Flirtem w podróży

Flirt 3, PKP Intercity
Flirt 3, PKP Intercity

Wczoraj, dzięki uprzejmości chłopaków ze Śląskiego Ruchu na Rzecz Rozwoju Kolei, mieliśmy możliwości zaprezentowania opinii na temat jazdy jednym z najnowszych nabytków PKP Intercity – PesaDart. Z kolei dzisiaj, przedstawimy Państwu, tym razem naszą opinię, na temat jazdy Flirtem 3, wyprodukowanym przez konsorcjum szwajcarskiego Stadlera i polskiego Newagu – czyli konkurentów bydgoskiej Pesy.


Przyjemność jazdy produktem szwajcarsko-polskiego konsorcjum, mieliśmy w zeszły piątek, gdy w podróż z Częstochowy do Katowic, zdecydowaliśmy się na pociąg IC Hutnik.

Flirt 3 dobre wrażenie sprawia już od samego początku. Skład cichutko wtacza się na peron, a do tego jest dobrze opisany, w związku z czym nie mieliśmy najmniejszego problemu z zajęciem swojego miejsca. W środku, wygląd mniej ekscentryczny niż w Darcie, jednak tutaj wszystko wydaje się być lepiej przemyślane i bardziej dopracowane. Komfort podróżowania tymże pociągiem jest bardzo wysoki. Siedzenia są wygodne, miejsca na nogi też sporo. Na rozkładanym mini stoliku, tudzież blacie, jest dostateczna ilość miejsca, by rozłożyć 15,6 calowy laptop.

Gniazdka elektryczne, dostępne pod siedzeniami funkcjonowały bez zarzutu. Tak samo było z internetem, który działał od początku do końca. W związku z czym nic nie stało na przeszkodzie by móc spokojnie skupić się na swojej pracy. Pociąg podczas jazdy zachowywał się bardzo stabilnie, a przede wszystkim cicho. Toaleta sprawna i wygodna. Gdybyśmy mieli się na siłę czegoś czepiać, to wraz z upływem czasu, zaczęły irytować nas długie i częste zapowiedzi kolejnych stacji.

W internecie można spotkać głosy, że Flirt 3 wygląda niczym skład regionalny. Nam prosta „mordka” pociągu nie przeszkadza i podobnie jak w przypadku śląskich Flirtów starszej generacji, bardzo się podoba. Cały skład prezentuje się bardzo dobrze i widać, że jest bardzo starannie wykończony. Czyściutki Flirt, jest gładki i lśniący, niczym lustro, w którym można śmiało się przeglądać.

Nie chcemy i nie będziemy tutaj porównywać obu najnowszych pociągów PKP Intercity. Każdy ma swoje wady i zalety, jednemu bardziej podobać będzie się Flirt, innemu Dart. Nam bardziej do gustu przypadł Flirt 3, jednak najważniejsze będzie funkcjonalność i niezawodność obu składów, którą ocenić będzie można dopiero za kilka miesięcy.

W tej całej rywalizacji przede wszystkim jednak życzymy sobie i wszystkim pasażerom, by zarówno Flirt, jak i Dart jeździły sprawnie, punktualnie i bezpiecznie.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *