Poprawa jest, ale kradną dalej

Dla złodziei infrastruktury kolejowej cenne jest wszystko
Dla złodziei infrastruktury kolejowej cenne jest wszystko co stanowi wyposażenie szlaków

– Ze względu na wstrzymanie ruchu pociągów na odcinku Mikołów – Orzesze Jaśkowice pociągi Kolei Śląskich kursowały wczoraj wahadłowo – na liniach Katowice – Mikołów oraz Orzesze Jaśkowice – Racibórz, natomiast pomiędzy Mikołowem a Orzeszem Jaśkowicami wprowadzona została zastępcza komunikacja autobusowa. Utrudnienia w ruchu trwały od godziny 6:00 do blisko 17:00 – poinformowała Magdalena Iwańska z zespołu prasowego Kolei Śląskich. 


Jakże często jesteśmy zmuszeni podawać tego typu komunikaty. Powód oczywisty –  kradzież infrastruktury. Przykład z wczoraj potwierdza niestety regułę, że kradzieże elementów infrastruktury kolejowej najczęściej występują właśnie w naszym regionie. I chociaż od półtora roku sytuacja zaczęła się poprawiać, to każde takie zdarzenie skutkuje utrudnieniami w ruchu pociągów i olbrzymimi stratami finansowymi. Ponosi je zarówno zarządca infrastruktury jak i przewoźnik, w tym wypadku Koleje Śląskie, który przy każdym takim zdarzeniu jest zmuszony zorganizować zastępczą komunikację, najczęściej autobusową, której uruchomienie wydatnie podnosi koszty działalności firmy. W jeszcze gorszej sytuacji są przewoźnicy towarowi, którzy nie są w stanie przewieźć towarów inną metodą i zmuszenie są czekać na ponowne udrożnienie szlaku, co sprawia wielogodzinne opóźnienia pociągów i podważa wiarygodność towarowego transportu kolejowego.

Przykładowo, według danych spółki PKP PLK w 2012 r. na usuwanie skutków blisko 5 tys. kradzieży i dewastacji wydano ponad 22 mln zł. W tym czasie zniknęło 62 km szyn i 140 km sieci trakcyjnej. Łącznie doszło do prawie 5 tys. kradzieży (o ponad 2 tys. więcej niż rok wcześniej). Następny rok był podobny, ale już w roku 2014 Straż Ochrony Kolei odnotowała liczący prawie 12 procent spadek liczby kradzieży urządzeń związanych z bezpieczeństwem ruchu kolejowego (2013 r. – 3651, 2014 r. – 3224). W 2014 roku funkcjonariusze ujęli 384 sprawców kradzieży elementów infrastruktury kolejowej.

W styczniu roku 2015 Straż Ochrony Kolei odnotowała 230 zdarzeń – o 40 mniej niż w styczniu ubiegłego roku. Funkcjonariusze ujęli 25 osób podejrzanych o kradzież elementów kolejowych. Wartość odzyskanych przedmiotów to ponad 33 tysiące zł.

Straż patroluje miejsca szczególnie zagrożone na liniach oraz sprawdza skupy złomu. W zeszłym roku sokiści sprawdzili ponad 18 tysięcy takich miejsc – to o ponad 1 300 więcej niż rok wcześniej. W 2014 roku SOK zatrzymała 47 skupujących i 124 zbywających nielegalnie zdobyte elementy infrastruktury kolejowej. Niemniej po raz kolejny ponawiamy apel, by w przypadku zauważenia dziwnie i podejrzanie zachowujących się osób, przebywających w bezpośredniej bliskości linii kolejowych natychmiast powiadomić SOK lub po prostu zadzwonić na policję.

Łupem złodziei padają m.in. semafory i sygnalizatory, napędy zwrotnic i ciężary naprężające sieć, co stwarza ryzyko wykolejenia pociągów. Najczęściej kradzionymi elementami infrastruktury kolejowej są sieć trakcyjna, łączniki szynowe, szyny, złączki szynowe i ciężary naprężające sieć. Kradzieżami zajmują się najczęściej specjalistyczne grupy, wyposażone w specjalistyczny sprzęt. Czasem mogą one w ciągu kilku minut ukraść kilkaset metrów trakcji, którą nawet jeśli uda się odzyskać, to z reguły nie nadaje się ona do ponownego użycia.

SOK, mający zapobiegać tego typu działaniom, w akcjach przeciwko dewastacjom i kradzieżom na kolei wykorzystuje najnowocześniejszy sprzęt. W terenie działają mobilne centra monitoringu – samochody wyposażone w kamery na masztach, przenośne i termowizyjne. W ostatnim roku na wyposażeniu funkcjonariuszy znalazły się foto-pułapki – urządzenia powiadamiające ochronę, gdy w obszarze zabezpieczanym pojawi się złodziej. Stale patrole wykorzystują specjalnie szkolone psy służbowe, które sprawdzają się w trudnych warunkach terenowych m.in. na dużych stacjach.

Ponadto, aby maksymalnie ograniczyć kradzieże i dewastacje infrastruktury kolejowej PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. wprowadzają urządzenia, w których elementy metalowe zastępowane są tworzywami sztucznymi. Istotne do prowadzenia ruchu pociągów urządzenia umieszczane są w pomieszczeniach strzeżonych lub monitorowanych. Wszystkie te działania, chwała im za to, mają utrudnić kradzieże, jednak końca tej wojny niestety nie widać. I chociaż można za to iść do więzienia nawet na osiem lat, to amatorów szybkiego wzbogacenia się za sprawą nielegalnie zdobytych elementów kolejowej infrastruktury w dalszym ciągu nie brakuje.

 

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *