NSA kwestionuje papierowe rozkłady z korektą

dsc_0880Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że publikacja rocznego rozkładu jazdy na 2012/2013 pociągów w odcinkach dwumiesięcznych naruszała zbiorowe interesy pasażerów. O decyzji sądu poinformował dziennik „Rzeczpospolita”. Wyrok jest prawomocny.

Chociaż sprawa dotyczy publikacji rozkładu jazdy pociągów sprzed trzech lat, to dotyczy problemu, z którym pasażerowie musza borykać się do dzisiaj. Przy każdej kolejnej korekcie nasze stacje i przystanki zalewane są tonami nieczytelnych informacji, gdzie jeden pociąg może mieć na przestrzeni sześciu tygodni obowiązywania rozkładu np. siedem różnych terminów kursowania.

Wróćmy jednak do publikacji „Rzeczpospolitej” i sprawy rozkładu jazdy 2012/13. Prezes Urzędu Transportu Kolejowego stwierdził, że PKP PLK nie opublikowała go w całości, czym naruszyła zbiorowy interes pasażerów. Sąd potwierdził, że zarządca infrastruktury opracował roczny rozkład tylko do celów wewnętrznych, a publikacja w internecie i na peronach następowała w sześciu odcinkach. Dodatkowo, zdaniem UTK, rozkład powinien zostać opublikowany w formie tabel dla poszczególnych linii z wyszczególnieniem kursujących tam pociągów.

PKP PLK zaskarżyła to rozstrzygnięcie. „Rzeczpospolita” pisze, że zdaniem zarządcy infrastruktury, że w związku z trwającą największą modernizacją infrastruktury kolejowej w historii naszego kraju, tylko ten sposób informowania pasażerów „pozwalał uniknąć chaosu informacyjnego wśród podróżnych”.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie częściowo uwzględnił skargę i podzielił stanowisko PKP, że nie jest określona prawnie forma wizualizacji rocznego rozkładu jazdy. Dlatego nie było podstaw prawnych do nałożenia na zarządcę infrastruktury kolejowej obowiązku publikacji rocznego rozkładu jazdy w formie tabel. Inne nowoczesne techniki informacyjne (internet – przyp. red) mogą czytelnie przekazywać pasażerom niezbędne informacje o trasie podróży. Zgodził się jednak, że publikując roczny rozkład jazdy w dwumiesięcznych odcinkach, firma naruszyła zbiorowe interesy pasażerów. Obie strony złożyły wniosek o kasację do Naczelnego Sadu Administracyjnego, który zajął się sprawą.

(…) NSA nie uwzględnił żadnej z nich, w pełni podzielając stanowisko sądu pierwszej instancji. (…), z przepisów wynika ustawowy obowiązek opublikowania rocznego rozkładu jazdy pociągów. Podatnie do publicznej wiadomości rozkładu de facto na dwa miesiące tego wymogu nie spełnia..

Sąd kasacyjny podkreślił, że przepisy są jasne, a ewentualne trudności z ułożeniem rozkładu jazdy na cały rok związane z modernizacją kolei nie mogą tego zmienić. Zwłaszcza że przewidziano też tryb umożliwiający modyfikacje w rocznym rozkładzie jazdy, wynikające z dynamiki prac. Co do tabel, NSA zgodził się, że PKP nie miały takiego wymogu w przepisach – pisze „Rzeczpospolita”.

Choć sprawa, jak było wyżej, dotyczy rozkładu jazdy sprzed trzech lat, to praktyki stosowane przez zarządcę dotyczące prezentowania rozkładu jazdy przy okazji kolejnej korekty w niczym się nie zmieniły. Więcej, powstały specjalne gabloty pt. „Przyszły rozkład jazdy”, które niebawem znów zostaną zapełnione, bo kolejna korekta już w połowie października. Jesteśmy ciekawi, jak wyrok NSA wpłynie na zagmatwaną praktykę, która już na stałe zagościła na naszych dworcach i przystankach kolejowych.

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *