GOPgear stworzy Mistrza?

ekobilet2Informowaliśmy wczoraj o inicjatywie ekipy GOPgear, mającej na celu naoczne ukazanie codziennych problemów komunikacyjnych naszego regionu poprzez oryginalny na swój sposób wyścig różnymi formami lokomocji z punktu A do punktu B. Dzisiaj parę słów o tym co, dzięki temu, wiemy.


Na początek gratulacje dla ekipy GOPgear za inicjatywę, pomysł i jego realizację. Dla nas te wyniki są o wiele bardziej wiążące i ukazujące rzeczywistość niż sterty papierów z potencjalnymi obliczeniami i teoriami typu „gdyby to..” czy „gdyby tamto…” Tutaj nie ma gdyby. Był ciąg zdarzeń umiejscowionych w danej czasoprzestrzeni, które ukazały co i jak.

Jako portal popierający i wierzący w kolej jako najsprawniejszy środek transportu powinniśmy się cieszyć, że wygrał pociąg. I nie chodzi nawet o sam Bytom, ale o klasyfikację generalną z dwóch dni. I chyba się cieszymy.

Radość nie jest jednak pełna, ponieważ takie rozstrzygnięcia pokazują, w którą stronę powinniśmy kierować się przy ustalaniu pewnych priorytetów, a boimy się, że tak nie będzie. W sieci krąży wiele opracowań mówiących dobitnie, ile jeden pociąg daje środowisku spokoju w porównaniu z samochodami, stojącymi w dodatku w olbrzymich korkach. Przecież w poniedziałek samochód okazał się najszybszy. Może dlatego, że zdecydowaną cześć dystansu z Dąbrowy Górniczej do Katowic kierowcy pokonali drogą ekspresową i autostradą. A i metę na ulicy Krasickiego w stolicy województwa dzieliły od autostrady A4 raptem trzy skrzyżowania. Kiedy we wtorek przyszło jechać (a może bardziej stać) miejskimi ulicami, rezultat dramatycznie odwrócił się na niekorzyść samochodów.

Może tym co stoją w tych korkach to pasuje, może tak po prostu ma być. Jednak bezwzględne liczby pokazują, że jest alternatywa dla stresujących podróży samochodowych. Nie jest naszą intencją wyrzucać ludzi z naszych ukochanych pojazdów, jednak za którymś razem również i ich zaleje krew po niespełna dwugodzinnym przejeździe z Bytomia do Katowic. Tym bardziej, że ci którzy zdecydowali się na kolej czy tramwaj już dawno byli w docelowym miejscu.

Nie jest też tak, że komunikacja zbiorowa u nas nie istnieje. Jest, tylko niezbyt logicznie poukładana. Autobusy żyją swoim życiem, tramwaje swoim a kolejarze to jeszcze inna liga. Potrzebny jest Mistrz, który te wszystkie klocki poukłada tak, by naszym okręgu świadomość i możliwość korzystania ze sprawnej, szybkiej i punktualnej komunikacji będzie przesłanką do pozostawienia auta w garażu. Przewoźnicy autobusowi inwestują w tabor na potęgę, tramwaje też coraz lepsze, nowe pociągi zaczną przyjeżdżać. Jeżeli Mistrz to ogarnie w postaci zsynchronizowanych rozkładów jazdy, elastycznych taryf biletowych, funkcjonalnych centrów przesiadkowych i mających sens istnienia w wybranych lokalizacjach parkingów P+R, to wtedy wyniki kolejnych edycji GOPgear (miejmy nadzieję, że się odbędą) będą jeszcze lepsze dla zbiorkomu.

One comment

  1. Z tego co mi wiadomo to wg. naszych przepisów tym Mistrzem od transportu publicznego w naszym województwie powinien być Urząd Marszałkowski. Pytanie tylko, czy problem traktuje z należną powagą.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *