Przedwczesny powrót

Od połowy listopada pociągi z Suszca i Żor miały szybciej  dojeżdżać na pszczyński dworzec. Zdj.  Internet
Od połowy listopada pociągi z Suszca i Żor miały szybciej dojeżdżać na pszczyński dworzec. Zdj. Internet

Od dzisiaj na linię kolejową numer 148 łączącą Żory z Pszczyną wróciły pociągi. Sytuacja jest o tyle dziwna, że prace na tym szlaku miały potrwać znacznie dłużej. Ustaliliśmy, że czas przejazdu na tym odcinku w ogóle nie zmienił się na korzyść, co miało nastąpić według zapewnień zarządcy infrastruktury, PKP PLK S.A. Jeszcze bardziej interesującą kwestią wydaje się być ta, dotycząca terminu zakończenia (przerwania?) prac. Ekipy remontowe miały według pierwotnych zamierzeń zejść z placu budowy dopiero w połowie listopada.


Złożoność zaistnienia takiej sytuacji będziemy chcieli wyjaśnić u źródła, czyli w centrali PKP PLK S.A. w Warszawie, dokąd wysłaliśmy stosowne zapytanie. Przypomnijmy, że 24 sierpnia sytuacja wyglądała tak:

Zakres prac na tym odcinku obejmuje m.in. wymianę pojedynczych podkładów, pojedynczych szyn, uzupełnienie tłucznia, mechaniczne podbicie toru, zamianę toru klasycznego na bezstykowy, a także wycinkę drzew i krzewów. Efektem tych prac będzie likwidacja punktowych ograniczeń prędkości oraz podniesienie prędkości na odcinku Suszec – Radostowice. Zakończenie wszystkich prac remontowych planujemy w listopadzie 2015 r. – mówił nam wtedy Jacek Karniewski z zespołu prasowego PKP PLK S.A.

Pasażerowie chcą znać odpowiedź co zrobiono podczas remontu, który zakończył się dużo wcześniej niż było to planowane, bo statystyki kursowania dzisiejszych pociągów pokazują, że nie jeżdżą one ani trochę szybciej niż miesiąc temu.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *