Śladami Syzyfa

13603543_1001591249954819_149908186297892635_oDo 9 sierpnia przez stację Cieszyn nie przejedzie żaden pociąg osobowy. Ani od strony Zebrzydowic i Czechowic-Dziedzic, ani od strony Czeskiego Cieszyna. Dzieje się tak za sprawą finalizacji potężnej inwestycji u jednych i namiastką szumnie zapowiadanych prac remontowych u innych.


Kończy się przebudowa dworca i infrastruktury kolejowej w Czeskim Cieszynie. W związku z modernizacją rozjazdów od strony Karwiny i polskiego Cieszyna pociągi relacji
Cieszyn – Frydek-Mistek na odcinku pomiędzy oboma cieszyńskimi dworcami nie będą kursowały do rzeczonego wyżej 9 sierpnia. Połączenie czeskiej i polskiej części miasta będzie jednak nadal funkcjonować za sprawą zastępczej komunikacji autobusowej, która będzie działała w godzinach jazdy pociągów do czasu zakończenia prac w Czechach.

A po naszej stronie… 18 kwietnia, będziemy powtarzać to jak mantrę, PKP PLK ustami przedstawiciela ZLK w Sosnowcu zadeklarowała remont całej linii kolejowej nr 90, od Zebrzydowic do Cieszyna podczas tego trzymiesięcznego zamknięcia szlaku pomiędzy Cieszynem Marklowicami a centrum miasta. Oczywiście bez podania przyczyn, czy jakiejkolwiek informacji, z remontu zrezygnowano, bo prace ograniczą się jedynie do przebudowy przepustu nad Młynówką w sąsiedztwie cieszyńskiej elektrociepłowni. Nie będziemy tutaj silić się na pytania „dlaczego tak się stało?”, bo i tak z pewnością prawdy byśmy nie poznali, a tak realnie rzecz ujmując, teraz jest to już zupełnie bez znaczenia.

Nasza wątpliwość jest trochę inna – jaki ma sens burzenie i stawianie od nowa przepustu, skoro po jego remoncie szybkość przejazdu z Cieszyna do Zebrzydowic tak czy tak nie wzrośnie bo to, co tutaj się zaoszczędzi na czasie to i tak zostanie stracone na coraz dłuższych odcinkach (szczególnie w okolicach Kaczyc i Kończyc), na których obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/h. Trochę przypomina to syzyfową robotę, ale więcej porównań do książki Stefana Żeromskiego już szukać nie będziemy.

Jako osoby pokorne niezmiernie cieszymy się, że będziemy mieli odnowiony szybki i sprawny przepust i pozostaje mieć nadzieję, że prace skończą się do końca września, do kiedy zaplanowane jest wyłączenie ruchu kolejowego pomiędzy Cieszynem Marklowicami a Cieszynem. Chociaż na nasze oko, to już teraz wypadało się za ten przepust zabrać się z większą energią, bo może tego września zabraknąć. Ale może się chłopaki rozkręcą…

Niestety, choć ziemia cieszyńska nie jest darzona sympatią przez osoby decyzyjne,  w sprawie infrastruktury kolejowej, to z jednego trzeba sobie zdać sprawę. Z tego, że remont pomiędzy Cieszynem a Zebrzydowicami i tak jest konieczny. I nie chodzi tu o pociągi Kolei Śląskich, ale o bardziej wzmożony z każdym miesiącem ruch towarowy. Coraz więcej przewoźników (InterCargo, CTL Logistic) wybiera ten szlak jako możliwość najszybszego dotarcia do Czech i Słowacji. Pamiętajmy, że kilkanaście pociągów w tygodniu trasuje tędy PKP Cargo.

Żeby nie być gołosłownym. W ciągu ostatnich 36 godzin linią z Cieszyna do Zebrzydowic (wstrzymany jest tylko ruch pasażerski do polskiej części miasta, natomiast połączenie Zebrzydowice – Czeski Cieszyn jest przez cały czas czynne) przejechało 17 pociągów towarowych. To chyba dobry rezultat jak na rozbebeszony szlak? Dlatego warto mieć świadomość, że w przypadku zamknięcia bądź, co gorsza, rozpadu linii 90, nie skończy się to tylko na żalu i kacu moralnym.

2 komentarze

  1. „jaki ma sens burzenie i stawianie od nowa przepustu”

    Czasem niestety remont wykonywany jest nie tyle po to, żeby było lepiej, ale po to, żeby nie było jeszcze gorzej (np. brak przejazdu). Zapewne tak jest w tym przypadku, co oczywiście nie tłumaczy ograniczonego do minimum zakresu prac podczas zamknięcia…

  2. Takie działania PLK w stylu „obiecanego się dużo zmieści” nie poprawiają nastawienia samorządowców do kolei.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *