Centrum zasiadkowe?

  • Nowe centra przesiadkowe w Katowicach jednym mogą się podobać czy robić wrażenie. Innym nie. Jednak czasem o tym, czy dane miejsce jest odbierane przez adresatów dobrze czy źle decydują szczegóły. A nie ilość wydanych pieniędzy.

Rzecz miała miejsce w minioną niedzielę. Po południu. Minus sześć stopni. Choć słońce piękne. Ruch niewielki. Kilkanaście osób nerwowo przytupujących na peronie w oczekiwaniu na kolejny tramwaj. Zainteresowało nas to, dlaczego stoją tutaj a nie w poczekalni, skoro do kolejnego kursu tramwaju zostało jeszcze parę minut. Jedna z kobiet na zadane na zaistniałą okoliczność pytanie, odpowiedziała tylko spod maseczki: – Idźcie zobaczyć do poczekalni…

Weszliśmy do środka… A tam zamiast podróżnych grupa kilkunastu osób, która widać było, że korzystają z poczekalni bynajmniej nie w celu podróży. Widać było, że traktują to miejsce jak „przeczekalnię”. Stąd podróżni, ci, którzy rzeczywiście przyszli na tramwaj, wybrali oczekiwanie na kolejny kurs na chłodzie. Nie jesteśmy kompetentni do wystawiania oceny, czy to już stan permanentny taka sytuacja na terenie centrum, czy tylko akurat tak się trafiło w związku z mroźną aurą i leniwym, niedzielnym popołudniem.

Dalecy jesteśmy również od wnoszenia postulatów usuwania szczególnie w okresie zimowym osób, które zaczynają rezydować gdzieś w zamkniętych miejscach publicznych. To problem nie tylko takich przybytków jak centra przesiadkowe. Trafiliśmy na naprawdę chłodny dzień i staramy się to zrozumieć. Humanitarnym jest pozwolenie na ogrzanie się w poczekalni takiego centrum nawet tym, którzy nie chcą korzystać z tramwaju czy autobusu. Czy jednak odbywa się to za zgodą właściciela? Czyli miasta, które może zaproponować wyznaczone specjalnie na czas zimy miejsca by ją przetrwać.

Centrum Przesiadkowe Brynów jest monitorowane. Dotyczy to zarówno terenu na zewnątrz budynku, jak i jego wnętrza. Na miejscu pracuje firma ochroniarska zajmująca się pilnowaniem porządku i dbaniem o bezpieczeństwo pasażerów. Interweniują za każdym razem kiedy ktoś korzysta z Centrum Przesiadkowego w niewłaściwy sposób. Zdarzają się pojedyncze sytuacje, że przy takiej interwencji muszą pomóc służby miejskie lub policja. Zależy nam na komforcie pasażerów, bo to z myślą o nich powstały Centra Przesiadkowe. Dołożymy starań, aby takich sytuacji uniknąć w przyszłości. Poprosiliśmy też Straż Miejską o zwiększenie czujności i większy nadzór Centrum Przesiadkowego – zapewnia Michał Łyczak, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Katowicach.

Mamy rzeczywistość „covidovą” i na pewno nieszczęściem otwartych niedawno dużych centrów na Zawodziu i Brynowie jest to, że nie mogły się jeszcze sprawdzić w normalnych, przedwirusowych, warunkach. Korzystamy z transportu zbiorowego w znacznie ,mniejszym stopniu niż jeszcze rok temu. Choć liczne już badania czy ankiety jasno udowodniły już, że tramwaj czy pociąg nie są miejscami zwiększonego ryzyka zarażenia. Ponadto, wszyscy żyjemy nadziejami na powrót do normalności. Także tej komunikacyjnej.

Dlatego należy dbać o renomę takich miejsc. Bo z pewnością ludzie do transportu zbiorowego kiedyś wrócą. A to dla nich zbudowano centra przesiadkowe, takie jak choćby to w Brynowie. I po co teraz ma powstać niezbyt przychylna opinia na temat tego miejsca, która kiedyś może stać się czynnikiem zniechęcającym do korzystania z niego. W listopadzie minie 10 lat odkąd, jako mieszkańcy Katowic, mamy do dyspozycji nowy dworzec kolejowy. Nie czas i miejsce tu na historyczne epopeje, z jakimi opiniami mieliśmy do czynienia w minionych latach na temat tego obiektu. Ale na pewno, znaczna część zapytanych z czym kojarzy się dworzec kolejowy w Katowicach, jeszcze dzisiaj odpowie, że ze schodami. Dlatego chyba należy zrobić wszystko by nowoczesne obiekty, których „dorobiło” się miasto były znane ze swojej funkcjonalności i podnoszenia komfortu naszego życia a nie z dolegliwości, które mogą zostać przypisane każdemu z nich wskutek zaniedbań….

One comment

  1. Każdemu się dobrze pisze gdy ma pieniądze, ma za co jeść, mieszkać itd, więc trochę wyrozumiałości dla tych ludzi którzy są zmuszeni tam zasiąść, kiedyś my będziemy w takiej sytuacji, ten co ma nie może dyktować warunków temu co nie ma, śp sąsiad Marian Drosek zmarł dlatego że nie miał zabrała Go zima – więc jeśli nie chcemy kolejnej śmierci uszanujmy trochę tych ludzi, nie wszyscy nadużywają alkoholu itd wielu z nich jest bardzo porządnymi ludżmi, krzyczy ten co ma pieniądze że mu brakuje komfortu, to tyle z mojej strony

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *