Zapomniane linie (#1) – LK177

Linia kolejowa 177 / Fot. Katarzyna Przypadło
Fot. Katarzyna Przypadło

Drogi kołowe wydają się być na faworyzowanej pozycji w porównaniu do dróg żelaznych, ponieważ w przeciwieństwie do nich są modernizowane, przebudowywane lub nawet budowane od podstaw po nowym szlaku. Linie kolejowe również są rewitalizowane czy modernizowane, ale tylko te po których odbywa się jeszcze ruch kolejowy. Co zrobić z liniami zamkniętymi i o statusie wstrzymanego ruchu? Czy tylko nadają się do rozbiórki i wybudowania w ich miejsce, np. ścieżki rowerowej?


W dzisiejszym artykule chcemy omówić linię kolejową o numerze 177 (Racibórz-Głubczyce) po której aktualnie odbywa się sporadyczny ruch pociągów towarowych. W tekście pojawią się linie o numerach 294, 137 i 193, ponieważ razem mogą tworzyć ciekawą sieć połączeń i być może będą one zapowiedzią kolejnych tematów na naszym portalu.

Przebieg LK177
Przebieg LK177

Aktualna siatka połączeń kolejowych ma się nijak do rozbudowanej oferty przewozów pasażerskich, która obowiązywała chociażby w latach 90 ubiegłego wieku. Niektórych z Was może dziwić fakt, że jeszcze na początku tego tysiąclecia, po zarośniętych dzisiaj liniach kolejowych kursowały pociągi pasażerskie i to z taktem, którego mogą pozazdrościć współczesne połączenia kolejowe.

Dawny rozkład jazdy
Dawny rozkład jazdy

LK177 razem z LK294 tworzyła niegdyś trasę Racibórz – Głubczyce – Racławice Śląskie w ruchu pasażerskim. Z kolei w Racławicach Śląskich linia przecina się z nie byle jaką trasą bo z LK137 (Katowice – Legnica) o łącznej długości 284 km. Linia przebiega między innymi przez Zabrze, Gliwice, Kędzierzyn-Koźle, Racławice Śląskie, Prudnik, Nysę, Kamieniec Ząbkowicki czy Świdnicę. Warto też wspomnieć, że na wysokości stacji Racibórz Studzienna od LK177 odchodzi równie ciekawa transgraniczna linia nr 193, którą moglibyśmy sprawnie zajechać do Opavy. Niestety moglibyśmy, ponieważ w większości linia jest rozebrana i zdewastowana. Jednak jest ratunek dla tego odcinka i jest nim program o nazwie Interreg z Europejskiej Współpracy Terytorialnej, lecz więcej rozpisywać się na ten temat nie będziemy, gdyż LK193 nadaje się na osobny artykuł.

LK177 jest linią niezelektryfikowaną lecz nie jest to problem gdyż polscy producenci taboru mają w swojej ofercie małe szynobusy, które idealnie wpisałyby się w specyfikację tej linii przy, której mieszka przeszło 70 tys. osób.

Fot. Newag S.A.
Fot. Newag S.A.

3 komentarze

  1. Zapomniane lokalne linie kolejowe stają się takie z różnych przyczyn, narastających przez lata. Jedną z nich jest nieprzystawanie do oczekiwań podróżnych. Przy aktualnej dostępności transportu samochodowego kolej musi się naprawdę starać, żeby zachęcić do podróżowania. Tylko pasjonaci i zakochani w kolei będzie pokonywać często prawdziwy tor przeszkód, żeby dotrzeć do stacji lub przystanku, któremu daleko do standardów pierwszej z brzegu stacji benzynowej. Reszta da sobie spokój i zapomni o kolei.
    Wg. mnie jednym z warunków przywrócenia atrakcyjności takich linii jest „przybliżenie” jej do potencjalnego pasażera. Można to zrealizować poprzez:
     zwiększenie ilości przystanków w miejscach gdzie do zagęszczonej zabudowy jest nie więcej jak 700 m
     zadbanie o dostępność stacji i przystanków, głownie przez drożne ciągi piesze.
     tam gdzie jest wolny teren zabezpieczenie miejsc do parkowania dla pasażerów, którzy chcą dotrzeć z odległości większej jak te 700 m
     zapewnienie dla pasażera na stacji, przystanku podstawowego standardu obsługi, czyli wiata z ławkami, oświetlenie, dostęp do informacji (wyświetlacze lub zapowiedzi) i jak najrzadsze wizyty nieproszonych gości zakłócających pasażerom czas oczekiwania.
     Zachęcanie do korzystania przez akcje promocyjne.

    Wydaje mi się, że takie działania powinny zagwarantować powrót pasażerów i życie linii kolejowej.

  2. Każda linia kolejowa jest potrzebna ale mam pytanie do kolei czy niepotrzebne linie gdyby ich odciąć
    od czynnych linii i przekazać ludziom którzy by uruchomili tą linie np. Racibórz Głubczyce odpowiem
    wam,była by kontrola za kontrolą ,nakładane by były mandaty aż do skutku.Ukarano by za inicjatywę
    że ktoś czegoś dokonał. Jakoś linia czeska funkcjonuje aż do granicy i jest w pełni sprawna ku zadowoleniu
    mieszkańców.itd.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *