Co nam przywiezie PKP Intercity?

Fot: Katarzyna Przypadło
Fot. Katarzyna Przypadło

Jak już informowaliśmy, na stronie internetowej i aplikacjach PKP PLK S.A. pojawił się zarys przyszłego rozkładu jazdy. Pooglądaliśmy sobie ten harmonogram, przede wszystkim żeby zobaczyć, co pod kątem naszego regionu szykuje PKP Intercity, nasz narodowy przewoźnik.


Podkreślamy jeszcze raz. To nie są dane ze strony przewoźnika, więc nie podamy konkretnych godzin odjazdów i przyjazdów, bo choć uważamy je w jakiś sposób za wiążące, to nie traktujemy ich jeszcze jako oficjalne. Coś tam można jednak wywnioskować i wyczytać.

Katowice – Warszawa/Gdynia

Pięć par pendolino, z czego cztery aż do Gdyni. W drugą stronę bez zmian. Trzy razy Bielsko-Biała, dwa razy Gliwice. Praktycznie nie zmienia się także rozkład jazdy pociągów międzynarodowych (zresztą godziny te same). Ciekawostką jest, że niektóre z nich mają przypisane maja kategorię IC zamiast EIC (np. Varsovia). Czyżby miała tam obowiązywać tańsza taryfa? Może, bo przez Centralną Magistralę Kolejową nie pojedzie ani jeden pociąg kategorii TLK. TLK Skarbek (Racibórz – Warszawa), TLK Kormoran (Olsztyn – Bielsko-Biała), czy TLK Górnik wracający do relacji Gliwice – Warszawa, pojadą przez Częstochowę i Piotrków Trybunalski. Podobnie jak wszystkie połączenia obsługiwane jednostakami PESADart. Łącznie, przez CMK i „wiedenką” 18 połączeń dziennie ze stolicą. Kompilacje weekendowe – IC Wisła (Warszawa – Wisła) zastąpi IC Oleńka (Warszawa – Bielsko-Biała), natomiast IC Soła/Inka(?) (Lublin – Zwardoń) pojedzie w miejsce kursującego od poniedziałku do piątku IC Korfanty (Lublin – Bielsko-Biała). Ważne: większość pociągów EIC i IC będzie zatrzymywać się w Dąbrowie Górniczej.

Katowice – Gdynia

Niestety, tracimy jednego flirta. Pociąg Stoczniowiec pojedzie z Katowic do Gdyni jako TLK. Pozostanie IC Hutnik w dotychczasowej obsadzie. Trzecim połączeniem Katowice – Gdynia będzie TLK Artus, który pojedzie przez Wrocław, Poznań i Bydgoszcz. Ten ostatni pojedzie ze stolicy naszego regionu do Gdyni osiem godzin, czyli choć dużym „objazdem” to tragedii nie ma.

Katowice – Pomorze Środkowe

Zyskamy dodatkowe połączenie do Kołobrzegu, a to za sprawą faktu, że TLK Gwarek w Białogardzie będzie dzielony na część do Słupska i wspomnianego Kołobrzegu. Podobnie w relacji powrotnej. Z kolei IC Szkuner zostaje zdegradowany do kategorii TLK. Godziny kursowania obu pociągów w obu kierunkach niemal identyczne jak obecnie, natomiast warto podkreślić, że TLK Szkuner nie pojedzie przez Opole, Wrocław lecz przez Lubliniec, Ostrów Wielkopolski, zastępując na odcinku Katowice – Poznań, dzisiejszą Szyndzielnię.

Katowice – Wrocław/Poznań/Szczecin

Do Wrocławia rano i w godzinach popołudniowych i wieczornych oferta przyzwoita i ciekawa. Nagle od godziny 10 do 13 – przerwa. Potem powrót do normalności. Cztery pociągi kategorii IC, pozostałe TLK. Katowice – Wrocław. Czas przejazdu przez Strzelce Opolskie od 122 do 134 minut. Do Szczecina zaczynamy od IC Barnim, który zawiezie nas tam w niespełna siedem godzin (najszybszy czas podróży na tej trasie będzie miał Barnim powrotny: Szczecin – Katowice w 6 godzin i 38 minut). Nowość – pociąg cały rok będzie jeździł w relacji Katowice – Świnoujście. Potem jeszcze Dobrawa, niemal równie szybka jak Barnim i dwie ciekawostki. TLK Światowid. Do Wrocławia tradycyjną trasą, a potem przez Zieloną Górę i Kostrzyn zamiast przez Leszno i Poznań z przyzwoitym czasem 7 godzin i  20 minut. Będzie także IC Portowiec na ED160, który do stacji docelowej dowiezie nas przez Łódź i Poznań w 8,5 godziny. Do Poznania też dotrzemy różnymi trasami. Najwięcej połączeń przez Wrocław, a, oprócz IC Portowiec, czas przejazdu będzie oscylował (także tych przez Lubliniec, Ostrów Wielkopolski) wokół 4 godzin. I to już jest, naszym zdaniem, ciekawa oferta.

Katowice- Kraków

Tutaj PKP Intercity, podobnie jak my wszyscy, czeka aż warunki podróży tutaj ulegną polepszeniu i oprócz kilku pociągów nocnych, nie czeka nas nic ciekawego. Nawet jedyny dzienny pociąg tego przewoźnika łączący te miasta – Szkuner zostanie skrócony do relacji Katowice – Kołobrzeg.

Z ciekawostek

Weekendowy Halny trasą Bydgoszcz – Poznań – Wrocław – Rybnik – Bielsko-Biała – Wadowice – Sucha Beskidzka – Zakopane. Znikają „astronomiczne” nazwy pociągów nocnych. Z Bielska-Białej do Gdyni pojedzie, jak dawniej, Pogoria a nie Wenus, a z Przemyśla do Szczecina przez nasz region przejedzie Przemyślanin, a nie Orion.

10 komentarzy

  1. Do beczki miodu muszę dorzucić nieco dziegciu: „W ramach akcji” polegającej na zwiększeniu dostępności pociągów spółki PKP IC w mniejszych miastach a nawet wioskach – w nowym rozkładzie w takich miastach aglomeracji górnośląskiej jak Ruda Śląska czy Chorzów (każde z nich zamieszkiwane przez ponad 100 tys. mieszkańców) nadal nie będą zatrzymywały się żadne pociągi tej spółki (nawet kategorii TLK) – wyjątkiem jest jedynie jeden pociąg sezonowy zatrzymujący się na stacji Chorzów Miasto. Nadmienię, że miasta mające o połowę mniej mieszkańców, jak Mikołów czy Będzin zyskały ostatnio całoroczne (i to w ilości kilku na dobę) połączenia dalekobieżne. „Brawa” dla zarządów Rudy i Chorzowa za tak „skuteczną” dbałość o dostępność komunikacyjną ich miast!

    1. No nie jest to normalne. Albo jedziemy Gliwice, Zabrze, Katowice, Sosnowiec i potem do Wawy, albo jak stajemy w DG to stajemy i w Rudzie i w Chorzowie czy Będzinie. Albo na tych stacjach stają IC a EIC tylko na tych pierwszych i podział jest jasny. I to jest dla mnie informacja, że jak chce wsiąść do IC to mogę to zrobić w Będzinie a EIC tu się nie zatrzyma. A nie, że IC raz staje na takiej stacji a raz nie. Zresztą co my tu o stacjach jak oni normalnego taktu nie potrafią zrobić i KŚie też muszą się nagimnastykować żeby gdzieś te swoje pociągi wsadzić jak IC w końcu określi się kiedy pojadą ich pociągi. Taka chyba nasza karma tutaj

  2. Pięknie… najpierw dali Intercity Szyndzielnia z Bielska-B. do Poznania, potem zmienili na TLK a od grudnia likwidują…. przecież za to powinno się karać, co roku inne miasta i za rok znów ich brak. Ktoś powinien się za nich wziąć. Lublin też za rok wyleci

    1. Gwarek był IC do wakacji, potem już nie wrócił do tej kategorii wbrew zapowiedziom. Miałem nieprzyjemność jechać tym przy 30 stopniach przez ponad 8 godzin z Koszalina do Katowic i było niefajnie. Mieliśmy mijankę ze Szkunerem i tak trochę z zazdrością patrzyłem w jakich warunkach sobie podróżują. Ale tam też się skończyło, Nie jest to dobra reklama dla przewoźnika bo jeśli kogoś przekonali nową jakością podróży nad morze to w przyszłym roku dostaną od tych ludzi po kablu bo nawet dla mnie, który z racji pasji dużo jest w stanie zrozumieć to podróż w przedziale o numeracji 101-108 w sąsiedztwie zapachu z ubikacji (klasycznej) i w 140 stopniach ciepła nie była przyjemnym doznaniem. A co dopiero komuś takie coś polecić

  3. Uważam że Pogoria powinna jeżdzić jak dawniej aż do Szczecina,frekwencja była w tym pociągu ,więc nie wiem czemu zlikwidowane je.

  4. Zarysy tego rozkładu mi się bardzo podobają 🙂 Wracają pociągi do B-B, wraca Górnik, Kormoran, wiec na prawdę bardzo ciekawie to wygląda. Mam tylko dwa zmartwienia: Żaden TLK nie będzie jeździł CMKą i Varsovia w kategorii IC. Tzn., że będzie śmigać na Polskich pudłach ?

    1. Nie sądzę. Będzie tak jak dotychczas tylko po prostu IC zmienia kategorie na terenie Polski. Wydaje mi się, że podobna historia będzie z Prahą. Wagony jak teraz a kategoria w RP – IC zamiast EIC.

  5. Dla Bielska-Białej jedna zła informacja. Znika IC Ondraszek do Białegostoku w normalnych godzinach (rano w kierunku Warszawy, wieczorem w kierunku powrotnym i będzie jeździł w ciągu dnia. Zresztą w kupie z innymi IC / TLK z bezsensowną częstotliwością co 1,5 – 2 h. Pomijając Pendolina, nie da się, jak teraz, pojechać i wrócić w tym samym dniu.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *