Czarny dzień na torach

Przód pociągu Pendolino CD 680 003 został całkowicie zniszczony Zdjęcie: Internet
Przód pociągu Pendolino CD 680 003 został całkowicie zniszczony
Zdjęcie: Internet

W czeskiej Studence i w polskiej Blachowni doszło do wypadków z udzialem rozpędzonych pociągów Pendolino. O wiele tragiczniejsze było zdarzenie w Studence, gdzie śmierć poniosły dwie osoby a trzy walczą o życie. Sprawcą nieszczęścia był kierowca ciężarówki zarejestrowanej, niestety, w Polsce. Również w naszym regionie nad ranem odnotowano śmiertelny wypadek na torach.


O tym, że nieszczęścia chodzą parami powiedziano już dawno, najgorsze jest w tym to, że fatum dalej się sprawdza. Kiedy 8 sierpnia 2008 roku rozpędzony EC Comenius z Krakowa do Pragi uderzył w opadły właśnie fragment remontowanego mostu w czeskiej miejscowości Studenka, należało mieć nadzieje, że to ostatnia czarna karta zapisana przez czeską kolej w tej miejscowości. Niestety, dzisiaj przed godziną 8, niespełna kilometr od miejsca tej katastrofy, rozpędzony pociąg Pendolino (CD 680 003) z Bogumina do Franciszkowych Łaźni na zachodzie Czech zmiótł ciężarówkę, która mimo sprawnej sygnalizacji i działających rogatek znalazła się na drodze jadącego tędy z prędkością 160 km/h składu. Kierowca ciężarówki z polskimi numerami rejestracyjnymi, według zeznań świadków, zignorował czerwone światło przed wjazdem na tory, efektem czego pojazd został zablokowany przez opuszczone z obu stron rogatki. Siła uderzenia była tak wielka, że pociąg jeszcze dwa kilometry ciągnął ze sobą resztki pojazdu zanim udało mu się zatrzymać. Najbardziej ruchliwy czeski szlak kolejowy jest zamknięty do odwołania. Doszło do licznych uszkodzeń infrastruktury zarówno kolejowej, jak i drogowej. Skutkiem zdarzenia dwie osoby poniosły śmierć na miejscu, natomiast trzy są w szpitalach w stanie krytycznym. Ucierpiał także maszynista pociągu, który najprawdopodobniej stracił obie nogi. Czeska policja zatrzymała kierowcę ciężarówki, który zdążył opuścić pojazd zanim uderzył w niego pociąg. Siedem lat temu katastrofa EC Comenius pochłonęła łącznie osiem ofiar.

To nie koniec nieprzyjemnych zdarzeń z udziałem Pendolino. Mniej więcej o tej samej porze, gdy rozgrywały się dramatyczne sceny w Studence polskie Pendolino z Warszawy do Wrocławia przejeżdżało przez miejscowość Blachownia koło Częstochowy. Na niestrzeżonym przejeździe kolejowych z nieznanych jeszcze przyczyn kierujący pojazdem seat leon uderzył w przejeżdżający skład. Tutaj na szczęście skończyło się na ogólnych obrażeniach kierowcy samochodu, a i pociąg nie doznał większych uszkodzeń.

Również dziś, wczesnym rankiem, około godziny 3:40 na odcinku pomiędzy Czechowicami-Dziedzicami a Bielsko-Białą, doszło do śmiertelnego potrącenia 20-letniego mieszkańca Czechowic-Dziedzic, który z niewyjaśnionych przyczyn znalazł się na torach. W zdarzeniu brał udział pociąg SA 138 należący do Kolei Śląskich. Przerwa w ruchu na odcinku pomiędzy Czechowicami-Dziedzicami a Bielsko-Białą trwała do około godziny 6:00. Trzy pociągi zostały odwołane, kolejne cztery zostały rozwiązane już na trasie. Została uruchomiona zastępcza komunikacja autobusowa.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *