Gdzie się podziały EN57?

P1030366
EN71AKŚ-100 po dłuższej przerwie znów wozi pasażerów

Paradoksalnie, wygląda na to, że im więcej obowiązków spada w tych dniach na Koleje Śląskie, to my trafiamy na trasach na lepsze pociągi. Pozostawiamy to bez dociekania, czy to nasze szczęście, czy faktycznie wszystko co najgorsze z problemami taborowymi pasażerowie śląskiego przewoźnika mają już za sobą.


Dzisiaj rano, na ten przykład, na linii S58 hulały sobie SA109 i tak chwalony przez nas wczoraj SA138. Pełnym zaskoczeniem była diametralna zmiana w obsadzie przyspieszonego pociągu nr 49704 „Magurka” relacji Zwardoń – Katowice. Jak zawsze przygotowani na EN57 wyszczerzyliśmy zęby z radości na widok EN71AKŚ-100, który wjechał na peron w Czechowicach-Dziedzicach. Radość była podwójna, bo jak wszystkie pojazdy serii AKŚ, także „setka” musiała zostać poddana dodatkowym kontrolom technicznym w związku z odkrytymi swego czasu usterkami, więc miło było ją zobaczyć znów podczas służby. Drugi powód, oczywisty, to ten, że do Katowic nie będziemy musieli jechać „kiblem”. Zresztą ta zmiana pokazała różnicę wydawałoby się bliskich sobie jednostek. Z Czechowic-Dziedzic do Katowic Piotrowic dojechaliśmy w 32 minuty, mimo ciągle występujących utrudnień na odcinku Kobiór – Tychy. Starszą odmianą tego pociągu czas nie do „wykręcenia”.

Po przybyciu do Katowic zastanowiła nas sytuacja, że nigdzie nie widzieliśmy wszędobylskich swego czasu EN57. W peronach dworca na swój kolejny kurs oczekiwał jeden z niewielu dostępnych elfów, następny EN57AKŚ, pierwszego (numer taborowy 223) widzieliśmy w Tychach, podczas kursu do Zwardonia. No i na swój odjazd oczekiwało wakacyjne, podwójne zestawienie flirtów do Wisły Głębce. Również na torach postojowych w okolicach ulicy Wojewódzkiej było niebiesko od kolejnych pociągów. Totalny brak EN57. Nie zakładamy, że zostały skierowane do obsługi Światowych Dni Młodzieży. Chyba, że to Wy mieliście to „szczęście” i w trakcji dzisiejszych podróży zmuszeni byliście do skorzystania z tych wysłużonych jednostek.

Do pełnej radości, nam i włodarzom KŚ, brakuje jeszcze powrotu sześciu jednostek EN76, które przechodzą przegląd P4. Gdy tylko to nastąpi, to będzie można powiedzieć, że sytuacja wynikająca z problemami z taborem została definitywnie opanowana i podróżni mogą liczyć, że na trasach będzie pojawiać się to, co KŚ ma aktualnie najlepsze.

3 komentarze

  1. Taaa za to na Racibórz – Bohumin, Tarnowskie Gory, Rybnik czy Chałupki macie obecnie same 57, więc tam ich szukajcie laskawie.

  2. Ja tam czekam na dostawy nowego taboru. Sądzę, że końcem przyszłego roku jak zostanie w KŚ 10*EN57 to będzie bardzo dobry wynik. Bardzo pozytywnym jest także to, że nowy tabor zacznie spływać do KŚ podczas wakacji 🙂

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *