Tramwaje Śląskie chcą budować

Fot. Tramwaje Śląskie
Fot. Tramwaje Śląskie

Pierwsze to połączenie Sosnowca z Dąbrową Górniczą wzdłuż ulicy Braci Mieroszewskich. Kolejne, które aż się prosi do zrealizowania, to połączenie Milowic z centrum Katowic. Ostatnie połączenie, które może być nawet najbardziej realne, bo rozmowy w tej sprawie z Chorzowem już były prowadzone, mogłoby prowadzić od centrum Chorzowa do Siemianowic – takie plany na przyszłość zasygnalizował Tadeusz Freisler, prezes Tramwajów Śląskich w trakcie konferencji „Tramwaj – sprawny, efektywny środek komunikacji miejskiej”, która rozpoczęła się wczoraj w Katowicach.


Na dwudniową konferencję do Katowic przyjechało około dwustu osób: szefowie spółek tramwajowych z całej Polski, przedsiębiorcy i przedstawiciele tramwaje oraz naukowcy. My jednak chcemy się skupić na planach dotyczących naszego regionu, a co za tym idzie zamierzeń naszego regionalnego przewoźnika, Tramwajów Sląskich, na najbliższe lata. Co ciekawe, więcej było o planach rozbudowy sieci po roku 2020, niż w latach najbliższych. Szefostwo tramwajowej spółki postuluje budowę trzech nowych połączeń w ramach planów inwestycyjnych na ten okres. Specjaliści uważają, że powinny powstać nowe linie:

  • Sosnowiec – Dąbrowa Górnicza,
  • Sosnowiec – Katowice,
  • Chorzów – Siemianowice Śląskie.

Dopytywany prezes Freisler uściślił m.in., że połączenia te wynikają ze studium rozwoju komunikacji tramwajowej w regionie po 2020 r., który na zlecenie spółki przygotowali kilkanaście miesięcy temu specjaliści Jakub Halor i Adam Molecki. Przypomnijmy, że ten pierwszy jest autorem koncepcji budowy wspomnianej przez prezesa TŚ linii tramwajowej z Sosnowca Milowic do centrum Katowic wzdłuż Al. Roździeńskiego. Linia ta łączyłaby istniejącą pętlę w Milowicach z katowickimi dzielnicami Dąbrówka i Bogucice łącząc się z istniejącą linią na Alei Korfantego na wysokości ul. Konduktorskiej bądź Pętli Słoneczna.

Ciekawa jest natomiast koncepcja powrotu połączenia Chorzów – Siemianowice Śląskie. Zaczynałoby się ono przy chorzowskiej ulicy Metalowców i dawnym szlakiem zlikwidowanej linii tramwajowej nr 12 wiodłoby w kierunku dzielnicy Chorzów Stary i potem w kierunku siemianowickiego osiedla Węzłowiec. Stamtąd docierałaby do istniejącej obecnie linii w Siemianowicach. Pytanie brzmi, czy byłoby to w rejonie Placu Alfreda czy gdzieś bliżej pętli na Placu Skargi.

Mieliśmy okazję rozmawiać kilkakrotnie z władzami Chorzowa i nawet wystąpiliśmy, aby zarezerwować teren przy prowadzonych zmianach ich miejscowych planów zagospodarowania. Czeka nas jeszcze rozmowa z Siemianowicami Śląskimi – zasygnalizował prezes Tramwajów Śląskich.

Freisler przyznał także, że rozpatrywana jest  budowa nowej linii wzdłuż planowanego przedłużenia ul. Grundmanna w Katowicach do ulicy Konduktorskiej. W zaplanowanym już projekcie unijnym ma być zrealizowany odcinek torów łączący właśnie poprzez Grundmanna ulice Chorzowską i Gliwicką.

Prezes TŚ wyjaśnił też, że planowane połączenia raczej na pewno nie będą realizowane w obecnej perspektywie unijnej. Na razie nie wiadomo czy, i w jaki sposób, mogłyby być finansowane nowe połączenia. Przedstawiciele tramwajowej spółki oceniają, że prawdopodobnie musiałoby się to odbyć przy większym niż dotąd zaangażowaniu miast, mających w najbliższych latach wsparcie w postaci dofinansowania z Unii Europejskiej.

Znane są natomiast zamiary TŚ jeśli chodzi o program inwestycyjny w najbliższej perspektywie unijnej. Przewiduje się m.in. modernizację ok. 100 kilometrów torowisk i zakupu około 45 nowych tramwajów, przewidziana jest budowa 28 km nowych torów. Pierwsze zadanie to wspomniany wyżej kilkusetmetrowy odcinek wzdłuż katowickiej ul. Grundmanna, drugi to linia od pętli Zagórze do tzw. trójkąta w Dańdówce w Sosnowcu oraz kolejna inwestycja w Katowicach, czyli budowa trasy od dzisiejszej pętli w Brynowie do południowych dzielnic miasta.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *