Jest biznesplan dla Kolei Śląskich

Sprawa użytkowania pociągów EN57 to jeden z najgorętszych tematów związanych z Kolejami Śląskimi
Sprawa użytkowania pociągów EN57 to jeden z najgorętszych tematów związanych z Kolejami Śląskimi

Prawdopodobna przeprowadzka Kolei Śląskich na ulicę Raciborską w Katowicach to nie jedyne ważne wydarzenie z życia śląskiej spółki w ostatnich dniach. Zgromadzenie wspólników śląskiego przewoźnika uchwaliło przyjęcie planu biznesowego KŚ do roku 2020. Dokument to swoisty rozkład jazdy na najbliższe pięć lat dla śląskiego przewoźnika dotyczący działań organizacyjnych wewnątrz firmy i kierunków rozwoju w środowisku transportowym województwa. To nie dokument, a opasła księga opisująca ze szczegółami niemal wszystkie aspekty działalności spółki i jej rozwoju na najbliższy czas. Powstała w biurach zarządu spółki i od kilku tygodni czekała na zatwierdzenie przez organ nadzorczy.


Tabor – słowo koszmar w regionach Wita Stwosza

Po krachu w 2012 roku Koleje Śląskie skazane są na (za) dużą ilość pociągów EN 57, która tkwi na Górnym Śląsku za sprawą umowy z Przewozami Regionalnymi przy okazji wprowadzenia czegoś, co szumnie nazywało się planem ratunkowym dla KŚ. Sprawa użytkowania i jakości tego taboru jest coraz bardziej drażniącym tematem nie tylko dla pasażerów ale i dla samych pracowników KŚ. Pamiętajmy jednak, że ten pasztet obecne władze spółki dostały w spadku po poprzednikach. Dlatego w dokumencie jest zawarte potwierdzenie, że spółka jak najszybciej zamierza kupić we własnym zakresie nowe pociągi. W rzeczywistości jednak czeka także na decyzję Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, by po wspólnym przystąpieniu do przetargu i co za tym idzie, możliwością nabycia większej liczby pociągów, uzyskać jak najkorzystniejsze warunki zakupu taboru od przyszłego wykonawcy.

Takt i potrzeby pasażerów
Z jakością taboru wiąże się nierozerwalnie kolejna ważna rzecz. To budowanie wizerunku firmy przyjaznej pasażerom. Przyjaznej, to takiej która spełnia wymagania nie tylko względem czystości pociągu i w pociągu, choć oczywiście jest to ważne. Pasażerowie liczniej korzystają z przewoźnika, gdy ten spełnia ich podstawowe potrzeby, choćby konstrukcją odpowiedniego rozkładu jazdy. Tutaj nie jest najlepiej z różnych powodów, których nie będziemy obecnie roztrząsać, niemniej w dokumencie określone zostały np. docelowe przedziały czasowe kursowania pociągów KŚ na poszczególnych liniach. Ustaliliśmy, że włodarze KŚ chcieliby osiągnąć na linii S1 pomiędzy Katowicami a Gliwicami w godzinach szczytu takt 20-minutowy, a na przykład na linii S5 na odcinku Katowice – Bielsko-Biała Główna docelowa potrzeba to pociąg co 30 minut w godzinach szczytu i co 60 minut w pozostałych porach. Biznesplan wskazuje na konieczność poszukiwania nowych pasażerów tam gdzie dzisiaj nie kursują pociągi, a są odnawiane linie kolejowe w skali gwarantującej możliwość stworzenia interesującego dla mieszkańców danego obszaru połączenia. Ostatnią ważną kwestią jest poszukiwanie skutecznych dróg zaproszenia pasażerów do próby odbudowy potoków pasażerskich na takich liniach jak S8 czy S58. Nikt nie bierze pod uwagę likwidowania pociągów z Katowic do Lublińca, jednak konieczna jest metoda (promocja) pozwalająca zwiększyć tam frekwencję, która oględnie rzecz ujmując, nie jest zadowalająca.

Czy KŚ wejdą do ŚKUP?
No i na koniec sprawa dostosowania warunków działalności KŚ do ogólnych zasad transportowych w województwie. Biznesplan wskazuje konieczność poszukiwania możliwości wprowadzenia KŚ w obszar działalności ŚKUP. Mieliśmy przyjemność brać udział w jednym spotkaniu poświęconemu tej materii, gdzie ten temat był omawiany. To bardzo karkołomna sprawa. Z jednej strony, logika nakazuje wręcz obecność tego przewoźnika w tym systemie. I co do tego nie ma wątpliwości. Najtrudniejszym pytaniem jest – na jakich zasadach? No bo jak honorować działalność śląskiej karty wobec pasażerów przyjeżdżających do strefy jej działania z innych regionów województwa. Czy honorować ją na pokładzie wszystkich linii? Pytań jest mnóstwo, jednak dzisiaj można śmiało powiedzieć, że, choć ambitny, to będzie jeden z ostatnich realizowanych przez KŚ projektów, ponieważ sam projekt ŚKUP leży na razie na porodówce i całe życie dopiero przed nim. Nie wiadomo jakie.

Z drugiej strony, przyłączenie KŚ do ŚKUP sprawi, że pociągi mogą przejąć sporą liczbę pasażerów innych środków transportu. Będzie to możliwe, jeśli KŚ wymieni tabor a zarządca infrastruktury kolejowej wyremontuje wszystkie nasze główne szlaki co może sprawić znaczne podniesienie wartości oferty kolejowej. Wówczas przez przewoźników drogowych kolej znów będzie widziana jako zagrożenie a nie partner. Wracając do biznesplanu KŚ – sprawa ŚKUP i innych nowoczesnych systemów pomagających skuteczniej działać firmie transportu zbiorowego zajmuje w nim dużo miejsca.

Jarzmo na samym sobie
W każdym razie, zarząd spółki stworzonym przez siebie biznesplanem sam sobie narzucił wysokie wymagania dotyczące realizacji przyszłej jakości i pozycji KŚ na rynku transportowym województwa śląskiego. I nie tylko, bo przecież za 9 dni pociągi tego przewoźnika wyjadą po raz pierwszy za granicę naszego kraju w regularnym ruchu pasażerskim. Z pewnością, z czasem poznamy wszystkie zagadnienia i zamierzenia zawarte w biznesplanie Kolei Śląskich. Bacznie będziemy natomiast przyglądać się realizacji poszczególnych punktów przyjętego w tym tygodniu rozkładu jazdy Kolei Śląskich na lata 2016 – 2020.

8 komentarzy

  1. Drodzy Kplejarze KS.
    Moje propozycje:
    1. Linia S5 na odcinku Katowice – Bielsko-Biała Główna co 20 minut przez caly dzien. Pociagi do Wisly, Zwardonia, Zebrzydowic sa czescia pociagu do BB i sa dzielone w Czechowicach-Dziedzicach. Dlatego co 60 minut jeden sklad ze Czechowic jedzie dalej do Wisly i Zebrzydowic/Cieszyna. Odczepienie skladu do Zwardonia moze nastapic w BB albo Zywcu. W strone Katowic laczenie skladow w Czechowicach-D.
    2. Likwidacja linii S4. Odciazenie trasy Katowice-Katowice Piotrowice. Dojazd do Tych co 20 minut zamiast co 30 minut. Nowa linia Tychy – Tychy Lodowisko co 20 minut (swego rodzaju kolejowy tramwaj). Negatywne jest ze jadocy do Tychy Lodowisko musi sie na stacji Tychy zawsze przesiadac. Inna mozliwosc to polaczenie Katowice – Myslowice -Tychy Lodowisko – Tychy.
    3. Ratunek linii S8 poprzez: 1. Masywne inwestycje w obecne 2 tory i trakcje od Chorzow Batory do TG. Czas jazdy pociagu KS z Katowic do TG (34 km) musi trwac najwyzej 40 minut. 2. Polozenie toru i elektryfikacja z TG do Katowice Lotnisko. Czas jazdy najwyzej 15 minut. Na S8 nie trzeba parametrow 300 km/h albo 200 km/h. Wystarczy parametr 120 km/h. 3. Budowa wiaduktu drogowego 500 metrow na polnoc od stacji Radzionkow.
    4. Ogolna propozycja to generalna rewitalizacja torow ktorych uzywa KS na parametr 120 km/h a wyjatkowo na 160 km/h.

  2. „Pamiętajmy jednak, że ten pasztet obecne władze spółki dostały w spadku po poprzednikach”
    Bądźmy precyzyjni – KŚ i pasażerowie zawdzięczają ten tabor ex pani wiceprezes Renacie Rogowskiej i tym którzy przyszli „uzdrawiać” KŚ podnosząc poziom rekompensaty z ok 15 zł w grudniu 2012 roku do ok 22 zł w grudniu 2014 i chwaląc się iż mają skromy zysk! Żenada i manipulacja faktami.

    A gwoli ścisłości:
    – pierwsza strategia dla KŚ powstała już w grudniu 2010 roku!
    – to dzięki takim ludziom jak: Borowski, Rogowska i ekipa z UMWŚ wraz z politycznymi kacykami z PO, która „odbiła KŚ” z rąk Matusiewicza, jest winna temu że wstrzymano projekt zakupów nowych pojazdów (budowy nowoczesnego zaplecza w Zawierciu, zakupu 2, 3 i 4 członowych NOWYCH EZT) i dofinansowując upadające PR poprzez wynajem od nich za ponad 100 mln zł złomy w postaci EN57!

    Gdyby nie ich polityczna zachłanność już dziś blisko 30 EZT jeździłoby po śląskich torach w ramach zakupów z POiŚ z dofinansowaniem 50-85%!

    1. Władze województwa nigdy nie wystosowały oficjalnej skargi na działania tych państwa. Ciężko jest mi ocenić, czy ich działania były idealne, ale w sytuacji kryzysowej być może były to najbardziej skuteczne działania jakie można było zastosować. II wojny światowej nie wygranoby bez tyłu ofiar po stronie ZSRR. Być może gdyby nie te działania, w tej chwili zamiast własnego przewoźnika dalej cieszyli byśmy się z PR wspominając nieudaną inwestycję. W swoich osądach staram się kierować zasadą nie oceniania źle poprzedników jeśli nie udowodniono im w jakikolwiek sposób że źle wykonali jakieś działania. Ustabilizowano rozkład, stworzono podwaliny pod skomunikowania, podjęto szereg trudnych decyzji których szczegółów nie znamy. Kolejne Zarządy Spółki mają określone zadania, tak to wygląda w korporacji. Są dla określonych celów które mają wypełnić. Więc pomimo tego, że parę rzeczy uważam, że zrobiono za szybko, to widocznie sytuacja tego wymagała.

  3. Zaplecze to jest w Łazach za grosze. Tylko dlaczego nikt nie chce o tym mówić. Tylko wydawać miliony na remont w Katowicach…

  4. Zaplecze to jest w Łazach za grosze. Tylko dlaczego nikt nie chce o tym mówić. Tylko wydawać miliony na remont w Katowicach…

    1. Może i koszt utrzymania zaplecza w Łazach jest mniejszy, jednak brak bazy w Katowicach powoduje duże problemy związane ze stworzeniem obiegów. Ma to także wpływ na koszty ponoszone przez Koleje Śląskie, ponieważ składy nie mogą być maksymalnie wykorzystane, a także występuje konieczność wykonywania pustych przelotów (które też przecież kosztują) w celu wysłania jednostki na przegląd.

  5. Co do rozkładu jazdy uważam iż w KŚ jest ktoś kto zgadza się na dyktowanie warunków rozkładu jazdy przez PLK która nie bierze pod uwagę skomunikowań a jedynie godziny dostępu do torów i w ten sposób nigdy nie było i nie będzie skomunikowań np. w Czechowicach Dziedzicach poć. od str. Cieszyna z Katowicami, Żywcem itd. KŚ nie powinny płacić za dostęp do torów PLK skoro rozkład jazdy uderza w podróżnych i tym samym w przewoźnika.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *