„Wawel” znów pod Wawelem

  • IC 57/73000 i IC56/37000. Pod tymi numerami kryje się w Sieciowym Rozkładzie Jazdy Pociągów 2020/21 powracające po latach dzienne połączenie Krakowa i naszego regionu z Berlinem. Pociąg nie mógł zostać nazwany inaczej jak Wawel, bo w ciągu kilkunastu lat kursowania na przełomie XX i XXI wieku stał się symbolem kolejowej relacji Krakowa i Śląska ze stolicą Niemiec. Od grudnia w ciągu nieco ponad sześciu godzin będziemy mogli dotrzeć koleją do Berlina.

Od grudnia Wawel znów pojedzie w relacji Kraków – Berlin – Kraków. Będzie to pociąg kategorii IC, jednak by uzyskać jak najlepszy czas przejazdu to ilość postojów handlowych została znacznie ograniczona. Z Krakowa pociąg będzie wyjeżdżał o 10.18 i do granicy polsko-niemieckiej zatrzyma się tylko w Katowicach (odj. 11.12) , Zabrzu (11.26), Gliwicach (11.33), Opolu (12.20), Wrocławiu, (13.05) Legnicy, Lubinie, Głogowie, Zielonej Górze i Rzepinie. W stolicy Niemiec pociąg będzie ok. godziny 17.30.

Spis stacji w drodze powrotnej jest analogiczny. Planując, by wsiąść do tego pociągu w Berlinie trzeba będzie wybrać się na jeden z postojów w tym mieście około godziny 10. Do Wrocławia Wawel zawita o 14.47, do Opola o 15.31. W naszym regionie należy spodziewać się go w Gliwicach o 16.21, w Zabrzu o 16.29, a w stolicy województwa śląskiego ma być codziennie o 16.44. No i Kraków – stacja docelowa – 17.39

To chyba najbardziej spektakularny powrót na nasze tory w obowiązującym od grudnia rozkładzie. Wawel w relacji Kraków Główny – Berlin debiutował w 1995 roku gdy do stolicy Niemiec jeździł przez Katowice, Wrocław, Rzepin. Połączenie obsługiwały wtedy najnowszy tabor, zakupiło w przez PKP w 1994 roku. W najlepszych latach z Katowic można było dojechać dzięki niemu bezpośrednio do Hamburga. Potem z racji pogarszającej się jakości infrastruktury i coraz dłuższego czasu przejazdu, szczególnie na odcinku Katowice – Kraków zdecydowano się go nieco „obciąć” i Wawel kursował do Niemiec z Wrocławia. I to jednak nie pomogło i w grudniu 2014 Wawel zakończył funkcjonowanie w relacji polsko-niemieckiej. Teraz miejmy nadzieję, że ta historia się już nie powtórzy…

Fot. Expedytor

4 komentarze

  1. »Połączenie obsługiwały wtedy najnowszy tabor, zakupiło w przez PKP w 1994 roku.« – Nie do końca zrozumiałem to zdanie.

  2. Wawel powinien jeździć w relacji Przemyśl – Kraków – Berlin – Hamburg. Może o wagonach Hamburg – Zakopane dałoby się pomyśleć.

    Dlaczego Wawel jeździł przez jakiś czas w relacji Berlin – Wrocław, a potem, przez kilka lat, nie jeździł w ogóle? Może problemem był dług czas pzejazdu i m=zmieniający sie RJ na trasie Katowice – Kraków.

    W czasie długiego czasu przeazdu i zmieniającego się RJ na trasie Kraków – Katowice, Wawel mógłby jeździć w relacji Hamburg – Berlin – Wrocław – Kędzierzyn-Koźle – Chałupki – Ostrava Svinov, ze skomunikowanym autobusem lub pociągiem regionalnym Kędzierzyn-Koźle – Katowice – Kraków ( może i – Zakopane)

    O ile liczba połaczeń dalekobieżnych z Katowic do Republiki Czeskiej w ostatnich latach wzrosła, to jakoś problemem jest stworzenie kilku par kursów do Niemiec, np. Drezno – Katowice – Kraków (- Zakopane, Przemyśl lub Krynica). A jak się nie da stworzyć pociągu na niemiecką strone (homologacje, dopuszczeie taboru, brak elektryfikacji Zgorzelec – Dresden Neustadt), to może pomyśleć o pociągu bezpośrednim Zgorzelec (już zelektryfikowany) – Węgliniec – Wrocław – Katowice – Kraków, ze skomunikowaniem Drezno – Zgorzelec.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *