9 procent to nie powód do dumy?

P1010556W ubiegłym tygodniu opublikowano pewien, bardzo korzystny dla działalności Kolei Śląskich raport. Skoro nie chce się tym pochwalić nikt z najbardziej zainteresowanych, to podkreślimy to my.


Z liczbami się nie dyskutuje, a te są bezwzględne. 131 tysięcy pasażerów więcej niż w styczniu przewiozły Koleje Śląskie w lutym tego roku. To jednak jeszcze nie jest to, co najlepsze w tej historii, bo w tymże lutym nasz regionalny przewoźnik przewiózł o 9% procent więcej pasażerów niż miało to miejsce w lutym 2015. Powód – zwiększenie pracy przewozowej.

To co wyżej podaliśmy, to nie fanaberie naszej redakcji, tylko bezduszne dane opublikowane czarno na białym w raporcie Urzędu Transportu Kolejowego, który co miesiąc prezentuje strukturę przewozów pasażerskich w naszym kraju. W ubiegłym tygodniu zaprezentowaliśmy fragment ostatnio wydanego raportu, podsumowującego drugi miesiąc roku 2016. W tymże raporcie znajduje się także wyjaśnienie zaistniałego na śląskich torach stanu rzeczy. Jest nim zwiększenie pracy przewozowej przewoźnika – przez ostatnie lata zjawisko w Kolejach Śląskich nieznane. Dopiero od grudnia ubiegłego roku zdecydowano się na delikatne zwiększenie ilości kursów i to natychmiast znalazło odzwierciedlenie w większej liczbie pasażerów.

Upada więc teoria polegająca na wmawianiu pasażerom, że ludzie chcą jeździć koleją tylko w godzinach porannych i popołudniowych. Miejmy nadzieję, że zostaną z tych danych wyciągnięte należyte wnioski i rozkład jazdy 2016/17 będzie jeszcze bardziej rozbudowany. Wiemy, że w KŚ taki rozkład powstał, ale czy pasażerowie będą mieli okazję skorzystać z tych nowych na skalę naszego województwa rozwiązań? Najbliższe tygodnie to pokażą.

Szkoda tylko, że tak interesujące dane zostały opublikowane wyłącznie przez UTK. Nikt, kto odpowiada za budowanie pozytywnego wizerunku śląskiego przewoźnika nie omieszkał pochwalić się tym osiągnięciem w regionalnych mediach, bo nikt chyba nie ma wątpliwości, że niemal 10-procentowy przyrost liczby pasażerów w ciągu 12 miesięcy osiągnięciem jest. I nie zmieni tego fakt, że ten luty, w porównaniu do poprzedniego, miał o jeden dzień więcej.

Sprawa budowania wizerunku Kolei Śląskich okazuje się być strasznie złożonym problemem, a warto się postarać, by do lutowych 9 procent dokładać w najbliższych miesiącach kolejne i kolejne. Choćby po to, by przekonać kolejnych potencjalnych pasażerów, że ten środek transportu może być bezpiecznym, jeszcze szybszym i nowocześniejszym rozwiązaniem także w naszym regionie. Ci, którzy są za to odpowiedzialni, muszą tylko temu procesowi pomóc.

6 komentarzy

  1. wielki mi sukces, 9 procent ale na papierze… luty 16 był lepszy bo styczeń 16 był tragiczny. Czemu o tym nikt tu nie pisze? więc nie ma sie czym chwalić, można się tylko ośmieszyć. Tak jak ośmiesza sie portal bo 1 dzień roboczy więcej – szczegolnie w lutym – to dużo % więc proszę nie pisać takich bzdur że jest dobrze, bo wcale tak nie jest. Zreszta co za wnioski można wyciągać po 8 tygodniach, zobaczy sie na koniec roku

    1. Po pierwsze. To są liczby. I to podane przez UTK a nie KŚ. Ktoś kto dostał wypłatę o 9 procent większą niż w ubiegłym roku jest smutny czy zadowolony?
      Po drugie. Rozumiem, że od 1 do 28 lutego ludzi jechało pociągami KŚ tyle samo w roku tym i poprzednim i nagle 29 lutego 2016 pojechało tyle wiary, że nagle wyskoczyło 9 procent więcej w skali miesiąca.
      Po trzecie. W artykule tym chodziło o pokazanie pewnego zjawiska, może bardziej zaniechania pewnego działania przez osoby, które dostają za to całkiem przyzwoite pieniądze. Chcemy, by zostały z tych danych wyciągnięte odpowiednie wnioski.
      Po czwarte. Jeśli cytowanie pewnych liczb, dodatkowo nie podanych przez nas jest ośmieszaniem się redakcji portalu to informuję, że zamierzamy się ośmieszać choćby codziennie jeśli będzie wiązało się z dobrymi dla pasażerów wiadomościami.

      1. Nie da się jednak ukryć, że te dane – nawet jeśli podane przez UTK – pochodzą jednak od… przewoźnika 😉

  2. Jeśli mają robić narrację w stylu IC „przepędziliśmy połowę pasażerów, ale za to teraz to mamy procentowo wzrosty, że hej” – to już lepiej rzeczywiście się nie kompromitować i po cichu robić swoje. Tylko, no właśnie – coś w końcu trzeba by zacząć robić. Śmieszne obrazki i zmiana strony na bardziej kolorową, ale mniej czytelną raczej w pozyskaniu pasażerów KŚ-om nie pomoże.

  3. Duże zainteresowanie koleją – i to już od wielu lat jest tuż za południową granicą. W niedzielę /3.04/ późnym popołudniem wracałem z Ołomuńca do Czeskiego Cieszyna. Pomimo że pociągi w Czechach są bardzo popularne to takich tłumów pasażerów na tamtejszym dworcu i to w dniu wolnym od pracy nie widziałem nigdy, chociaż byłem tam już wielokrotnie. My tu podniecamy się 9% wzrostu jak byłby to powód do dumy ale porównując to do czeskich kolei to jesteśmy trzecim światem. Przykre ale prawdziwe.

    1. Dlaczego wskazanie wzrostu ilości przewiezionych pasażerów, poprzez zwiększenie pracy przewozowej określamy „podniecaniem się”? Przecież wszyscy wiemy, że tych pasażerów powinno być zdecydowanie więcej… chodzi jednak o odnotowanie samego faktu, a także pokazanie niektórym, że nie mają racji twierdząc, że zwiększenie pracy przewozowej nie wpłynie na liczbę przewiezionych pasażerów.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *