Wrocław – szybko i cicho za 60 zł w obie strony

EP08 na czele IC Barnim na stacji Wrocław Główny
EP08 na czele IC Barnim na stacji Wrocław Główny

Ludzie ze Śląskiego Ruchu Na Rzecz Rozwoju Kolei (Kolej na Śląsk) opiniowali już na naszych łamach m.in. warunki podróży m.in.  ED161 – „Dart” w jego pierwszym kursie do Wisły. Tym razem do stolicy Dolnego Śląska wybrał się Radek, wiceprezes KnŚ, by przy okazji opowiedzieć nam i Wam, jak wygląda aktualnie podróż na tym szlaku.


Z Katowic wyjazd punktualny (7:18) i niemal natychmiast po zmodernizowanej linii 137 jedziemy 100 km/h. Pociąg IC Barnim złożony jest z czterech zmodernizowanych wagonów klasy drugiej, jednego pierwszej, plus wagon restauracyjny, również odnowiony. Jest to pociąg relacji Katowice – Szczecin więc na pewno chętni na posiłek się znajdą. Zabrze, Gliwice i już po minięciu Łabęd prędkość zwiększa się do 120 km/h. Dopiero w okolicach Opola jedzie się nieco wolniej, ale to skutek prowadzonych prac mających dostosować już definitywnie cały ten odcinek do tej szybkości. Od Opola możemy pozwolić sobie na 140 km/h, bo zamiast EP/EU07, ciągnie skład lokomotywa EP08 (nr 010) co pozwala nam nieco nadłożyć ponad standard i spokojnie przyjechać do Wrocławia o czasie, czyli o godzinie 9:30.

Komfort podróżowania jest wysoki, niezależnie czy jest to klasa 1 czy 2. Siedzenia wygodne, w wagonie cisza. Oczywiście nie jest to ED250 w tej materii, ale są powody do zadowolenia. Wprowadzenie kategorii IC sprawiło, że pasażerowie otrzymali dobry produkt w bardzo ciekawej cenie, bo bilet z Katowic do Wrocławia kosztuje nadal 29,90 złotych (obowiązują wszystkie zniżki). To z pewnością skutecznie kusi podróżnych, bo czas przejazdu miedzy tymi miastami jest już krótszy niż w ofercie przewoźników autobusowych, a podobno od marca pociągiem uda się nam pokonać te 180 kilometrów w czasie poniżej 2 godzin.

Powrót pociągiem IC Szkuner relacji Kołobrzeg – Kraków Główny. Komfort w wagonach podobny jak poprzednio, jest i „restauracja”, tylko na przodzie klasyczna „siódemka”. Ma to przełożenie na nieco wolniejszą podróż z Wrocławia do Opola. Do Katowic pociąg przyjeżdża punktualnie. Frekwencja od Wrocławia do Katowic świetna, ponadto jest to piątek po południu. Ludzie na każdej stacji sukcesywnie wysiadają, a po przybyciu do Katowic w pociągu zostaje niewielu pasażerów. Powód jest prosty. Z Wrocławia i Opola jeździ się teraz koleją do Krakowa przez Lubliniec i Częstochowę z racji możliwości pominięcia, ze zrozumiałych powodów, odcinka Katowice – Kraków. W pierwszym wariancie pociąg pokonuje trasę Wrocław – Kraków w 3 godziny i 15 minut, natomiast IC Szkuner potrzebuje niespełna pięciu godzin by przez Górny Śląsk połączyć te miasta.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *