Spinanie na zawołanie

Połączenie starego z nowym
Połączenie starego z nowym

Gdy tylko okazało się, że musimy załatwić kilka spraw w czeskiej miejscowości Frydek-Mistek natychmiast podjęliśmy decyzję, że nadarza się okazja do przetestowania warunków na linii S7 łączącej od grudnia to miasto z polskim Cieszynem. 


Początkowy fragment trasy od Czeskiego Cieszyna przez Ropicę to kręty szlak, po którym podróżuje się dość powoli. Ponadto jest dość głośno, a każde złączenie torów jest wybijane z regularną częstotliwością. Później, od miejscowości Gnojnik jest już w miarę prosto i prędkości są nieco większe (80km/h), jednak są miejsca gdzie trzepie niemiłosiernie. Oczywiście, nie jest to linia 90 z Zebrzydowic do Cieszyna, gdzie jest więcej zwolnień niż rozkładowego podróżowania, ale też cudownie nie jest. Około 1,5 kilometra przed stacją Frydek-Mistek wjeżdża się na odcinek, na którym mamy bezstykowe połączenia torów i tam nagle jakość podróżowania diametralnie się zmienia. Gdy jednak przyzwyczaimy się do tej przyjaznej ciszy, to właśnie trzeba wysiadać. Te komfortowe warunki to tylko 3 z liczącej niespełna 40 minut trasy.

Czesi w pewnych rzeczach są niepowtarzalni i choćby dlatego warto było się wybrać na przejażdżkę. Od ponad półtora roku linię S7 obsługują zmodernizowane pociągi Regionova 814. Poza szczytem jeździ jeden taki pociąg na każdym kursie, w godzinach największego natężenia ruchu połączenie tworzą dwie takie jednostki. Co jednak, gdy jedna z 814 jest uszkodzona lub jest przeglądana? Wtedy dołączana jest kompilacja wszelkiej maści starych dobrych „motoraczków”, czyli pociągów serii 810. Wygląda to dość nietypowo, ale żaden z pasażerów nie narzekał a podział podróżnych  na zmodernizowaną i tradycyjną  jakość był w miarę równy. Warto jednak zwrócić uwagę, że tam większość pociągów można łączyć w dowolnych konfiguracjach. U nas nawet nie można spiąć ze sobą niektórych Elfów.

Frekwencja w drodze powrotnej z Frydka-Miastka do czeskiej części Cieszyna zadowalająca, jednak do Polski dojechały tym pociągiem już tylko trzy osoby. Natomiast, kiedy jechaliśmy tam,  przez pociąg, na całej trasie przewinęło się nie więcej niż 30 pasażerów. Nikt jednak nie będzie chciał tej linii z tego powodu zamykać czy likwidować. Po prostu jak wszędzie na świecie – są kursy gdzie obłożenie jest niewielkie, kilka minut po nich są takie, gdzie frekwencja jest bardzo dobra.

3 komentarze

  1. Do Państwa relacji dodam, że prawie równolegle z tą linią biegnie dwupasmowa szybka droga. Mimo to na tej jednotorowej niezbyt szybkiej linii od lat wagoniki kursują w cyklu godzinnym.
    Miałem okazję jechać tą trasą w 2008 roku, jak jeszcze jeździły pociągi z Bielska do Cieszyna.
    Po uwzględnieniu w planie remontów odcinka linii 190 z Cieszyna do Goleszowa można mieć nadzieję, że kiedyś pojadą pociągi z Bielska-Białej do Frydeka Mistka.

  2. Problem jest z zakupem biletów/jezdinek z Cieszyna do Ceskiego Tesina. Niestety albo 16KC albo w Euro. Jest wiele osób które rezygnują. Pociąg jest firmowany jako KŚ a nie mozna kupić biletu za 2 PLN

    1. Ryszard – to w końcu trzeba napisać, bo jakoś nikt nie chce Cię poprawić. Nie ma czegoś takiego jak „jezdinka” czy też „Ceski Tesin”, albo jak często to ujmujesz „Czeski Tesin”. Jak już coś piszesz, to przynajmniej zastanów się, czy faktycznie wiesz, co przedstawiasz w sieci.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *