Coraz bliżej pociągów do Kowar i Karpacza

  • Przedstawiciele Zarządu Województwa Dolnośląskiego, Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, a także samorządowcy m.in. z gmin Karpacz, Mysłakowice, Podgórzyn i Związku Gmin Karkonoskich spotkali się kilka dni temu by omówić szczegóły dotyczące planowanej rewitalizacji linii kolejowych z Jeleniej Góry do Karpacza i Kowar.

– Przejmowanie i rewitalizacja linii to część naszego projektu odbudowy kolei na Dolnym Śląsku. Chcemy przywrócić pociągi między innymi na trasy z Jeleniej Góry do Kowar i Karpacza, co ułatwiłoby dojazd do okolicznych miejscowości mieszkańcom Kotliny Jeleniogórskiej, ale też turystom – mówi Cezary Przybylski Marszałek Województwa Dolnośląskiego.

Linie nr 308 i 340 łączące Kowary z Jelenią Górę oraz Karpacz z miejscowością Mysłakowice to trasy nieczynne od kilkudziesięciu lat. W czerwcu samorząd Województwa Dolnośląskiego oficjalnie przejął szlak od PKP. To pierwszy krok w kierunku rewitalizacji linii i przywrócenia na nich pociągów. Planowana inwestycja realizowana będzie etapami. Prace zakładają rewitalizację 10 kilometrowego odcinka z Jeleniej Góry do Mysłakowic, 15 kilometrowego fragmentu z Mysłakowic do Kowar Górnych i 7 kilometrową trasę z Mysłakowic do Karpacza.

To bardzo ważna inwestycja, na którą czeka wielu Dolnoślązaków. Do rewitalizacji przewidziany jest odcinek Jelenia Góra – Kowary Górne o łącznej długości 25 kilometrów z opcjonalnym odgałęzieniem do Karpacza o długości siedmiu kilometrów. Linia ta nie tylko wzmocni ruch turystyczny w regionie, ale przede wszystkim ułatwi mieszkańcom regionu dojazd do miejsc pracy i edukacji, a także ośrodków zdrowia, kultury czy sportu – powiedział Tymoteusz Myrda, Członek Zarządu Województwa.

Warto nadmienić, że Dolnośląska Służba Dróg i Kolei jest już zarządcą ponad 20 linii kolejowych na terenie województwa o łącznej długości przekraczającej już znacznie 200 kilometrów. Do jurysdykcji tego organu należą m.in. linie z Wrocławia do Trzebnicy, ze Szklarskiej Poręby do granicy z Czechami czy przygotowany właśnie do rewitalizacji szlak z Gryfowa Śląskiego przez Mirsk do Świeradowa-Zdroju.



One comment

  1. Czytajac o poczynaniach kolejowych w dolnoslaskim, ubolewam nad przeciwna sytuacja w opolskim, wiadomo ze samorzady nie maja odlozonych wkladow na inwestycje kolejowe, podejrzewam ze przy roznorodnych dotacjach z UE, mozna duzo zrobic, mam wrazenie ze opolskie nie przywiazuje wagi do rozwoju transportu pasazerskiego i towarowego, w regionie, i stawia na budowe sciezek rowerowych po rozebranych szlakach!!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *