Trzy lata starań o normalność

Linia 190 w obecnym stanie
Linia 190 w obecnym stanie

Ponad trzy lata trwały starania władz samorządowych i organizacji społecznych z powiatu cieszyńskiego i bielskiego o uratowanie przed likwidacją linii kolejowej nr 190 z
Bielska-Białej do Cieszyna. Wiadomo już, że odcinek z Cieszyna do Goleszowa zostanie odnowiony i zmodernizowany, teraz czas na starania o powrót do normalności fragmentu tej trasy pomiędzy Bielskiem a Skoczowem.


Starania o powrót Cieszyna do kolejowego świata okazały się zadaniem trudnym, mozolnym, ale co najważniejsze – skutecznym. W 2013 roku było nas dwóch. Radosław Mrózek i autor tej notatki. Właśnie wtedy rozpoczynaliśmy swój marsz po różnych instytucjach w celu zwrócenia uwagi na postępującą degradację linii kolejowej nr 190 i coraz bardziej realną jej fizyczną likwidację. Tak naprawdę nie wiedzieliśmy, czy te starania odniosą jakikolwiek efekt. Okazało się jednak, że znaleźli się ludzie, którzy nie bali się wesprzeć dość niekonwencjonalnej idei, która wcale wtedy nie gwarantowała sukcesu i medialnego rozgłosu. Z czasem poparcie i wsparcie rosło, aż w końcu w obronie tej linii stanęły solidarnie wszystkie samorządy wraz z władzami powiatowymi, po terenie których ten kolejowy szlak przebiega. Co więcej, działania, które z czasem zaczęło firmować cieszyńskie starostwo, nabierały coraz bardziej zorganizowanego i wiarygodnego kształtu. To sprawiło, że dzięki coraz większej osób zaangażowanych starania ostatecznie przyniosły tak spektakularny skutek.

Henryk Mercik, Janusz Król, Grzegorz Faruzel, Henryk Juszczyk, Bogdan Ścibut, Ryszard Macura, Adam Swakoń, Janina Żagan, Jan Gerlach, Szymon Oleksiuk, Mirosław Sitko – to niektóre z osób o których warto wspomnieć, które swoimi działaniami przyczyniły się do tego, że kolej w Cieszynie będzie nadal funkcjonować. Pomijajmy tu funkcje piastowane aktualnie czy kiedyś przez te osoby, ponieważ nie na jakim stanowisku ktoś był czy jest, a zwykła ludzka chęć zmierzenia się z problemem decydowała o zaangażowaniu się w całą prawną procedurę odzyskania dla świata linii 190. Generalnie, podziękowania należą się oczywiście przedstawicielom wszystkich gmin i miast od Bielska-Białej do Cieszyna (Jaworze, Jasienica, Skoczów, Goleszów, Cieszyn i Bielsko-Biała plus dwa powiaty – bielski i cieszyński) oraz sporej grupy samorządowców, których rejony władania, co prawda nie leżą nad tym szlakiem (Chybie czy Zebrzydowice), ale mimo to zawsze wspierały inicjatywę.

Warto tu wspomnieć także o przedstawicielach przewoźników, szczególnie Kolei Śląskich i PKP Cargo, którzy zawsze służyli swoim doświadczeniem i wiedzą w czasie negocjacji, trzeba również wskazać na przedstawicieli Biura Planowania Strategicznego PKP PLK w Warszawie, dzięki zaangażowaniu których sprawa szybko znalazła swój szczęśliwy koniec. Nie sposób nie wspomnieć również o licznym gronie miłośników kolei, którzy włożyli nieprawdopodobną energię w realizację tej idei i teraz wypada tym często anonimowym ludziom bardzo serdecznie podziękować.

Kolejnym efektem tych działań było powstanie Komisji ds transportu kolejowego Śląska Cieszyńskiego, która aktualnie normuje i nadzoruje wszelkie czynności w temacie kolejowym w regionie. Na kanwie tych działań powstało również stowarzyszenie Śląski Ruch Na Rzecz Rozwoju Kolei (znane potocznie jako Kolej Na Śląsk) oraz rozpoczął działalność niniejszy portal, który za kilka tygodni będzie obchodził swoją pierwszą rocznicę istnienia.

Oczywiście, nikt nie zapomina, że nie jest rozwiązana jeszcze sprawa odcinka pomiędzy Skoczowem a Bielskiem-Białą. Na pewno będzie o tym mowa 25 kwietnia, gdy po raz kolejny odbędzie się w cieszyńskim starostwie kolejne posiedzenie komisji z udziałem samorządowców, przedstawicieli przewoźników i zarządcy infrastruktury.

Na koniec jeszcze jedna informacja pokazująca, że może jednak warto pochylić się nad tym kolejowym Cieszynem na dłużej. Z prowadzonych przez nas statystyk wynika, że od kilku tygodni coraz więcej ludzi jeździ na linii S58 (przykładowo do dzisiejszego porannego pociągu nr 44004 relacji Cieszyn – Czechowice-Dziedzice wsiadły o godzinie 4.20 w Zebrzydowicach 32 osoby), a w sobotę z kolei ponad 40 osób skorzystało z możliwości, jakie daje uruchomiona w grudniu ubiegłego roku linia Cieszyn – Czeski Cieszyn – Frydek-Mistek.

6 komentarzy

  1. Dlaczego kłamiecie. „….. W 2013 roku było nas dwóch. Radosław Mrózek i autor tej notatki. …..” Już dużo wcześniej CSMK działało w tym kierunku między innymi podczas sesji rady miejskiej Cieszyna i powiatu. Podczas imprez organizowanych przez nas były zbierane podpisy które były przekazywane władzom. Z ramienia CSMK odbywały się spotkania w tym temacie w Starostwie Powiatowym i u P. Burmistrza. Proszę tylko o jedno – piszcie prawdę.

    1. Jeżeli kłamię to wiesz doskonale jakie są instytucje w takim wypadku. Możesz mnie podać gdzie chcesz. Szkoda, że nie rozumiesz jednego. Od dłuższego czasu wszystkie działania w tej sprawie firmowało cieszyńskie starostwo, przy wsparciu samorządów i jest to silnie zaakcentowane. Dla mnie sukcesem nie jest ocalenie linii ale to, że udało się nam przekonać kompetentne instytucje do zajęcia się problemem. I to jest tu najważniejsze. Rozumiem Twoją frustrację choć doskonale wiedziałeś co się dzieje, bo rozmawialiśmy o tym kilkanaście razy. Nie zaprzeczysz, prawda? Jeżeli jestem kłamcą itd. to po co ze mną rozmawiałeś? Nie kwestonuję że masz sporą wiedzę ale obrażaniem wszystkiego i wszystkich niczego nie osiągniesz.
      Pozdrawiam

  2. „……… a w sobotę z kolei ponad 40 osób skorzystało z możliwości, jakie daje uruchomiona w grudniu ubiegłego roku linia Cieszyn – Czeski Cieszyn – Frydek-Mistek. ……… ” To ja opublikowałem na FB (i zdjęcia) tą sytuację niecodzienną. Gwoli prawdy była to wycieczka parafialna na pielgrzymkę do FM.

  3. To, czy rewitalizacja odcinka Skoczów-Cieszyn zakończy się sukcesem, okaże się dopiero jak tory zostaną rzeczywiście ułożone. Nie dzieliłabym skóry na niedzwiedziu, zwłaszcza, że służby europejskie właśnie przyglądają się temu eksperymentowi pana Mercika. Zobaczcie jak ETO wjedzie na kontrolę to nic nie zostanie ani z tego, ani z innych projektów kolejowych na Śląsku. Szkoda, no ale to już zasługa tych, którzy dziś wypinają piersi do orderów.

  4. Jak patrzę z perspektywy lat 2004 – 2009 kiedy na czynnej jeszcze L190 powoli, ale systematycznie działo się coraz gorzej, to uważam że przywrócenie zainteresowania nią jako lokalnej opcji transportu zbiorowego jest sukcesem i chwała wszystkim, którzy się w to zaangażowali.
    Jeśli jeszcze uda się efekt tych działań zmaterializować na linię spełniającą dzisiejsze oczekiwania podróżowania koleją lokalną to będzie dopiero PEŁNY sukces, czego wszystkim zainteresowanym i sobie życzę.

  5. Czy ja obrażam. Po prostu zareagowałem na wpis który mija się z prawdą. A co do frustracji – spoko nie grozi mi. I tak jak napisał Marek – pożyjemy zobaczymy.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *