Prezes w telefonie

Fot. Koleje Śląskie

– Od niedawna osoby dzwoniące na naszą infolinię wita głos prezesa (Wojciecha Dingesa –  przyp. red.) Kolei Śląskich, skrócona jest wstępna procedura powitania i „melodyjki”. To oczywiście dla pasażera niczego nie zmienia prócz czasu oczekiwania, ale trochę symbolicznie pokazuje naszą filozofię skupienia się na potrzebach klientów – mówi Michał Wawrzaszek, rzecznik prasowy KŚ. 


Niby drobny szczegół, ale ważny. Z pewnością Czytelnicy przekonali się na własnej skórze usiłując czasem dodzwonić się do różnych instytucji i tracąc cenny czas na wysłuchiwanie bardzo często zupełnie niepotrzebnych informacji, zanim po pięciu minutach „dostaniemy” się do konsultanta i w 30 sekund załatwimy sprawę.

Niby drobny szczegół, ale pokazuje, że KŚ obierają coraz bardziej zdecydowanie kurs na stworzenie swojego pozytywnego wizerunku, czego w ostatnich latach totalnie zaniechano. Dowodem na to jest też bardzo ciekawa ankieta, którą Koleje Śląskie przeprowadziły wśród swoich pasażerów. Więcej na ten temat jutro.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *