Wojciech Dinges: Potrafię zakasać rękawy

Wojciech Dinges, Prezes Kolei Śląskich
Wojciech Dinges, Prezes Kolei Śląskich

29 września 2015 roku Rada Nadzorcza Kolei Śląskich nominowała nowego prezesa spółki. Został nim Wojciech Dinges, który wygrał konkurs na to stanowisko. Dziś, równo miesiąc po objęciu stanowiska, mamy przyjemność zaprosić Państwa do przeczytania wywiadu z Prezesem Kolei Śląskich.


Silesia Info Transport: Panie Prezesie, nowe stanowisko, nowe wyzwania. Co chciałby Pan osiągnąć jako Prezes Kolei Śląskich?

Wojciech Dinges: Jednym z efektów, do którego chciałbym doprowadzić, jest stan, w którym pasażerowie w naszym województwie będą mogli korzystać ze zintegrowanego transportu publicznego – zarówno pod względem taryfy, jak i skomunikowanych połączeń. Chciałbym, aby doszło do tego, jeśli nie na terenie całego województwa, to co najmniej w konurbacji górnośląskiej, czyli na terenie działania KZK GOP, MZK Tychy i oczywiście Kolei Śląskich. Jest to kwestia kluczowa, dzięki której będziemy mieli szansę przekonać do transportu publicznego ludzi dotychczas niekorzystających z tego właśnie sposobu podróżowania. Czyli po pierwsze chciałbym się skupić na ogólnym podnoszeniu jakości transportu publicznego. Po drugie chciałbym, by do tej ekologicznej formy transportu przekonały się nowe grupy pasażerów. Chcemy docierać z naszą ofertą do nowych klientów, którzy do tej pory może nawet w ogóle nie rozważali jazdy koleją, stawiając na zupełnie inne środki transportu. Po trzecie, wreszcie, chciałbym widzieć Koleje Śląskie jako firmę, która może być stawiana za przykład pod względem jakości dostarczanych usług.

Silesia Info Transport: Informacji na temat nowego Prezesa wyczekują nie tylko pasażerowie, ale także i pracownicy spółki. Jak opisałby Pan siebie, jako szefa?

Wojciech Dinges: Przede wszystkim jestem człowiekiem, który nie boi się zakasać rękawów i działać wspólnie ze swoim zespołem. Chcę dawać pracownikom bezpośredni przykład, pokazując, że osiągnięcie pewnych rzeczy jest tylko kwestią odpowiedniego podejścia i działania. Tam, gdzie czegoś nie da się zrobić, chcę pomagać – raz, drugi, trzeci, aż pracownicy przekonają się, że pewne rzeczy są jednak możliwe i będą umieli robić je sami. Moim celem nie jest „zasiadanie na tronie” i dyrygowanie z tej pozycji, co ma być zrobione. Dużo krążę po firmie, biorę udział w spotkaniach, poznaje spółkę i sposoby jej funkcjonowania od kuchni. Miałem np. okazję na własnej skórze sprawdzać, jak jeździ się pociągami Kolei Śląskich, albo jak działa nasza komunikacja zastępcza.

Silesia Info Transport: Nowy tabor oraz budowa bądź kupno zaplecza technicznego, to dwie kwestie, które nurtują wszystkich. Czy może Pan rzucić nieco więcej światła na te dwa kluczowe, przede wszystkim dla spółki, aspekty?

Wojciech Dinges: W perspektywie trzech lat chcemy zrezygnować z dzierżawy taboru od spółki Przewozy Regionalne. W tym celu przygotowujemy się obecnie do zakupu siedmiu nowych pojazdów. Równolegle do nas Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego planuje zakupić 10 pojazdów, które użytkować mogłyby Koleje Śląskie. Trudno dokładnie powiedzieć, kiedy trafią do nas pierwsze pojazdy, ponieważ przetargi publiczne rządzą się swoimi prawami i ich sfinalizowanie wymaga zazwyczaj dosyć dużo czasu. Wstępnie zakładamy jednak, że pierwsze pociągi zaczną się u nas fizycznie pojawiać od końca roku 2017.

Co do zaplecza, jesteśmy w trakcie negocjowania szczegółów umowy z Przewozami Regionalnymi Sp. z o.o. w zakresie dzierżawy i ewentualnie przyszłego wykupu bazy taborowej przy ulicy Raciborskiej w Katowicach.

Silesia Info Transport: Co oprócz braku taboru i zaplecza, stanowi według Pana największy mankament Kolei Śląskich i jak zamierza Pan ten problem rozwiązać?

Wojciech Dinges: Wydaje mi się, że jednym z największych problemów, z którym borykają się obecnie Koleje Śląskie, jest swego rodzaju rozproszenie, które dotyka nas zarówno w skali mikro, jak i makro. Na pierwszej płaszczyźnie jest to np. rozpraszanie sił na kursowanie pomiędzy wieloma różnymi lokalizacjami naprawczo-utrzymaniowymi. Odbija się to zarówno na mniej efektywnym działaniu naszego taboru, jak i pracowników, ponieważ musimy poświęcać czas i energię na rozplanowanie oraz przeprowadzenie czysto technicznych przejazdów – np. w celu umycia pojazdów.

To szeroko rozumiane rozproszenie dotyczy tak naprawdę całego transportu publicznego w naszym regionie. A Koleje Śląskie nie działają przecież dla pasażerów w transportowej próżni. Mamy na Śląsku największą konurbację w Polsce, jest to zatem doskonały punkt wyjścia do tego, by rozmawiać o tym, jak zapewnić pasażerom prostą, zrozumiałą, elastyczną i szeroko dostępną usługą transportową. Mam na myśli całość komunikacji publicznej – zarówno transport kolejowy, jak i drogowy. Dlatego chciałbym rozmawiać o integracji ze wszystkim operatorami i organizatorami transportu w regionie – niezależnie od tego, czy są to duże związki międzygminne, czy nawet operatorzy prywatni.

Silesia Info Transport: Obecnie na Śląsku prowadzonych jest kilka inwestycji, które będą miały znaczący wpływ na jakość kolei w regionie. Czy w związku z gruntownym remontem linii 149 (Knurów – Leszczyny) i 169 (Orzesze Jaśkowice – Tychy), Koleje Śląskie planują uruchomienie połączeń pasażerskich na tychże liniach?

Wojciech Dinges: Trudno już w tym momencie podawać konkretne deklaracje. Uruchomienie nowych połączeń zawsze wymaga gruntownych analiz – z jednej strony z perspektywy możliwości spółki, z drugiej pod względem zainteresowania potencjalnych pasażerów. Na przykład linia 149 posiada potencjał głównie w ruchu towarowym, natomiast pod względem pasażerskim przebiega ona z dala od większości osiedli i nawet w przypadku wybudowania dodatkowych przystanków, oferta kolei mogłaby nie być tak atrakcyjna dla mieszkańców, jak inne środki lokomocji. Stąd w kontekście tej linii w pierwszej kolejności rozważalibyśmy raczej uruchomienie weekendowych pociągów na trasie Gliwice – Wisła przez Knurów i Leszczyny. Będziemy się również zastanawiać nad wykorzystaniem drugiej z wymienionych przez Pana linii – Orzesze Jaśkowice-Tychy – jako uzupełniania dla naszej podstawowej taryfy, np. dla pociągów przyspieszonych.

2 komentarze

  1. Oby się sprawdził. KD dla mnie są osobiście wzorem spółki, która zasługuje by ją naśladować. fajnie by było, by to KŚ kiedyś były takim wzorem dla innych.

  2. Brakło pytanie o przystąpienie do ŚKUP, który jest wdrażany i integrację taryfy biletowej.

    Tak czy siak, mam wobec prezesa duży kredyt zaufania i oczekuję, że w pełni jest mu zasłużony, bo wywiąże się z zamierzonych celów i działań.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *