Cisza miedzy Bielskiem a Skoczowem

Fragment LK190 pomiędzy Bielskiem a Skoczowem
Fragment LK190 pomiędzy Bielskiem a Skoczowem

Informowaliśmy na początku lipca o wspólnym piśmie w sprawie dalszej przyszłości torów kolejowych pomiędzy Bielskiem-Białą a Skoczowem jakie wystosowały władze samorządowe: powiatu bielskiego, cieszyńskiego, Cieszyna, Skoczowa oraz Bielska-Białej. Zarządca infrastruktury odpowiedział zainteresowanym w piśmie złożonym na ręce Prezydenta
Bielska-Białej. 


Wnioski pozostawiamy Państwu, niemniej jako osoby zaangażowane w te działania zostaliśmy zobligowani przez niektórych samorządów do zajęcia stanowiska. Nie będziemy tu cytować całego pisma, które dotarło do Bielska z Warszawy, jednak na pewne rzeczy trzeba zwrócić uwagę.

Wymieniony odcinek linii kolejowej nr 190 był tematem konsultacji z samorządem Województwa Śląskiego na etapie tworzenia planów inwestycyjnych w ramach prac nad regionalnym Programem Operacyjnym Województwa Śląskiego na lata 2014 – 2020 (RPO WŚL). Nie został jednak ujęty na liście rankingowej projektów modernizacji lub rewitalizacji linii kolejowych przewidywanych do realizacji w ramach ww. instrumentu finansowego, co wskazuje tzw. Plan rozwoju kolei w województwie śląskim, uchwalony przez Zarząd Województwa Śląskiego w dniu 09.12.2015 r.będący dokumentem wdrożeniowym do Strategii Rozwoju Systemu Transportu Województwa Śląskiego.

Tak się składa, że w Planie Rozwoju Kolei w Województwie Śląskim z 2015 roku w punkcie 17 czytamy:

Przebudowa, odbudowa i remont linii kolejowych łączących miasta aglomeracji, miasta powiatowe oraz ważne węzły kolejowe Numeracja zgodna z numeracją w Strategii Rozwoju Systemu Transportu Województwa Śląskiego.

LOKALIZACJA – obszar województwa – korytarze kolejowe będące uzupełnieniem korytarzy wskazanych w przedsięwzięciu pn. „Stworzenie szybkiej kolei regionalnej”, w tym w szczególności korytarze: Koniecpol – Częstochowa – Lubliniec, Częstochowa – (Radomsko), Kalety – (Zduńska Wola), Lubliniec – (Kluczbork), Sosnowiec – (Olkusz), Gliwice – (Kędzierzyn Koźle), Gliwice – (Strzelce Opolskie), Chałupki – (Kędzierzyn-Koźle), Jastrzębie Zdrój – Rybnik – (Katowice), Jastrzębie Zdrój – Pawłowice – Żory – Orzesze – (Katowice), Bielsko-Biała – Cieszyn, Bielsko-Biała – (Wadowice), Żywiec – (Sucha Beskidzka), Czechowice-Dziedzice – (Oświęcim)

Z kolei Projekt Planu Transportowego Województwa Śląskiego w tabeli zawierającej planowane kolejowe  połączenia  w województwie śląskim na lata 2014 – 2020, sporządzoną na bazie tych funkcjonujących w 2014 roku (24 pozycje) relacji Cieszyn – Goleszów – Skoczów – Bielsko-Biała nie ma. I to jest oczywiste. Pod tabelą stoi jednak tak:

Liczba połączeń w transporcie kolejowym może ulec zwiększeniu, o ile nie spowoduje to wzrostu kosztów funkcjonowania transportu zbiorowego finansowanego z budżetu województwa śląskiego. Rozszerzenie siatki połączeń i/lub zwiększenia liczby kursów w ramach zaplanowanego budżetu będzie możliwe w przypadku obniżenia stawki dopłaty do 1 pockilometra. Dodatkowe połączenia kolejowe mogą zostać uruchomione w przypadku gdy zarządca infrastruktury kolejowej (w szczególności PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.) wybuduje nową infrastrukturę lub dokona modernizacji istniejącej infrastruktury w sposób umożliwiający utworzenie połączenia kolejowego, które będzie odpowiednio konkurencyjne w stosunku do funkcjonującego połączenia w transporcie drogowym.

I tu nie ma chyba wątpliwości do kogo należy inicjatywa w tego typu sprawach.

Informujemy, że ze środków UE dostępnych z RPO WŚl. planowana jest rewitalizacja dwóch odcinków linii kolejowej nr 190 tj. Skoczów – Goleszów oraz Goleszów – Cieszyn” – czytamy dalej w piśmie z Warszawy.

Drobna uwaga. W piśmie samorządowców nikt nie wnosił o dofinansowanie kosztów ewentualnego remontu trasy z Bielska-Białej do Skoczowa jakimikolwiek funduszami europejskimi. Pismo dotyczyło konieczności przeprowadzenia remontu, a nie szukania na to kasy w UE.

Po skutecznym wpisaniu odcinka Cieszyn – Goleszów do RPO WŚL niektóre osoby zaangażowane w sprawę nasłuchały się i naczytały się jakie to są niedobre (padały też inwektywy m.in po adresem autora niniejszej noty), bo zabraliśmy pieniądze innym liniom. Nic nikomu nie zabraliśmy, jednak, proponowanie w tym momencie pozyskania funduszy europejskich na fragment szlaku z Bielska do Skoczowa byłoby próbą zjazdu po brzytwie do wanny pełnej jodyny. Szkoda, że wraz z samorządowcami cofnęliśmy się w tej grze o kilka pól, dokładnie na to pt. „Próba wytłumaczenia zarządcy infrastruktury potrzeby funkcjonowania linii 190 w CAŁOŚCI dla pełnej realizacji sensu jej jestestwa”.

Ale trudno. Jak w życiu. Raz do przodu, raz do tyłu. Nie zmienia to faktu,  że w dalszym ciągu, oczywiście, jak to było do tej pory, nie ustaniemy w staraniach (zapraszamy do wzięcia udziału w konsultacjach Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa) by jednak przekonać wszystkich których należy do wykorzystania szlaku kolejowego z Bielska-Białej do Skoczowa zgodnie z jego przeznaczeniem i faktycznym celem istnienia.

7 komentarzy

  1. Linia 190 jest specyficzna i od co najmniej 10 lat ma pod górkę, ponieważ nie mieściła się w żadnych aktualnych priorytetach zarządcy infrastruktury. Brak działań dla tej linii tłumaczono jej niskimi parametrami geometrycznymi, brakiem zainteresowania itp. Może PLK pukało do poszczególnych samorządów, a one zasygnalizowały, że przyszłość tej linii ich nie interesuje, ale nie wydaje mi się, żeby tak faktycznie było.
    Ale teraz, jest teraz, więc spróbujmy wykorzystać szansę jaką dają dla tego odcinka konsultacje KPK do 2023. Przyjaciele wypełniajcie I wysyłacie formularze uwag do KPK z wnioskiem remont L190 NA CAŁEJ JEJ DŁUGOŚCI.

  2. wydaje się, że PLK bierze pod uwagę tylko generalną modernizację linii, z funduszy unijnych. Drobne naprawy, po których prędkość na całym odcinku mogłaby wynosić choćby 50 km/h, jej najwidoczniej nie interesuje, lepiej nie robić nic (notabene mimo, że odcinek od dawna jest nieczynny, nie przeszkadza to PLK-ce świecić świateł na semaforach – np. w Wapienicy czy Jaworzu J. i ponosić bezsensowne koszty, ale na bieżące remonty oczywiście nie ma pieniędzy). A może ratunkiem dla tego odcinka byłby sposób opisany pod http://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/wroca-pociagi-do-spytkowic-jest-przewoznik-77804.html . ?

  3. Z tego napisano na stronie grupy SKPL to w ramach świadczonych usług mają m.in.
    • przejmowanie do dalszego użytkowania wyłączanych linii kolejowych o charakterze lokalnym i regionalnym,
    • wieloletnie utrzymanie infrastruktury torowej,
    a w organizacji mają podmiot SKPL Travel.
    Zakres usług w sam raz pod L190 z Bielska do Skoczowa. Pytanie czy coś o nim wiedzą?

  4. To może ktoś opracuje takiego gotowca dla LK190 Bielsko-Skoczów, do ściągnięcia dla mniej ogarniętych w temacie wypełniania takich formularzy?
    Jak zrobili to koledzy z Kolei Beskidzkiej.

  5. Najgorsze jest to, że lokalne media dotarły do informacji, że Katowice chcą prześwietlić 800 km nieczynnych szlaków kolejowych w województwie w tym naszą 190 i chcą szlak kolejowy zamienić na…..ścieżkę rowerową ( sic ) oczywiście przy pomocy środków…… z UE.
    Jedyną szansą na uratowanie linii jest Narodowy Program Kolejowy do 2023 roku.
    Ten zastrzyk gotówki z budżetu państwa to ostatnia deska ratunku i tutaj muszą pomóc nasi politycy z regionu w Warszawie.
    Warszawa, która zabrała sobie niewykorzystane środki z UE, na kolej i wykonają u siebie kolejne zadania z UE z lat 2007-13 jedno zadanie dostało trójmiasto, nie kwapią się do pomocy i zrzucają to na barki województwa śląskiego, a wiadomo jaki stosunek do tej linii mają władze w Katowicach. Przy tej ilości dróg ekspresowych w Polsce jakie powstają trzeba by zlikwidować niemal połowę szlaków kolejowych w Polsce bo kolej nigdy nie bedzie konkurencyjna do dróg ekspresowych, tani tekst aby pozbyć się kłopotu!
    Przy linii 190 jest ostry lobbing przeciwników kolei, to mogą być prywatni przewoźnicy Busy oraz baronowie ślascy którzy wybudowali się przy linii kolejowej w nadziei, że zostanie ona zlikwidowana a oni mają wiejską sielankę i krajobrazy niezakłócone przejeżdżającymi pociągami. PKP w Sosnowcu i Warszawie, poklepują lokalnych polityków po plecach, ale wiadomo, jak nie bedzie wsparcia pieniędzmi z budżetu państwa, linia faktycznie upadnie i może zostać zlikwidowana! Bo z kasą na projekty z UE to była celowa robota, odstawienie 190 do kąta, a i tak widzimy, że w projektach RPO na ślasku tylko 2 projekty maja dofinansowanie, a reszta czeka w tym 117 i nie wiadomo czy się doczeka….. Kasa z narodowego projektu rządowego budowy kolei musi się pojawić do roku maks dwóch lat inaczej wszystko weźmie w łeb!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *