Impuls, elf czy flirt?

P1030560a
Co zamiast wysłużonych EN57?

W tym tygodniu Koleje Śląskie poinformowały o odwołaniach dotyczących przetargu na tabor, złożonych przez bydgoską Pesę, nowosądecki Newag i szwajcarski Stadler. Czy to oznacza, że wymieniona trójka wystartuje w „śląskim” przetargu na tabor? Nie mamy pewności, jednak wyraźnie widać, że cała trójka jest zainteresowana tym zamówieniem.


Impuls, flirt, elf – dla osób korzystających z usług Kolei Śląskich, to pociągi bardzo dobrze znane. Zapewne każdy z pasażerów posiada swój własny ranking jednostek użytkowanych przez śląskiego przewoźnika. Za kilkanaście miesięcy, w województwie śląskim przybędzie przynajmniej 13 jednostek, któregoś z przedstawionych wyżej producentów.

Z przykrością stwierdzam, że najmniejsze szanse na zwycięstwo ma Stadler. Dlaczego? Wszystko przez kryteria oceny ofert. Szwajcarzy oferują pociągi droższe niż nasi krajowi producenci, dlatego też są skazani na porażkę w przetargach, gdzie cena jest praktycznie jedynym kryterium. Stadler w swym odwołaniu odniósł się do tego tematu, proponując jednocześnie by kryterium ceny stanowiło maksymalnie 50%. Czy Koleje Śląskie przychylą się do szwajcarskiej propozycji? Wątpliwe, jednak nie można tego całkowicie wykluczyć.

Jeśli kryteria oceny ofert pozostaną niezmienione, na polu walki zostaną tylko Newag i Pesa. Polscy producenci również złożyli swoje odwołania, jednak z całą pewnością, niezależnie od decyzji Kolei Śląskich, obie firmy wystartują w przetargu na pewno.

Który producent taboru dostarczy pociągi dla Kolei Śląskich?

View Results

Loading ... Loading ...

2 komentarze

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *