Korekta już wisi

Przyszły rozkład to ten po prawej
Przyszły rozkład to ten po prawej

Na peronach większości stacji i przystanków kolejowych naszego regionu powieszone zostały kolejne plakaty z rozkładami jazdy. To znak, że czeka nas kolejna korekta harmonogramu kursowania pociągów. Tym razem wejdzie w życie w niedzielę, 12 czerwca.


Podwójne plakatowe rozkłady jazdy na peronach i dworcach to nasza nowa świecka tradycja, którą raczy nas od kilku lat zarządca infrastruktury. Czy to rozwiązanie dobre, czy złe? Trudno powiedzieć, w każdym razie przez najbliższe trzy tygodnie czeka nas znów zabawa, najpierw w prawidłowe trafienie właściwego rozkładu, potem znalezienie interesującego nas połączenia, bo w związku z dużą ilością remontów jeden pociąg może jechać w trzech różnych godzinach na przestrzeni trzech miesięcy. Na końcu trzeba jeszcze ustalić która z nich jest obowiązująca na dzisiaj.

Choć są zmiany na lepsze, bo punkt pierwszy został uproszczony gdyż, to co ma obowiązywać od czerwca, zostało na samym plakacie oznaczone wyraźnymi literami, że to przyszły rozkład jazdy. Natomiast pozostałe zasady pozostają bez zmian. Jeden tylko pociąg IC Wisła do Warszawy pojedzie do września w trzech innych porach, choć kursuje tylko w weekendy i święta.

2 komentarze

  1. Z tymi plakatowymi rozkładami jazdy PLK to przegięcie. Czasami jeden pociąg ma kilka terminów kursowania a godzina odjazdu zmienia się co kilka – kilkanaście dni, przez co rozkład jazdy dla wielu podróżnych jest kompletnie nieczytelny. Sytuacja niespotykana chyba nigdzie w Europie. Dodam, że przez ciągłe zmiany w rozkładzie jazdy wiele osób dojeżdżających do pracy z Katowic czy Tychów do Bielska rezygnuje z kolei i przesiada się do samochodu.

    1. święte słowa. Na środę szykujemy większy tekst w tej sprawie. Jeśli oczywiście się wyznamy w tym co jest tam napisane. Dzięki za opinię

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *