Śląski ślad Jana Pernera?

Pierwszy pociąg do Pragi odjeżdża z Katowic po godzinie 8.
Pierwszy pociąg do Pragi odjeżdża z Katowic po godzinie 8.

Na łamach naszego portalu staramy się w formie dziennikarskiej prezentować fakty i wydarzenia związane z funkcjonowaniem transportu zbiorowego w naszym regionie, ale od czasu do czasu, przychodzą nam do głowy pomysły, czasem ocierające się o fantazję, czasem o odrobinę szaleństwa, a czasem o próbę stworzenia czegoś przydatnego i funkcjonalnego. Oto jeden z nich.


W grudniu ubiegłego roku Česke Drahy uruchomiły nowy, stary pociąg Comenius. W przeszłości pociąg ten kursował na trasie Warszawa – Brzecław (styk granic Czech, Austrii i Słowacji) gdzie był skomunikowany z pociągami do Wiednia i Budapesztu. Jeszcze wcześniej funkcjonował w relacji Praga – Kraków, ale do jego zniknięcia z siatki połączeń w tej formie z pewnością przyczyniła się katastrofa, która miała miejsce w piątek, 8 sierpnia 2008 roku w miejscowości Studenka.

„Nowy” Comenius kursuje na trasie Ostrawa – Warszawa – Ostrawa, dając możliwość dotarcia do stolicy Polski przed godziną 10 i powrót po godzinie 18. Umożliwia to krótkie, bo krótkie, ale jednodniowe wypady do Warszawy. Niestety w drugą stronę do Pragi już różowo nie jest. A mogłoby być.

Obecnie pierwszy dzienny bezpośredni pociąg z Katowic do stolicy Czech melduje się w
Pradze o godzinie 13:39, natomiast w drogę powrotną ostatni pociąg jadący za dnia wyjeżdża o 14:24. Jest jeszcze pociąg nocny po 22, ale nie zmienia to faktu, że przyjazd o 13:39 jest zbyt późnym na jednodniowy wypad, a przyjazd po 6 i powrót po 22 zbyt długim, a wyjazd po 14 znowu zbyt krótkim. Jak więc to rozwiązać ?

A gdyby tak PKP Intercity w  porozumieniu z CD, rozważyło, podobnie jak Czesi Comeniusa, uruchomienie porannego pociągu z Katowic do Pragi, uzupełniając tym samym ofertę na tym odcinku. Po uruchomieniu nowego połączenia nasz region w ciągu dnia miałby 3 pary pociągów do czeskiej stolicy oraz czwartą nocną, co byłoby już przyzwoitą ofertą na miarę aktualnych nam czasów.

Nowy pociąg można by uruchomić za pomocą składu łącznikowego jadącego trasą przez Tychy, Pszczynę i Zebrzydowice. Pociąg po wyruszeniu z Katowic około godziny 6, stawił by się w Bohuminie przed godzoną 8. Skład pociągu (dwa wagony 2 klasy oraz wagon 1 klasy) zostały by włączone do pociągu EC „Jan Perner” kursującego na trasie Żylina – Bohumin – Praga. W drodze powrotnej te same wagony po godzinie 20 byłyby wyłączane  z tego samego pociągu i pojechałyby znowu do Katowic (przyjazd ok. 22). Tym samym moglibyśmy przyjechać do Pragi na 11:39 i wracać nocnym pociągiem po 21. Jeżeli natomiast przyjechalibyśmy do Pragi z Katowic pociągiem nocnym możemy pospacerować po Pradze od 6 do 16.

Jeśli proponujemy już łączenie „śląskiej” części składu z pociągiem Jan Perner to należy dodać, że ów Jan Perner był czeskim konstruktorem linii kolejowych i budowniczym, który zmarł tragicznie w wieku 30 lat. 9 września 1845 Perner wracał z Moraw w pierwszym wagonie za lokomotywą. Przy przejeździe przez tunel w okolicy w miejscowości Choceń zszedł na ostatni stopień wagonu by sprawdzić stan przez siebie wykonanych prac i uderzył o mijany słup. Z urazem głowy i ręki wsiadł jeszcze do pociągu i dojechał do Pardubic, gdzie wysiadł i po kilku krokach upadł. Zmarł następnego dnia o godzinie jedenastej, po przewiezieniu do domu ojca

* współautorem tekstu jest Przemek Sz.

4 komentarze

  1. Piszę właśnie z pociągu LeoExpress do Pragi na który przesiadłem się w Boguminie. Dlaczego nikt nie mówi po prostu o uwolnieniu rynku kolejowego? Zamiast wozić ludzi z Katowic do Bogumina pozwólmy im jeździć. Jeżeli prywatny przewoźnik chce jeździć po Polsce niech jeździ. Już raz wykurzono LeoExpress z relacji Warszawa – Poznań, którą był zainteresowany.

    Przyjemniej i taniej niż w IC.

    1. Niestety, ten pomysł jeszcze długo nie zostanie w naszym kraju wcielony w życie. O powodach nawet nie warto zaczynać dyskusji

  2. Pomysł ciekawy, ale chyba jeszcze lepsze byłoby po prostu podciągnięcie wszystkich pociągów KŚ kończących bieg w Chałupkach do Bogumina, tak aby nie trzeba było planować całej podróży pod konkretne pociągi przejeżdżające granicę.

  3. Jako ciekawostkę dodam, że kombinacja LeoExpress autokar + pociąg z przesiadką w Boguminie odjeżdża później niż bezpośredni pociąg z Katowic, a melduje się w Pradze o 13:22 czyli 17 minut wcześniej.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *