Solbus zawalczył o Bielsko

P1090979

Kilka dni temu nastąpiło otwarcie kopert w przetargu na zakup 50 fabrycznie nowych autobusów, ogłoszonym przez Miejski Zakład Komunikacji w Bielsku-Białej. O możliwość wożenia pasażerów pod Szyndzielnią nowym taborem zgłosiły się głównie polskie firmy.


Zamówienie podzielone zostało na trzy części. Największą z nich, mającą wyłonić dostawcę 38 sztuk niskopodłogowych autobusów miejskich klasy MAXI, zdominowała oferta firmy Lider Trading & PKS Leżajsk, która za pojazdy modelu Solbus SM 12 chce niespełna 31 mln zł netto. Do walki stanął też wielkopolski Solaris Bus & Coach z Urbino 12 czwartej generacji. Oferta to 36,5 mln zł netto. Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy Bielska dołączą do grona pasażerów korzystających z autobusów marki Solbus.

Wygranej Solarisa należy natomiast spodziewać się  w kolejnej części zamówienia, obejmującego zakup 10 sztuk niskopodłogowych autobusów miejskich klasy MEGA. Solaris Bus & Coach zaproponował model Urbino 18 czwartej generacji za 13 mln złotych netto i była to jedyna oferta w tym zadaniu.

Niejako w cieniu tamtych zleceń pozostała sprawa dostarczenia 2 sztuk niskopodłogowych autobusów miejskich klasy MINI. Ofertę złożyła jedna firma – ABP Słupsk z modelami Iveco Daily Stratos i ceną 1,6 mln zł netto. Ponieważ spełnia ona wymogi finansowe zamawiającego, należy spodziewać się w Bielsku kolejnych pojazdów Iveco.

Jako pierwsze do Bielska-Białej ma zostać dostarczonych pięć autobusów przegubowych oraz 23 autobusy 12-metrowe. Termin dostawy wyznaczono na koniec grudnia bieżącego roku. Pozostałe autobusy 12-metrowe mają trafić do klienta w pierwszej połowie 2017 roku. Jako ostatnie do Bielska-Białej dotrze pięć kolejnych przegubowców, pięć kolejnych autobusów MAXI oraz dwa MINI. Zastrzeżenie ze strony zamawiającego jest jednak takie, że rok produkcji pojazdu powinien zgadzać się z terminem dostawy.

3 komentarze

  1. Zakup autobusów jest pozytywną informacją. To istotny, ale nie wystarczający składnik sprawnej miejskiej komunikacji zbiorowej. Jeżeli w mieście natężenie ruchu samochodów osobowych nadal będzie rosło to efekt tej inwestycji nie będzie miał efektu jaki powinien. Ulice bielskiego centrum są ciasne. Już dzisiaj w szczycie nagminnie tworzą się korki. Większość linii MZK przebiega przez to centrum i w szczytach komunikacyjnych poruszają przez nie w żółwim tempie. Z takiej komunikacji, mimo uruchomienia niedawno dynamicznej informacji o czasach przyjazdu, większość zabieganych ludzi biznesu nie skorzysta. Będą stali w korkach, będą psioczyć, ale nie przesiądą się ze swoich mniej lub bardziej luksusowych pojazdów.
    Szkoda, że bielscy samorządowcy nie zauważają miejskiego potencjału komunikacyjnego odcinków linii kolejowych przebiegających łącznie na długości kilkunastu km przez część jego dzielnic. A bez ich inicjatywy podejrzewam kolej sama nie będzie się wpraszać bo ma co robić.

    1. W drugiej połowie roku zacznie się potężny remont ulicy Cieszyńskiej który trwał będzie kilkanaście miesięcy. Będzie jazda. A raczej jej brak

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *