Pomysł dobry, acz awykonalny

P1020220

Fakt, iż Koleje Śląskie mają braki taborowe jest powszechnie znany. Nikt z tym nie dyskutuje, lecz co gorsze, nikt również nie próbuje tego zmienić, póki co. Zapowiadany przetarg na nowe jednostki ciągle jest odwlekany i tak naprawdę nie wiadomo kiedy można się go spodziewać. W międzyczasie śląski przewoźnik stara sobie radzić jak tylko może, a że opcji ma niewiele…


Jednym z głównych taborowych problemów Kolei Śląskich, jest mnogość różnych typów jednostek. Spółka posiada bowiem Elfy, Impulsy, Flirty, zmodernizowane EN57/71AKŚ, szynobusy, dwa Halniaki (14WE) oraz dzierżawione od Przewozów Regionalnych EN57. Różnorodność taborowa to nie tylko większy problem z utrzymaniem właściwego stanu pojazdów, ale także zagwozdka dla ludzi odpowiedzialnych za tabor, które jednostki można ze sobą połączyć.

Któregoś dnia, na pewien oryginalny pomysł wpadł jeden z pracowników śląskiego przewoźnika. Podjął się on działania, które w założeniu było dobre. Chodziło o próbę połączenia jednostki 14WE z dzierżawionym od PR-ów EN57 (co odzwierciedlają poniższe zdjęcia). Niestety, zamiar spełzł na panewce, ponieważ oba składy posiadają sprzęg na różnej wysokości. Powyższe zdarzenie traktujemy jako ciekawostkę, jednak daje ono wiele do myślenia…

* Autor zdjęć JB

3 komentarze

  1. Tak w ogóle, to 14WE jeszcze jeżdżą? Kiedyś widziałem je regularnie, jak kursowały między Gliwicami i Katowicami, potem jakoś zniknęły. Ktoś wie, co się z nimi dzieje?

    1. 14WE można spotkać na S1 na połączeniach Gliwice – Katowice, ewentualnie Katowice – Zawiercie bądź na S4 Katowice – Tychy Lodowisko.

  2. Nie wiem kto z kierownictwa to zaordynował. Przecież każdy mikol wie, że czasami nie można sprzęgnąć ze sobą tych samych jednostek jak np. EU07 z HCP z EU07 z Pafawagu. A co dopiero 14WE z kibelkami.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *