Czym będziemy jeździć z Katowic do stolicy?

Od przyszłej niedzieli będziemy mogli porówniać komfort wagonów naszego przewoźnika z tym co oferują pzrewoźnicy czescy i węgierscy
Od przyszłej niedzieli będziemy mogli porównać komfort wagonów naszego przewoźnika z tym, co oferują przewoźnicy czescy i węgierscy

Na kilku specjalistycznych stronach kolejowych opublikowane są już zestawienia wagonowe niektórych pociągów, które będą kursować w przyszłym rozkładzie, głównie w Czechach, Austrii i na Węgrzech. Nie ma jeszcze grafik zestawień (co nie powinno dziwić) pociągów, które wystawia PKP Intercity, ale mimo to udało się nam znaleźć kilka ciekawostek, które już za kilkanaście dni będziemy mogli podziwiać w naszym regionie. Pamietajmy, że Katowice będą miały sześć par połączeń dziennych z zagranicą, plus nocny pociąg Chopin, który już za 8 dni z pospiesznego przejdzie do kategorii EuroNight.  


EIC Praha, EIC Porta Moravica, EIC Comenius – czyli wszystko to, co przemieszczać się będzie na linii Warszawa – Katowice – Rybnik – Ostrawa – Praga. Przypomnijmy, że pierwsze dwa będą jeździły między Pragą a Warszawą a ostatni pociąg to relacja Warszawa – Ostrawa. Wszystkie one będą obsługiwane przez jedne z najnowocześniejszych wagonów w posiadaniu CD, czyli B 233 i B 235, klasy 2 i równie nowoczesna i funkcjonalna „jedynka”. Łącznie cztery „pudła”. Nie będzie wagonu barowego, natomiast skład obsługiwany będzie przez bistro pokładowe. Ostatnio korzystaliśmy z tego wynalazku u naszych południowych sąsiadów i nasza największa ciekawość brzmi tak: Czy ceny w tym bistro będą takie jak w Czechach, bo kilkanaście dni temu płaciliśmy za kawę w pociągu relacji Żylina – Praga… 10 czeskich koron. Niecałe 1,6 zł za kawę w pociągu w Polsce? Nie, tak świat jeszcze nie zwariował. W ogóle w tym pułapie cenowym mieści się cała oferta ciepłych napojów. Najdroższa – gorąca czekolada za 15 Kč (2,35 zł). Wszystkie trzy wymienione wyżej pociągi będą zestawione tak samo, więc znany w świecie czeski pragmatyzm sprawił, że obiegi nie są przypisane do nazw i to co przyjedzie do Warszawy Wschodniej jako EIC Comenius nie będzie czekać do wieczora tylko już za niespełna trzy godziny odjedzie jako EIC Porta Moravica. I tak w kółko.

EIC Varsovia – czyli połączenie stolic Polski i Węgier. Tutaj do dyspozycji podróżnych będzie już wagon restauracyjny. Wszak pociąg z Warszawy do Budapesztu będzie jechał 9,5 godziny. Obsadę wagonową wystawia H-Start, czyli węgierski przewoźnik (MAV). Oprócz restauracji będzie jedynka i trzy dwójki w wysokim standardzie. Codziennie na końcu składu będzie wagon sypialny relacji Budapeszt – Moskwa kolei rosyjskich. W wakacje pociąg będzie znacznie dłuższy, bo w tej relacji będą kursować wagony sypialne, również z RZD z Baru, Warny, Sofii, Burgas do Moskwy i Mińska.

Na koniec paradoks. Chociaż nie ma podanego jeszcze zestawienia EIC Polonia i EIC Sobieski, które na trasie Warszawa – Wiedeń wystawia nasze PKP Intercity, to poprzez małą sztuczkę można się dowiedzieć, jakie zestawienie będzie obsługiwało to połączenie. Wystarczy bowiem sprawdzić sklad pociągu EC 147 Hortobagy relacji Wiedeń Hbf. (odj.16.42) – Nyíregyháza przyj. 23.05. Po drodze jedzie on przez Győr, Budapeszt, Szolnok i Debreczyn oraz słynne Hajduszoboszlo. I właśnie ten pociąg będzie zestawiony z wagonów, które kilkadziesiąt minut wcześniej przyjadą do stolicy Austrii z Warszawy o 13.51., jako EIC/EC Polonia. Nazajutrz pociąg rankiem o startuje z Nyíregyháza o 4.55. jako EC 140 Hortobagy. W Wiedniu jest o 11.15 i o rusza jako EC/EIC Polonia do naszego kraju o godzinie 14.09. To nie będzie nowość, bo takie rozwiązanie jest stosowane już w bieżącym rozkładzie jazdy. Wiadomo również, że skład EIC/EC Sobieski z Gdyni do Wiednia i z powrotem wystawi także PKP Intercity.

2 komentarze

  1. A co gdy będzie opóźnienie jak będą zestawienia wagonów, jak znam Polaków i tak będę narzekać na wagony PKP i dla tych z zagranicy są one obciachem. A dka Polaków wszystkie wagon za granicą które będą z PKP będą mówili że to jest zagraniczne a nie z PKP bo są za granicą i tak wyedukowały media Polakom że nasze to wszytko złe i najgorsze.

    1. Damianie
      Sam sobie odpowiedziałeś. Jeździsz to wiesz – zawsze będzie źle. Jak przyjadą polskie wagony to źle. Nie sugeruję, że wagony PKP Intercity są gorsze. Wręcz przeciwnie uważam, że są całkiem przyzwoite i nie dziwi, że w obliczu „dartowego” zamieszania jeszcze nie wiedzą, gdzie co pojedzie. Pozdrawiam

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *