Railjety bez kary

Czeskie railjety wyjechały na trasy w grudniu ubiegłego roku.  Zdj: Internet
Czeskie railjety wyjechały na trasy w grudniu ubiegłego roku.

Sąd Okręgowy w Brnie oddalił konieczność zapłacenia grzywny w wysokości 25 mln koron (niespełna 4 mln złotych) przez Ćeske Drahy za rzekome nieprawidłowości w trakcie procedury zakupowej pociągów railjet. Karę o niespotykanej w Czechach wysokości nałożył tamtejszy Urząd Ochrony Konkurencji (Úřad Pro Ochranu Hospodářské Soutěže (ÚOHS), po skardze firmy OPC. Według sądu, czeski narodowy przewoźnik kolejowy nie złamał prawa, gdyż w trakcie trwania procedury przetargowej i negocjacji CD nie zmieniły istotnych warunków zamówienia.


Teraz sprawa została zwrócona do Urzędu Ochrony Konkurencji (ÚOHS), który będzie musiał doprowadzić ją do końca, gdyż CD nałożoną karę już… zapłaciły. Nie negocjowały jednak z urzędem zawieszenia płatności, automatycznie kierując za to sprawę do wyjaśnienia do sądu. Teraz jeśli urząd nie będzie się odwoływał, pieniądze muszą wrócić na konto CD.

Sprawa wzięła się stąd, że koleje czeskie początkowo chciały kupić 16 pociągów railjet. Później jednak, liczba ta spadła do 15 jednostek, w różnych konfiguracjach. Ostatecznie, skończyło się na siedmiu, zakupionych od firmy Siemens za około 2,7 mld koron. Według firmy OPC zostało złamane prawo, polegające na zmianie procedury zakupowej bez podania odpowiedniej informacji. Z kolei CD w postępowaniu przed Urzędem stwierdziły, że nie zmieniły warunków zamówienia, ograniczając jedynie ilość zakupionych składów, co można było uczynić za pomocą uproszczonej procedury.

Pierwszy pociąg railjet pojawił się w Czechach pod koniec kwietnia ubiegłego roku. Jest on w stanie rozpędzić się do prędkości do 230 kilometrów na godzinę. W aktualnym jeszcze rozkładzie jazdy obsługują one połączenia na trasie Praga – Brno – Wiedeń – Graz.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *