Pociąg szybszy od samochodu? Możliwe!

Fot. GOPgear
Fot. GOPgear

Udowodnili to przedstawiciele grupy GOPGear, którzy postanowili za pomocą różnych środków transportów w tym samym czasie pokonać trasę z Bytomia do Katowic. Do walki stanęła kolej, autobusy i tramwaje oraz rzecz jasna indywidualny środek transportu – samochód. 


Uczestnicy przedsięwzięcia swoją podróż rozpoczęli w Bytomiu przy ul. Łużyckiej i Wrocławskiej, a za miejsce docelowe obrali plac Sejmu Śląskiego w Katowicach. Efekty przeprowadzonych przez nich badań są zaskakujące.

Przepraszamy za zwłokę, ale do wyrysowania trasy samochodu przydałaby się konsultacja samego trenera Jacka Gmocha. A wszystko przez korki. Stało dosłownie wszystko, dlatego próbowaliśmy się jakoś wydostać. Tym samym nikt nie miał szans z transportem szynowym. Wygrał pociąg, odjazd z nieco zapomnianej stacji z dużym potencjałem: Bytom Karb. Następnie tramwaj. Autobusy też utknęły w korku, niby innym, ale jednak wyraźnie połączonym z tym z DTŚ, poprzez również zakorkowane Osiedle Tysiąclecia. Chyba się coś dziś stało, bo aż takiej kongestii się nie spodziewaliśmy – możemy przeczytać w podsumowaniu przedsięwzięcia przez organizatorów.

Jak się okazuje, wczoraj w godzinach porannego szczytu, bezapelacyjnym zwycięzcą okazał się transport kolejowy, którym grupa uczestników dotarła do miejsca docelowego w prawie dwa razy krótszym czasie, niż ich koledzy jadący samochodem osobowym. Mimo korków, każde połączenie za pomocą komunikacji publicznej – czy to autobusem, czy tramwajem, czy jednym i drugim – okazało się szybsze od auta.

Każdy kto regularnie porusza się w tych rejonach, dobrze wie co dzieje się w godzinach szczytu. Być może dysproporcja między poszczególnymi środkami na co dzień nie jest aż tak duża, jednak wczorajszy dzień pokazuje, że zdarzają się takie dni, w których za pomocą środków komunikacji publicznej, możemy dojechać do miejsca docelowego szybciej i wygodniej.

Fot. GOPgear
Fot. GOPgear

Instrukcja do odczytu czasów brutto/netto. (1) + (2) + (3) = (4), gdzie:

  • (1) Czas netto, od wejścia do pierwszego środka transportu do mety (+ dojście na przystanek/peron),
  • (2) Czas oczekiwania na planowy przyjazd pierwszego środka transportu,
  • (3) Czas opóźnienia przyjazdu pierwszego środka transportu,
  • (4) Czas brutto, od startu do mety.

I jak, zaskoczeni wynikami? Nasze wnioski w tej sprawie przedstawimy jutro.

4 komentarze

  1. Oddajcie raport do Kolei Śląskich może w końcu zaczną więcej wypuszczać pociągów na niektórych liniach a rozkład jazdy będzie bardziej dopasowany do potrzeb pasażera. Ludzie już stopniowo przesiadaja się na kolej, tylko trzeba im to ułatwić, a państwo powinno wziąć z tego przykład i remontować więcej linii kolejowych

  2. Państwo „dobrej zmiany” olewa Konurbację tak samo jak poprzednicy. Gdyby skierowano na linie kolejowe na katowickim zasupłanym węźle środki proporcjonalne do ruchu to linie wyglądałyby dzisiaj inaczej. Ile lat mamy czekać na przebudowę ważnego dla całej Polski kolejowej skrzyżowania szlaków północ-południe i wschód-zachód?
    Co z projektem przebudowy? Wszystko ucichło?

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *