720 kilometrów w 21 godzin

Piotr Goszczycki podczas 12-minutowej wizyty w Cieszynie
Piotr Goszczycki podczas 12-minutowej wizyty w Cieszynie

Piotr Goszczycki z Warszawy założył sobie, że jednego dnia na bilecie dobowym Kolei Śląskich pokona pociągiem na terenie województwa śląskiego niespełna 720 kilometrów. Jak powiedział, tak zrobił…



Wyścig z czasem rozpoczął się w czwartek o godzinie 3.19 w Częstochowie i skończył się pod Jasną Górą po północy w piątek. Reguły były proste. Przejechać na podstawie przygotowanego wcześniej planu jak największą liczbę kilometrów w trakcie obowiązywania jednego biletu, czyli biletu dobowego oferowanego przez Kolej Śląskie. Był tez i walor turystyczny, bo przy okazji przybysz pochodzący z Warszawy miał okazję zobaczyć nasz region i poznać jego niewątpliwe uroki. Oglądać było co, bo w czasie trwającej ponad 21 godzin podróży podróżnik dotarł pociągiem m.in. do Raciborza, Cieszyna, Zwardonia czy Gliwic. Dobór zwiedzanych miejscowości wyznaczał oczywiście rozkład jazdy Kolei Śląskich, czyli tam gdzie jeżdżą pociągi, tam pan Piotr mógł dotrzeć. Czas zwiedzania był ściśle określony tymże rozkładem, np. w Cieszynie Goszczycki był 12 minut i pojechał dalej.

– Podróżuję bo lubię. Oprócz frajdy jaką sprawia mi jazda uwielbiam podziwiać krajobrazy, których jako kierowca samochodu w życiu bym nie zobaczył. Nie wiem skąd to zamiłowanie do tej formy transportu, ale nie mam zamiaru tego zmieniać. Cieszy mnie, że rodzina podchodzi ze zrozumieniem do mojego hobby – podkreśla Goszczycki

Pan Piotr na co dzień pracuje w jednym z dyskontów, ale każdą wolną chwilę poświęca swojej pasji. Warto wiedzieć, że warszawski pasjonat ma za sobą pracę redakcyjną przy wydaniu książki „Pociąg naszego wieku – Antologia”, w której można przeczytać kilkadziesiąt jeśli nie kilkaset wierszy, o tematyce podróżniczo-kolejowej. Pozycja okraszona jest równie fantastycznymi zdjęciami taboru, który na polskich torach występuje już bardzo rzadko, bądź nie można zobaczyć go w ogóle.

Jako rasowy podróżnik Goszczycki zwraca uwagę na wiele szczegółów, do których inni nie przywiązują tak wielkiej uwagi. Przyznaje, że lubi kontakt z obsługą pociągu, jednak jest ich dość ostrym cenzorem.

– Obsługa pociągu, jej wygląd, zachowanie, podejście do podróżnego. To bardzo ważne rzeczy, gdy ż uważam, że ci ludzie reprezentują całą firmę, od wspomnianego konduktora do prezesa. Przecież podróżni nie mają kontaktu z zarządem firmy czy ludźmi z administracji tylko właśnie z konduktorami W Kolejach Śląskich jest tak samo jak u innych przewoźników. Są lepsi i gorsi. Sympatyczni i mniej sympatyczni…  –  uważa Goszczycki.

To nie pierwszy wyczyn kolejowego zapaleńca z Warszawy. Na „swoim” terenie spróbował swoich sił po raz pierwszy w jeździe „na rekord” i w pociągach Kolei Mazowieckich jednego dnia pokonał 1000 kilometrów. Na Śląsku są nieco inne uwarunkowania do korzystania z kolei niż w Warszawie. Goszczycki przyznaje, że to właśnie u nas istnieją przesłanki do stworzenia najbardziej skutecznej i funkcjonalnej kolei regionalnej w Polsce. Zdaje sobie oczywiście sprawę, że niektóre linie kolejowe to tylko pozostałości w formie kresek na mapie, a po wielu z nich pozostały tylko we wspomnieniach ludzi starszych i miłośników kolei. Jednak nadal są tu olbrzymie możliwości i wypada się tylko cieszyć, że trwające od kilku lat olbrzymie remonty i rewitalizacje infrastruktury docierają w końcu do województwa śląskiego. Paradoksalnie, trwające obecnie remonty na liniach 137 czy 139 mogły unicestwić wyzwanie, jakie postawił sobie warszawiak, jednak trzeba było się spieszyć, bo na trasie z Katowic do Bielska-Białej dopiero w najbliższym tygodniu zacznie się prawdziwy rejwach.

– Znałem plany remontowe przy przygotowywaniu przejazdu. Wiedziałem, że w przyszłym tygodniu moje wyzwanie może stać się niemożliwe. Postawiłem jednak na ten okres, udało się i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy – podkreśla Goszczycki.

Pan Piotr, jak każdy zapaleniec, realizując jeden cel ma już w głowie następne wyzwanie. Projekt ma roboczą nazwę „5000 kilometrów w 100 godzin”, czyli dystans jaki chce Goszczycki pokonać w ściśle wyznaczonym czasie, a akcja z pomocą różnych przewoźników, ma rozegrać się wyłącznie na obszarze naszego kraju.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *