Kiedy pociąg stanie

P1010921Wczoraj w godzinach popołudniowych na szlaku pomiędzy Gliwicami a Zabrzem z powodu awarii lokomotywy pociąg TLK Morcinek z Wrocławia do Kielc nie był w stanie kontynuować kursu. Usterka była na tyle poważna, że na ponad cztery godziny trzeba było wyłączyć z ruchu jeden tor na tym odcinku. Do czasu aż przewoźnik ściągnął pomoc i usunął uszkodzony pociąg z torów.


Dla nas pasażerów takie zdarzenie jest zazwyczaj irytujące, bo to że nie dotrzemy na czas to już wiemy, ale często jest tak, że nie wiemy kiedy w ogóle dojedziemy do miejsca przeznaczenia. Nerwy, złorzeczenia, wyżywanie się na obsłudze pociągu. Każdy z nas to przerabiał. Rzadko kto zastanawia się, jakie są wykonywane czynności by niebezpieczeństwo zażegnać jak najszybciej. Zadaliśmy naszym znajomym dyspozytorom kolejowym pytanie, kto i co ma zrobić, by usunąć z drożnego szlaku uszkodzony pociąg i przywrócić bezpieczny ruch na szlaku.

W przypadku takiego zdarzenia jak wczorajsze, obsługa pociągu (najczęściej maszynista) który uległ awarii, powiadamia najbliższą miejsca zdarzenia dyspozyturę przewoźnika (w naszym wypadku były to Katowice). Osoby pełniące tam dyżur są zobowiązane do jak najszybszego zorganizowania transportu po uszkodzony tabor i usunięcie go ze szlaku. PKP Intercity ma zazwyczaj dyżurną lokomotywę w obrębie stacji Katowice, więc raczej nie jest to problemem dla tutejszych dyspozytorów. A nawet jeśli nie jest to lokomotywa elektryczna to wysyła się spalinową (tak było dwa tygodnie temu, gdy w Mikołowie zdefektowała lokomotywa EP09 pociągu Porta Moravica i spalinówka przyciągnęła zdefektowany skład z miejsca awarii do Katowic).

Jest to jednak zadanie czasochłonne, bo trzeba skonsultować się z zarządcą infrastruktury, by lokomotywę ratunkową wpisać w harmonogram kursowania pozostałych pociągów. Aktualnie w przypadku takiej usterki maszynista nie ma problemu z powiadomieniem dyspozytury, bo nawet gdy zdarzy się tak, że wraz z innymi usterkami w uszkodzonym składzie wystąpi brak zasilania uniemożliwiające korzystanie ze środków łączności zamontowanych w maszynie, to każda lokomotywa ma na stanie „swój” telefon komórkowy, dzięki któremu maszynista może pozostawać w bezpośrednim kontakcie z dyspozyturą przez cały czas.

Zarządca infrastruktury natychmiast po otrzymaniu informacji o wystąpieniu takiej awarii zamyka tor, na którym stoi uszkodzony skład lub pojazd i zajmuje się organizacją ruchu pozostałych pociągów do momentu aż przewoźnik usunie uszkodzony tabor. O ile w przypadku takim jak miał miejsce wczoraj, czyli w wypadku wystąpienia zdarzenia na odcinku dwutorowym, utrudnienia kończą się na kilkuminutowych opóźnieniach pozostałych pociągów wynikających z konieczności uszeregowania ruchu po jednym torze, o tyle na odcinkach jednotorowych kończy się to zazwyczaj wytyczeniem bardzo czasochłonnych i uciążliwych dla pasażerów i przewoźników objazdów.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *