ten kurs obsługuje jednostka 27WEb, czyli najbardziej pojemny tabor Kolei Śląskich w jednym kawałku.

Na marginesie, jesteśmy bardzo ciekawi danych, które co miesiąc publikuje Urząd Transportu Kolejowego. Ostatnie dni pokazują, że przynajmniej na liniach S1 i S5 pasażerów nie brakuje, a niemal na pewno jest ich więcej niż rok temu. Nasze przypuszczenia nie wynikają z jakiś galaktycznych obliczeń i wzorów. Po prostu jeździmy sobie tymi pociągami i to widzimy.

5 komentarzy

  1. Kiedyś z Katowic do Zwardonia kursowały przepełnione pociągi piętrowe. Zwłaszcza w niedziele i wolne soboty. Pamiętam jak w Żywcu w niedzielę nie wsiadłem do składu po przyjechał pełny ze Zwardonia.

    1. CityElefantów (o KISSACH Stadlera nawet nie mówię) to nasze i następne pokolenie w KŚ raczej nie zobaczy. Jeśli kiedykolwiek w ogóle…

  2. Jeśli tendencja wzrostowa się utrzyma to Koleje Śląskie powinny puszczać pociągi pomiędzy Bielskiem Białą a Katowicami w godzinach szczytu co 30 minut w dni robocze. Jeden niech jedzie przyspieszony a drugi osobowy w godzinie i wszystko będzie ok

  3. W pociągach dojeżdżających rano do Katowic zawsze jest najtłoczniej 🙂 Magurka to KS 49704 jeśli chodzi o ścisłość, całkiem możliwe że zbiera przy aktualnym zamknięciu podróżnych aż z trzech pociągów: wcześniejszy 44114 jest dość wcześnie (p. 7:18), następny 49604 (p. 8:46) nieco za późno dla tych co muszą się jeszcze gdzieś dostać z dworca. Aby do grudnia.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *