Objazd jest, ale go nie ma…

Stacja Cieszyn Mnisztwo na linii 190 pomiędzy Cieszynem a Goleszowem. Dzisiaj wykorzystanie ltego odcinka jako objazdu dla linii 93 jest niemożliwe...
Stacja Cieszyn Mnisztwo na linii 190 pomiędzy Cieszynem a Goleszowem. Dzisiaj wykorzystanie ltego odcinka jako objazdu dla linii 93 jest niemożliwe…

Piątkowy alarm pirotechniczny w miejscowości Pruchna i związany z tym paraliż linii kolejowej nr 93 pokazał, że linia międzynarodowa o dużym znaczeniu w naszym systemie transportowym nie ma żadnej alternatywy w przypadku jakiejkolwiek awarii bądź niespodziewanego zdarzenia.


Nie wszyscy mieli w tej sytuacji tyle szczęścia co pasażerowie pociągu Kolei Śląskich z Czechowic-Dziedzic do Cieszyna, którym w miarę szybko zorganizowano autobusową komunikację zastępczą i podróżni zostali rozwiezieni do stacji docelowych. Tymczasem z drugiej strony, z Czech, wjechał do Polski prawie punktualnie jadący pociąg  EIC Polonia z Wiednia do Warszawy Wschodniej. Alarm zastał go na stacji Zebrzydowice i jak się później okazało „przytrzymał” Polonię aż do 21:50, gdy skład ruszył w dalszą podróż do stolicy.

– W czasie oczekiwania pasażerom na pokładzie wydawano napoje i poczęstunki.
Pasażerowie mogą zwracać się do nas z wnioskiem o rekompensatę za opóźnienie w wysokości 50% opłaty za bilet – poinformowała nas Beata Czemerajda, rzecznik prasowy PKP Intercity.

A nie powinno tak być. Pociąg międzynarodowy nie musiałby stać tak długo na stacji w Zebrzydowicach i zamiast  ponad 260 minut spóźnienia przyjechałby do stolicy opóźniony najwyżej godzinę, co  pozwoliłoby przewoźnikowi uniknięcia kosztów zwrotu odszkodowania za opóźnienie powstałe, bądź co bądź, nie z jego winy. Istnieje przecież możliwość  objechania newralgicznego w piątek miejsca z wykorzystaniem linii 90, 190 i 157 przez Cieszyn, Goleszów i Skoczów. Nie jest to żaden rewolucyjny pomysł, gdyż z tego rozwiązania korzystano w latach ubiegłych i do 2010 roku było ono stosowane w razie wystąpienia takiej konieczności. Jednak postępująca dewastacja i zaniedbania na linii 190 sprawiły, że zarządca szlaku (PKP PLK S.A. – ZLK w Sosnowcu) w marcu tego roku definitywnie zamknął szlak dla ruchu pociągów, choć byli chętni do korzystania z niego (PKP Cargo S.A.).

To efekt trwającego kilka lat braku należytej staranności przy jego utrzymywaniu, choć w tym czasie nie wydano żadnej decyzji, która upoważniałaby zarządcę do takiego postępowania, czyli zwalniała z odpowiedzialności za należyte utrzymanie torowiska. Co więcej, od ponad roku władze samorządowe chcą rozwiązać problem tej linii, jednak nawet one nie są partnerem do rozmów dla dyrekcji ZLK w Sosnowcu. Jest jednak jeden problem, którego już się chyba ominąć nie da. W Załączniku nr 2 do Uchwały nr 742/35/V/2015 Zarządu Województwa Śląskiego z dnia 12.05.2015 r. „ Plan rozwoju kolei w województwie śląskim – Dokument wdrożeniowy do Strategii Rozwoju Systemu Transportu Województwa Śląskiego” w pkt. 17 zatytułowanym „Przebudowa, odbudowa i remont linii kolejowych łączących miasta aglomeracji, miasta powiatowe oraz ważne węzły kolejowe” stoi czarno na białym, że linia 190 ma w myśl tego dokumentu perspektywę dalszego użytkowania i w jest przewidziana do remontu w najbliższych latach. Oznacza to, że trzeba jak najszybciej zdecydować się na jakiekolwiek działania.

Natychmiastowe działania są konieczne po to, by było jeszcze co remontować, ponieważ za kilka miesięcy, a już na pewno po kolejnej zimie, odcinki linii 190 Cieszyn – Goleszów i Skoczów – Bielsko-Biała mogą nie nadawać się już do jakiejkolwiek reanimacji.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *