Od „kibla” do Dreamlinera

Kibel
Koleje Śląskie jak najszybciej chcą pozbyć się tego…
Impuls
… na rzecz tego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

– Kiedy przystępowaliśmy do opracowywania naszego planu taborowego założyliśmy, że przetarg ogłosimy na przełomie maja i czerwca. Dzisiaj mogę powiedzieć, że stosowne ogłoszenie powinno ukazać się w drugiej połowie czerwca. Potrzebujemy jeszcze formalnego zatwierdzenia tego planu przez naszego właściciela tj. Urząd Marszałkowski. Zakładam, że nie powinno być z tym większych problemów tym bardziej, że nasz plan taborowy uzyskał już pozytywną opinię Rady Nadzorczej. Jeżeli chodzi o ilość taboru, który chcielibyśmy pozyskać to zależy to od tego, czy uda nam się połączyć nasz przetarg z przetargiem, który zamierza zorganizować Urząd Marszałkowski – mówi Dariusz Pękosz, Wiceprezes Zarządu ds. Techniczno-Eksploatacyjnych Kolei Śląskich Sp. z o.o.


SILESIA INFO TRANSPORT:  W czerwcu będzie kolejna korekta tegorocznego rozkładu jazdy. Na jakich liniach możemy spodziewać się pojawienia się większej liczby połączeń?

DARIUSZ PĘKOSZ:  Niestety, nie mam dzisiaj w tym zakresie dobrych wiadomości dla pasażerów. Spółka nie planuje uruchomienia nowych połączeń od czerwca, stąd nasza oferta przewozowa nie ulegnie zmianie. Dobrą natomiast informacją jest to, że w porozumieniu z Organizatorem przewozów tj. Urzędem Marszałkowskim planujemy niewielkie zwiększenie siatki połączeń od grudnia. Jednocześnie cały czas prowadzimy badania celem lepszego dostosowaniem naszej obecnej oferty do zgłaszanych potrzeb. Uważnie wsłuchujemy się w zgłaszane nam zarówno przez naszych pasażerów jak i gminy sugestie dotyczące korekt w obecnie obowiązującym rozkładzie jazdy. Jeżeli jest to możliwe, dokonujemy korekty tych rozkładów. Zrobiliśmy tak w przypadku pociągu na kierunku Zwardoń. Jeżeli nie możemy zrobić tego sami zwracamy się do naszych partnerów o współpracę w zakresie dostosowania rozkładów jazdy do lokalnych potrzeb – tak jest np. w przypadku próby skomunikowania naszych pociągów z pociągami IC na stacji Lubliniec. Zdaję sobie przy tym doskonale sprawę, że oczekiwania wobec spółki są zdecydowanie większe niż efekty naszych działań. Pamiętać jednak należy, że finalny rozkład jazdy jest wypadkową kilku zazębiających się elementów: naszych możliwości taborowych, decyzji Urzędu Marszałkowskiego, który jako organizator transportu zleca nam konkretne przewozy oraz możliwości przepustowych danych linii kolejowych. By spółka mogła uruchomić nowe relacje te trzy elementy muszą ze sobą współgrać, co nie zawsze jest możliwe.

SILESIA INFO TRANSPORT: Czy firma poradziła sobie z szeroko komentowanymi niedociągnięciami, takimi jak brudne składy czy nie działający poprawnie bądź wadliwie system informacji pasażerskiej?

DARIUSZ PĘKOSZ:  Mam nadzieję, że osoby podróżujące Kolejami Śląskimi odczuły w tym zakresie pewną poprawę. Myślę tutaj zarówno o czystości naszych składów jak i systemie informacji pasażerskiej. Niestety, do stanu idealnego jeszcze trochę nam brakuje. Mówiąc bardziej precyzyjnie problem czystości składów Kolei Śląskich to problem braku własnego profesjonalnego zaplecza technicznego, gdzie taki proces mógłby być przeprowadzony. Obecnie dla wyczyszczenia pudeł naszych składów musimy skorzystać z usług podmiotów trzecich i siłą rzeczy musimy się dostosować do reguł narzuconych nam przez te podmioty. Jedną z tych reguł jest to, że myjnia nie pracuje w okresie zimowym a to oznacza, że nasze pole manewru w tym okresie jest prawie żadne. Światełkiem w tunelu jest jednak to, że wspólnie z naszym właścicielem rozważamy różne opcje mające na celu zmianę tej niekorzystnej sytuacji. Liczę na to, że ostateczne rozwiązanie tego problemu wypracowane zostanie w najbliższym czasie i już od połowy roku rozpoczniemy działania zmierzające do uruchomienia przez spółkę myjni, która rozwiąże nasze problemy czego efektem będzie całkowite zniknięcie z torów brudnych pociągów z logo Kolei Śląskich.

Problem systemu informacji pasażerskiej, SIP, rozpatrywać należy na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony mamy pojazdy typu EN 57, zwane w środowisku „kiblami”, nie posiadające elektronicznego systemu SIP. Z drugiej pojazdy, które taki elektroniczny system posiadają w mniejszym lub większym zakresie. Jeżeli chodzi o jednostki EN 57 to kompleksowy proces montażu tablic informacyjnych rozpoczęliśmy dopiero w tym roku. Wynikło to z faktu, iż w grudniu zmieniała się umowa z właścicielem pojazdów EN 57 tj. Przewozami Regionalnymi i trudno nam było montować tablice malaturowe w 2014 roku, w sytuacji, gdy nie wiedzieliśmy które z jednostek trafią do Kolei Śląskich w 2015 roku w ramach nowej umowy. Teraz ten proces mamy za sobą aczkolwiek jego skala była ogromna. Chcąc zrealizować wytyczne Rozporządzenia dot. SIP-u musieliśmy pozyskać ponad 20 tysięcy tablic. To astronomiczna ilość. Jeżeli chodzi o elektroniczny SIP to problem po części wynika z tego, iż po zmianie regulacji w tym zakresie rozwiązania zastosowane w naszych pojazdach nie są zgodne z nowymi wymaganiami prawnymi. Chcąc rozwiązać ten problem ogłosimy pod koniec maja przetarg na modernizację systemu SIP na pojazdach zarówno tych stanowiących własność Kolei Śląskich jak i tych dzierżawionych od Urzędu Marszałkowskiego. Wierze, ze sygnalizowane nam przez pasażerów problemy z systemem informacji pasażerskiej będą stopniowo zanikać, chociaż oczywiście awarie zdarzać się będą zawsze.

SILESIA INFO TRANSPORT: Czy są plany powrotu pociągów pasażerskich na takie linie jak: Częstochowa – Lubliniec, Bytom – Gliwice, Bielsko-Biała – Cieszyn?

DARIUSZ PĘKOSZ: Jeżeli chodzi o powrót Kolei Śląskich na linię Częstochowa – Lubliniec to jest to zaplanowane od grudnia br. W tym zakresie postulaty gmin i naszych pasażerów zostaną zrealizowane.

Linia Bytom – Gliwice na razie nie jest uwzględniona w naszych planach. Nie wykluczamy jednak, że w przyszłości i to niedalekiej, pociągi wrócą na ten odcinek. Musimy tylko zachęcić naszych pasażerów do korzystania z naszych usług, a nie zrobimy tego bez całkowitej integracji z komunikacją miejską i bez rozwoju odpowiedniej infrastruktury przystankowej.

Jeżeli chodzi o linię Bielsko Biała – Cieszyn to sytuacja jest tutaj jeszcze inna. Mamy tutaj liczne sygnały ze strony gmin leżących przy tej linii kolejowej, że są one zainteresowane uruchomieniem polaczenia kolejowego, które powinno odciążyć ruch kołowy w tym regionie Niestety są dwa problemy które utrudniają realizację tego wniosku samorządów – po pierwsze odcinek Cieszyn – Bielsko nie jest objęty zleceniem Urzędu Marszałkowskiego co oznacza, że spółka nie ma środków na uruchomienie tam przewozów. Po drugie stan samej infrastruktury kolejowej nie jest tutaj najlepszy, efektem czego jest to, iż dzisiaj potencjalny pociąg jechałby dwukrotnie dłużej niż autobus. Myślę, że takie rozwiązanie nie znalazłoby uznania naszych pasażerów. Ta sytuacja nie oznacza jednak, że wszyscy opuszczają ręce. Wiem, że zainteresowane gminy rozmawiają z zarządca infrastruktury (PKP PLK) nt. rewitalizacji tej linii. Z drugiej strony trwają rozmowy gmin z nami, by wspólnie znaleźć taki model finansowania przewozów na tej relacji, który pozwoliłby nam uruchomić pociągi niezależnie od tego, czy odcinek ten objęty zostanie zleceniem Urzędu Marszałkowskiego. Czas pokaże jak sprawa się zakończy.

SILESIA INFO TRANSPORT: Kiedy Koleje Śląskie ogłoszą oficjalne terminy przetargu na zakup nowego taboru i co ma być przedmiotem zamówienia?

DARIUSZ PĘKOSZ: Kiedy przystępowaliśmy do opracowywania naszego planu taborowego założyliśmy, ze przetarg ogłosimy na przełomie maja i czerwca. Dzisiaj mogę powiedzieć, że stosowne ogłoszenie powinno ukazać się w drugiej połowie czerwca. Potrzebujemy jeszcze formalnego zatwierdzenia tego planu przez naszego właściciela tj. Urząd Marszałkowski. Zakładam, że nie powinno być z tym większych problemów tym bardziej, że nasz plan taborowy uzyskał już pozytywną opinię Rady Nadzorczej. Jeżeli chodzi o ilość taboru który chcielibyśmy pozyskać to zależy to od tego, czy uda nam się połączyć nasz przetarg z przetargiem, który zamierza zorganizować Urząd Marszałkowski. Uważamy, że takie rozwiązanie jest najlepsze bo z jednej strony wykluczymy ryzyko, iż pozyskamy różne typy taboru, co w naszej sytuacji jest istotnym elementem,  z drugiej liczymy na wykorzystanie efektu synergii co pozwoli nam na uzyskanie korzystniejszej oferty. Obecnie trwają uzgodnienia formalne pozwalające na realizację tej idei.

SILESIA INFO TRANSPORT:  Tabor – marzenie w Kolejach Śląskich to…

DARIUSZ PĘKOSZ:  Wymarzony przeze mnie tabor powinien spełniać dwa kryteria. Z jednej strony spełniać oczekiwania naszych pasażerów. Znam te oczekiwania, bo po moim spotkaniu, które kilka tygodni temu miałem z miłośnikami kolei, pewne forum internetowe (Forum Polskich Wieżowców z SSC – przyp.red.) zostało wprost zalane postulatami co w nowych pojazdach powinno się znajdować. Marzę, by nasze nowe jednostki spełniały te wszystkie wymagania, w tym przyciemniane szyby jak w Dreamlinerach.

Z drugiej strony mieć wysoką dostępność techniczną, czyli innymi słowy być niezawodnym. To ułatwiłoby pracę naszym dyspozytorom i służbom utrzymania. Jest jeszcze jedno małe marzenie  – by nowy tabor można było połączyć z pozostałymi 12 typami eksploatowanych przez nas jednostek – ale to jest już chyba science fiction…

SILESIA INFO TRANSPORT: Dziękujemy za rozmowę

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *