Podróż za 3 złote

EN57-1533, Bytom
EN57-1537, Bytom

Bilet liniowy L81 Katowice – Bytom pozwolił nam wczoraj przejechać 36 kilometrów w cenie 3 złotych. Traktujemy taką promocję Kolei Śląskich jako inwestycję na przyszłość, bo jeszcze wiele musi się stać, nie tylko ze strony przewoźnika, by pasażerowie gremialnie zechcieli skorzystać z tego taniego połączenia. Pierwszy krok został wykonany.


Oszczędzimy tutaj opisywania jakości szlaku, szczególnie na odcinku „chorzowskim”, bo wiadomo powszechnie, jak wygląda sprawa jakości infrastruktury na pierwszych kilometrach linii kolejowej nr 131, bądź co bądź, jednej z ważniejszych magistrali w naszym kraju. Co nam z tego, że po tej samej linii, tyle, że między Bydgoszczą a Tczewem jeździ się 150 km/h, co nam z tego, że w dużej mierze szlak ten w jego środkowej części jest remontowany i dostosowywany do w miarę cywilizacyjnych standardów. Jesteśmy jednak tu i teraz, a tu i teraz wygląda tak, że pokonanie odcinka o długości 18 kilometrów przy czterech postojach zajmuje 25 lub 30 minut w stronę Bytomia. To 5 minut jest zależne od tego, którym torem jedzie się między Chorzowem Miasto a Chorzowem Starym. Jeśli niewłaściwym to zysk, jeśli właściwym to strata rzeczonych 5 minut z racji jakości szlaku.

Wyjechaliśmy z Katowic o godzinie 15.36, z Bytomia wracaliśmy o 16.46 więc po przyjeździe do Katowic została jeszcze 15 minutowa rezerwa ważności biletu. Oczywiście, nikt nie będzie jeździł jak my, tylko po to, by zobaczyć czy się da przejechać w dwie strony w ciągu dwóch godzin i jeszcze spędzić trzy kwadranse w Bytomiu. Tym bardziej, że skorzystaliśmy z tego rozwiązania w najbardziej dogodnym momencie, czyli największego natężenia ruchu. Pociągów linii S8 jest raptem 8 par w ciągu dnia i do tego nie jeżdżą one regularnie. Są nawet trzygodzinne przerwy i stąd jeśli komuś się zamarzy zrobić to co my w innych porach dnia, to będzie miał z tym spory problem. Koleje Śląskie przymierzają się do zwiększenia ilości połączeń relacji S8 od grudnia i pozostaje pozostawać w dobrej wierze, że się to uda. Wtedy można liczyć na zwiększenie zainteresowania tym rozwiązaniem.

Najbardziej zastanawiające było to, że w podróży powrotnej frekwencja w pociągu do Katowic była całkiem przyzwoita, większa niż w pociągu Katowice – Lubliniec wyjeżdżającego z głównego dworca w województwie w godzinach szczytu. Są wakacje i może temu aż tak dużego obłożenia nie było. Ale to tylko nasza teoria.

Autobusy linii 820 i 830 potrzebują na dojazd z Katowic do Bytomia 32 minuty, natomiast z powrotem rozkładowa jazda zajmuje jest o 2 minuty więcej. Tylko, że mówimy o 81 kursach w ciągu dnia, ze sporą liczbą przystanków. I ciekawostka. Podróż samochodem z podziemi Galerii Katowickiej do centrum Bytomia o tej samej porze dnia co wczorajszy przejazd pociągiem, zajął nam półtora miesiąca temu 45 minut, więc jakiś potencjał w linii „bytomskiej” jest. Tylko musi stać się wiele rzeczy, by ten potencjał kiedyś należycie wykorzystać. Ale niech bilet liniowy L81 Kolei Śląskich będzie tym, który ten proces, miejmy nadzieję, rozpocznie.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *