Linia umiera, proceder kwitnie

Fot. Straż Ochrony Kolei
Fot. Straż Ochrony Kolei

Wydawało się, że linię kolejową nr 190 z Cieszyna do Bielska-Białej, szczególnie na odcinku między Skoczowem i głównym dworcem w Bielsku oraz między Cieszynem i Goleszowem spotkało już w swoim jestestwie wszystko co najgorsze. Zawieszenie ruchu pociągów, notoryczna dewastacja i rozkradanie wszystkiego co stanowi jakąkolwiek wartość to niezbędne elementy. Jeśli komuś wydaje się, że linia 190 jest już rozszabrowana ze wszystkiego, to okazuje się, że jednak nie…


Komunikat przekazany nam przez Straż Ochrony Kolei brzmi tak: „W ubiegły czwartek o godz. 11:55 patrol SOK z posterunku Czechowice Dziedzice wspólnie z funkcjonariuszem Żandarmerii Wojskowej z Bielsko-Białej podczas działań „Wspólny Cel XI” podczas kontroli punktu skupu złomu w Skoczowie ujawnili 16 kg pociętej na kawałki liny nośnej, która została rozpoznana przez pracownika energetyki jako lina nośna (część sieci trakcyjnej) pochodząca z kradzieży z nieczynnej linii 190 Bielsko Biała – Cieszyn. Na podstawie dokumentów kupna, sprzedaży ustalono osobę, która sprzedała linę nośną.”

Mieliśmy kiedyś okazję rozmawiać z funkcjonariuszami SOK z Czechowic-Dziedzic, którzy w luźnej rozmowie stwierdzili, że linia nr 190 jest najtrudniejsza do ochrony w ich regionie. Typowy przypadek nieużywanego szlaku, który przez 24 godziny narażony jest na atak złodziei. Powiedzmy sobie szczerze, już złodziei-amatorów. Specjalistyczna wiedza, choćby taka, jak ominąć wysokie napięcie czy jak dobrać się do najbardziej wartościowych elementów infrastruktury, nie jest już potrzebna, bo tych elementów już dawno na tym szlaku już nie ma. Teraz kraść może każdy od profesjonalisty do amatora i to raczej ten drugi gatunek grasuje na zgliszczach linii 190. Lwy się już najadły, teraz grasują hieny.

Obojętnie czy się jest lwem czy hieną – kradnie się z różnych powodów, jednak najważniejszy jest zysk. Elementów infrastruktury kolejowej nie kupuje każdy. Trafiają one najczęściej do skupów złomu. Jak się okazuje, są skupy złomu i skupy złomu. Pierwsze, zajmujące się biznesem zgodnie z przepisami i są takie dla których liczy się kasa, a nie zasady i przestrzeganie prawa. Funkcjonariusze SOK, jak widać, dobrze wiedzieli gdzie udać się w poszukiwaniu kolejowych elementów, które zniknęły z kolejowego szlaku. Miejmy nadzieję, że niebawem odwiedzą i inne takie miejsca.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *