Pojawia się i znika

  • Przewidywalność, pewność oraz dostępność to jedne z najważniejszych cech przy budowaniu sprawnego transportu publicznego. Wówczas z dużą dozą prawdopodobieństwa chętnych pasażerów do korzystania z oferty nie powinno brakować. Organizator przewozów w naszym regionie nie do końca zgadza się z powyższym. Dlaczego? Jest bowiem taka linia obsługiwana przez Koleje Śląskie, która niczym w przeboju grupy Bajm sprzed lat: pojawia się i znika… I nie jest to trasa o charakterze turystycznym, gdzie sezonowość miałaby uzasadnienie. Zdecydowanie odcinek między Tychami a Orzeszem Jaśkowicami (i dalej Rybnikiem) zasługuje na lepszą ofertę, której z pewnych, nieznanych powodów, jak dotąd doczekać się nie może.

Linia S74 zadebiutowała 15 grudnia 2019 r. wraz z wprowadzeniem rozkładu jazdy na sezon 2019/2020. W początkowym okresie składała się z jednej pary i łączyła Katowice z Raciborzem przez Tychy, Łaziska Średnie, Orzesze Miasto, Rybnik i podg. Jejkowice. Połączeniu nadano nazwę „Racibor” i w celu uzyskania możliwie najkrótszego czasu przejazdu, postoje na niektórych przystankach osobowych i stacjach nie odbywały się. Pociąg odniósł sukces pomimo niezbyt dogodnej pory kursowania. Odjazd z Katowic następował kilka minut po godzinie 12, czyli poza szczytem komunikacyjnym. Obsługę zapewniał nowosądecki Impuls 36WEa w dni robocze i EN57AKŚ w weekendy.

Połączenie nie przetrwało próby czasu i po zaledwie roku kursowania zdecydowano się je wycofać – niniejszym skracając linię S74 do odcinka Orzesze Jaśkowice – Tychy – Katowice i ograniczając do minimum terminy kursowania – wyłącznie dni roboczych. Co ciekawe i nietypowe: cechowała je jednokierunkowość. Na próżno było szukać połączenia w przeciwnym kierunku: z Katowic do Jaśkowic (trasą przez Łaziska Średnie). Ponadto w zależności od zamknięciowej korekty rozkładu jazdy, linia S74 istniała lub nie. Obecnie nie funkcjonuje i taki stan rzeczy utrzymuje się od września.

W nadchodzącym grafiku, który zacznie obowiązywać za nieco ponad miesiąc, S74 miała odrodzić się niczym feniks z popiołów. Tym razem w krótkiej relacji Rybnik – Tychy – Rybnik. Planowano ofertę w wyjątkowo skromnym kształcie, tj 1 pary. Z powyższych założeń ostatecznie zrezygnowano.

Czy to definitywny koniec S74?

Mamy szczerą nadzieję, że nie. Ogromną nadzieję na świetlaną przyszłość tego odcinka daje projekt o roboczej nazwie: „Rewitalizacja linii kolejowych nr 140/169/179/885/138 połączenia Orzesze Jaśkowice – Tychy – Baraniec – KWK Piast – Nowy Bieruń – Oświęcim” mający wysoki priorytet w liście rankingowej wojewódzkiego RPO w nadchodzącej perspektywie unijnej na lata 2021-2027.

Z pewnością po jego realizacji, pociągi w Wyrach, Łaziskach Średnich i Orzeszu Mieście nie będą już tylko pozbawionymi sensu „alibizugami” w sile jednej pary.

Tekst i zdjęcie: Jakub Soldatke

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *