Autobusy na LK 131 jednak do soboty

  • PKP PLK poinformowały dzisiaj, że po ocenie zakresu i czasu prac dokonanej po usunięciu uszkodzonego składu i rozpoczęciu prac ziemnych, przywrócenie ruchu kolejowego na linii kolejowej nr 131 na odcinku pomiędzy Chorzowem Starym a Chorzowem miasto po naprawie sieci nad dwoma torami planowane jest w sobotę rano.

Służby techniczne non-stop pracują, by jak najszybciej usunąć awarię sieci trakcyjnej i przywrócić ruch kolejowy między Chorzowem Batorym a Bytomiem. Dodatkowe prace związane z mocowaniem nowych konstrukcji sieci trakcyjnej powodują, że ruch pociągów będzie przywrócony w sobotę – informuje zarządca sieci kolejowej.

Wczoraj po południu lokomotywa spalinowa ściągnęła uszkodzoną jednostkę Kolei Śląskich. Rozpoczęła się naprawa sieci. Na miejscu pracują  specjalne pociągi. Przygotowują fundamenty nowych konstrukcji i dowożą materiał. Konieczne było wykorzystanie specjalistycznego sprzętu do drążenia fundamentów pod nowe konstrukcje sieci trakcyjnej. Zespół pociągu sieciowego dokonuje przeglądu stanu sąsiednich konstrukcji wsporczych sieci trakcyjnej. Roboty prowadzone są w trudnych warunkach, gdyż tory położone są w przekopie, a obok znajdują się mury oporowe a dojazd na miejsce zdarzenia możliwy jest tylko torem.

Przypomnijmy, że w poniedziałek, 5 kwietnia, ok. godz. 19:30 na linii kolejowej nr 131 pomiędzy Chorzowem Starym a Chorzowem Miasto, w obniżony słup sieci trakcyjnej wjechał pociąg relacji Tarnowskie Góry – Katowice. Nikt z podróżnych i obsługi pociągu nie został poszkodowany. W efekcie zdarzenia uszkodzone zostały 4 konstrukcje – tzw. półbramki sieci trakcyjnej oraz 400 metrów sieci. Między Bytomiem a Chorzowem Batorym od poniedziałku funkcjonuje zastępcza komunikacja autobusowa.

One comment

  1. Według mnie powinno to wyglądać tak: w przypadku nieprzejezdności szlaku kolejowego Bytom – Chorzów Batory, pociągi od strony Lublińca, Kluczborka powinny jechać do Bytomia, ta zmiana czoła, następnie do Gliwic i koniec biegu. Pociąg powinien być w Lublińcu czy Tarnowskich Górach głoszony jako pociag DO GLIWIC, z uwagą, że na odcinku Bytom – Katowice przewóz odbywa się autobusami. I tak, na odcinku Tarnowskie Góry – Bytom obsługa sprawdza bilety i informuje psażerów, jadacych dalej, niż Bytom, że mogą się albo: przesiąść na autobus w Bytomiu, albo podróżni mogą zdecydowac się na dalszą podróż via Gliwice. Podróż via Gliwice byłaby zalecana dla podróżnych z rowerem czy wózkiem dziecięcym czy większym bagażem.

    Dodatkowo, może część podróżnych chce się dostać, od strony Tarnowskich Gór i Lublińca, do stacji: Świętochłowice, Ruda Chebzie, Ruda Śl. lub Zabrze – wówczas taki podróżny może nawet będzie wolał jechać via Glwiice, aniżeli autobusem do Katowic i dalej do stacji docelowej ! ! !

    A może ktoś z podróżnych od strony Tarn G. chce jechać dalej na zachód niż Gliwice, np. do Łabęd, Rudzińca czy na pociąg dalekobieżny w stronę Wrocławia – wówczas taki podróżny podobnie, będzie wolał jechać pociągiem do Gliwic, niż autobusem do Katowic.

    Natomiast dla podróżnych, jadących dalej niż Bytom, czyli do Chorzowa czy do Katowic czy dalej – to dla takich podróżnych proponowałbym przygotować nie autobusy komunikacji zastępczej, ale bilet (powiedzmy dwugodzinny) umożliwiający (w ramach już zakupionego biletu na pociag) dostanie się autobusem czy tramwajem w dowolne miejsce na terenie gmin: Bytom, Chorzów, Katowice.

    Jeśli podczas kontroli biletów okaże się, że dany podróżny ma już bilet na pociągi i autobusy, np. taki podróżny ma bilet 30-dniowy na karcie ŚKUP lub taki podróżny ma ekobilet 6-godzinny, 12-godzinny lub 24-godzinny – to taki podóżny nie dostanie … nic, gdyż bilet już ma. Także i na autobus.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *