Logika a 4 września

Fot. Koleje Śląskie
Fot. Koleje Śląskie

Informacja o nieszczęsnym 4 września, czyli o terminie zamknięcia linii nr 191 Goleszów – Wisła Głębce, zawarte choćby w artykule „Jedna korekta, dwa światy” wraca do nas jak bumerang. I to z taką siłą, że jesteśmy zobowiązani ustosunkować się po raz kolejny do tego zagadnienia.


Jeśli nasi Czytelnicy odebrali po tej publikacji, że Koleje Śląskie nie dołożyły należytych starań, by jeszcze jednego dnia (w ubiegłą niedzielę) przed kilkutygodniowym zamknięciem linii wozić podróżnych pociągami szlakiem do Wisły i Ustronia, to nie to było intencją powstania i opublikowania tej noty. Taka interpretacja miała miejsce, więc biję się w piersi, że nienależycie przekazałem intencje i fakty dotyczące zaistniałej sytuacji. Musi tak być, bo dostałem sygnały od Czytelników, a także od Wojciecha Dingesa, prezesa KŚ, że zarzucam naszemu przewoźnikowi brak działań w tej sprawie.

Szanowny Panie Prezesie oraz Szanowni Czytelnicy

Koleje Śląskie, według posiadanej przeze mnie wiedzy do samego końca chciały zmienić niekorzystny stan rzeczy i w niedzielę, 4 września realizować kursy na linii S6 w pełnym wymiarze, czyli Katowice – Wisła Głębce. Jednak mimo wielu prób ze strony przewoźnika, by remont rozpocząć dzień później, w stosunku do pierwotnie zaplanowanego, terminu nie zmieniono.

Tutaj dochodzimy do logiki. Rzeczy prostej acz jednocześnie wbrew niej samej dla niektórych skomplikowanej. Interesem KŚ było jeździć pociągami do Wisły, bo niedziela na linii S6 to najbardziej dochodowy dzień tego turystycznego połączenia. Logika wskazuje, że przewoźnik żywotnie był zainteresowany uruchomieniem kursów w pełnym wymiarze.

Od kilku dni wiadomo było również, że najbliższy weekend stał będzie pod znakiem świetnej pogody, więc logika sugerowała, że chętnych na podróż koleją w Beskidy będzie wielu. Zastępcza komunikacja autobusowa to zawsze problem organizacyjny dla przewoźnika, więc z pewnością ludzie KŚ nie byli szczęśliwi w przedstawieniu oferty drogowo-kolejowej. Tutaj logika idzie w parze z logistyką.

Logika nakazuje zadać pytanie, czym tłumaczyć ten pośpiech w zamykaniu szlaku. Tym bardziej, że będzie on niedostępny dla pociągów przez najbliższe kilka tygodni. Co ciekawe, kilka kilometrów dalej w Bielsku-Białej zamykano linię nr 139. I choć prace mają trwać kilka dni to pozwolono sobie na „luksus” rozpoczęcia prac dopiero w poniedziałek. Logiczne jest więc, że w Goleszowie też można było poczekać 24 godziny z zamknięciem. No bo cóż ważnego było do wykonania w niedzielę? Aż boimy się o to pytać logikę. Wytłumaczenie w biurach zarządcy infrastruktury.

Znam wielu ludzi z PKP PLK, którym zależy na właściwej jakości polskiej kolei i jestem ostatnią osobą, która powie (napisze) choć jedno złe słowo pod ich adresem. Trochę mi ich jednak żal, bo ich choćby najlepsze intencje trafiają w próżnię, wypełnioną nie tyle niedasizmem i złośliwością, co zwykłym brakiem logiki, co gorsza akceptowanym przez kolejne ośrodki decyzyjne.

Prezesie i Drodzy Czytelnicy.

Nie poczuwam się do bycia adwokatem KŚ, ale jeśli mój przekaz w artykule „Jedna korekta, dwa światy” został odebrany jako niejasny to przepraszam. Mam nadzieję, ze dzisiejsze słowa jasno i logicznie pokazują, kto odpowiada za utrzymanie i prowadzenie remontów infrastruktury kolejowej. Logiczne, że również tam zapadają terminy ich rozpoczęcia. Na przykład, wbrew logice, na niedzielę 4 września.

Jerzy Gościński

10 komentarzy

      1. Dokładnie to do 6 grudnia, wystarczy sprawdzić w harmonogramie zamknięć torowych na stronie PLK.

        1. Dzięki za informacje. Niemniej, tekst o Wiśle był pisany w oparciu o wrześniową korektę rozkładu jazdy, więc siłą rzeczy znalazł się tam termin październikowy.

        2. Proponuję przeczytać rozkłady zamknięciowe PKP PLK choćby z ostatniego roku, a potem porównać, ile razy się to pokryło z rzeczywistością (przykłady LK158,LK139,LK137 itd.). Ponadto w przypadku LK191 nie jest istotne kiedy ten remont się skończy, tylko którego dnia się zaczął

  1. To jasne, że KŚ w najmniejszym stopniu nie odpowiadają za stan infrastruktury w woj. śląskim. Nie odpowiadają za to samorządowcy a nawet wojewoda. Za infrę odpowiadają w całości Zakłady Linii Kolejowych
    http://www.plk-sa.pl/kontakt/zaklady-linii-kolejowych
    Zakłady pdlegają Zarządowi PLK – ten Radzie Nadzorczej – ta Ministerstwu – to premierowi – ten sejmowi. Nad wszystkim czuwa Prezes i to on jest winien!!!!!!!!!

  2. Zamiast felietonowego tłumaczenia się docisnęlibyście PLK wnioskiem o udostępnienie szczegółowego zakresu prac wykonanych w ową niedzielę – skoro niedałosie według kolejowych urzędasów rozpocząć w innym terminie. Przydałoby się także pomęczyć w tym temacie UMWŚ, aby łaskawie zainteresował się co dzieje się poza urzędem (i ew. stadionem) i aktywniej wspierał działania przewoźnika.

    1. Proszę wybaczyć, popełniłem błąd więc należało się wytłumaczyć. Natomiast Pańska propozycja (ta z dociśnięciem) godna jest uwagi, tylko trzeba opracować metodę. Dzięki. Pozdrawiam

  3. Zgadzam się z opinią „pasażera”.
    Ponieważ znamy problem – zamknięcie już w niedzielę atrakcyjnego turystycznie odcinka linii, to żeby takie sytuacje się nie powtarzały należy zidentyfikować przyczynę lub przyczyny.
    Ktoś decyzję o zamknięciu podjął, powinno się do niego dotrzeć i poprosić o uzasadnienie. W końcu przewoźnik nie korzysta z linii za darmo. Skoro płaci to ma prawo wymagać. Jeśli jest inaczej, to trzeba podjąć działania, żeby to zmienić.

  4. Ludzie po co dyskutujecie z PLK w Sosnowcu. Wystarczy zapytanie pisemne wraz z opisem problemu do UTK w Warszawie (nie w Katowicach – bo to śitwa z PLK) z prośbą o interwencję i tyle w temacie.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *