Taborowe problemy Kolei Śląskich

Gliwice, 27 WEb
Gliwice, 27 WEb Koleje Śląskie

Dwa dni temu pisaliśmy o tłoku w pociągu Kolei Śląskich. Dziś wiemy co dokładnie działo się z wysokopojemnym taborem i dlaczego spółka była zmuszona w godzinach szczytu, na swojej najbardziej obleganej linii posłać krótką jednostkę. 


W środę 20 maja, Koleje Śląskie nie mogły skorzystać z 3 z 6 wysokopojemnych składów, typu 27 WEb. Dwa z trzech niesprawnych pojazdów, wróciły do kursowania już następnego dnia. Trzecia jednostka, bez jednej szyby, wciąż stoi na grupie odstawczej w Gliwicach.

Pociąg został obrzucony kamieniami. Do zdarzenia doszło pod koniec marca w pobliżu stacji Chorzów Batory. Bezpośrednio po zdarzeniu kierownik pociągu wezwał policję i postępowanie w tej sprawie przejął I Komisariat Policji w Chorzowie – informuje Michał Wawrzaszek, rzecznik prasowy spółki Koleje Śląskie.

Obrzucona kamieniami jednostka kursuje już z pasażerami. Jak to możliwe?

Pojazd ten już kursuje, ponieważ wymieniliśmy szybę, wykorzystując szybę z innego pojazdu 27 WEb, który z powodu innej usterki i tak jest wyłączony z ruchu – wyjaśnia rzecznik.

Dzięki temu, spółka ma obecnie do dyspozycji 5 z 6 pojazdów typu 27 WEb, zwanego popularnie „długim Elfem”. Niesprawny skład oczekuje naprawy usterki w Gliwicach. Zajmie się tym oczywiście Pesa Bydgoszcz – producent pociągów śląskiego przewoźnika.

Niestety trudno jest nam określić, kiedy jednostka będzie mogła wrócić na tory – dodaje Michał Wawrzaszek.

Sprytny „zabieg” wykonany przez pracowników spółki Koleje Śląskie, pozwolił uniknąć śląskiemu przewoźnikowi kolejnych kłopotów związanych z tłokiem w pociągach. Sytuacja taborowa spółki nie należy do idealnych, dlatego też każdy sprawny skład, szczególnie ten wysokopojemny, jest dla przewoźnika na wagę złota.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *