Ile pociągów kupią Koleje Śląskie?

Fot. Koleje Śląskie
Fot. Koleje Śląskie

Podczas, gdy Koleje Śląskie, Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego i PESA Bydgoszcz czekają na możliwość sfinalizowania umowy na dostawę taboru kolejowego, nie ustają dywagacje na temat ilości jednostek, które mogą trafić w kolejnych miesiącach na śląskie tory. Nowych pociągów może być maksymalnie 23. Może, ale nie musi. Od czego to zależy?


Kilka dni po otwarciu kopert w przetargu prowadzonego pod nazwą: „Dostawa taboru kolejowego dla Województwa Śląskiego i Kolei Śląskich Sp. z o.o. do wykonywania pasażerskich przewozów kolejowych”, rozpoczęliśmy dyskusje na temat tego, ile w sumie pociągów może zasilić park taborowy śląskiego przewoźnika samorządowego. Wówczas, pisaliśmy, że nowych pociągów może być nawet 21. Jak się okazuje,  może być ich jeszcze więcej, ale o tym za chwilę.

Po naszym artykule, w którym rozważaliśmy o możliwościach wynikających z przetargu, pojawiły się pytania, czy rzeczywiście KŚ i UWMŚ mają taką możliwość. Postanowiliśmy to sprawdzić.

Tak, mogę potwierdzić. Zamawiający z prawnego punktu widzenia mają taką możliwość, zarówno odnośnie zamówień uzupełniających, jak i opcji – wyjaśnił Michał Wawrzaszek, rzecznik prasowy spółki Koleje Śląskie.

Jak to jest w końcu z tymi pociągami? Wyjaśniamy. Na dzień dzisiejszy, wiemy, że nowych pociągów będzie przynajmniej 13 – to jest pewne. Następnie, w ramach prawa opcji Koleje Śląskie mogą domówić trzy jednostki dwuczłonowe i jedną trójczłonową, a Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego dwie jednostki czteroczłonowe. Razem daje nam to 19 nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych. Gdzie pozostałe cztery pociągi?

W Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia został zawarty zapis, który umożliwia zamawiającemu udzielenie zamówienia uzupełniającego do 20% wartości zamówienia podstawowego. Czyli podpisując umowę z PESĄ Bydgoszcz, Koleje Śląskie i Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego, mogą domówić, w ramach zamówienia uzupełniającego, pociągi o wartości nieprzekraczającej kwotę 41 177 940 zł.

Przy cenach zaoferowanych przez bydgoskiego producenta, kwota ta może wystarczyć nawet na cztery kolejne dwuczłonowe elektryczne zespoły trakcyjne. Wszystko jednak zależy od zamawiającego i jego woli skorzystania z zamówienia uzupełniającego, a także od tego jakiej długości pociągi sobie zażyczy.

To czy i – jeśli tak – to jakie (dwu, trzy, czy czteroczłonowe) jednostki zostaną zamówione w ramach zamówienia uzupełniającego zależy od decyzji Zamawiających. Ma na to wpływ wiele czynników takich jak: potoki pasażerów na danych odcinkach, kwestie utrzymania i lokalizacji utrzymania taboru, zakres rozkładu jazdy 2016/2017 i następnych, strategia Spółki, itd. – tłumaczy Michał Wawrzaszek.

Naszym zdaniem, Koleje Śląskie i Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego powinni skorzystać z bardzo niskich cen zaoferowanych przez polskiego producenta i kupić jak najwięcej nowych pociągów. Dzięki zamówieniu kolejnych dwuczłonowych jednostek, Koleje Śląskie będą miały większe pole manewru i w razie potrzeby, szczególnie w dłuższe weekendy czy podczas imprez okolicznościowych, będą mogły wysyłać jednostki w trakcji ukrotnionej, tak jak to miało miejsce na przykład podczas Światowych Dni Młodzieży.

Warto w tym miejscu nadmienić, iż czas ewentualnego skorzystania z zamówień uzupełniających to okres 3 lat od udzielenia zamówienia podstawowego.

2 komentarze

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *