Czas na nas i na was

Tak. Możemy to powiedzieć z pełnym przekonaniem po tym weekendzie. Podróż koleją może być znów dobrym wyborem gdy chcemy przemieszczać się z miejsca na miejsce. I dotyczy to zarówno połączeń regionalnych jak i tych międzymiastowych.


Owszem. Są niedogodności. I nadal pamiętać trzeba, że żyjemy w czasach epidemii. Konieczność noszenia maseczek na pokładzie pociągu najdobitniej to przypomina. Choć zjawiskiem nagminnym staje się ich ściąganie po zajęciu miejsca. Oceniać to można różnie ale warto pamiętać, że w pociągu dalej żyjemy jednak w czasach odosobnienia. I w pociągu np. PKP Intercity to jest odczuwalne. Bo w wagonie bezprzedziałowym nikt nie siądzie koło nas bo aktualnie jest to niemożliwe. System rezerwacji nie pozwoli. Więc, choć my też jechaliśmy w gronie znajomych to w pociągu z grupki znajomych staliśmy się samotnymi jednostkami oddzielonymi od siebie wysokimi oparciami. Choć… System rezerwacji miejsc budowany pewnie na szybko przez PKP intercity czasem zwariuje.To z kolei powoduje perturbacje z przydzielaniem miejsc. Ale mamy sytuację nadzwyczajną. Nieco to inaczej wygląda w przedziałach. Tam mogą jechać trzy osoby i ten kontakt pomiędzy podróżnymi zostaje, jednak jest na tyle wolnej przestrzeni w związku z połowicznym obsadzeniem miejsc, że również i tu należny dystans zostaje zachowany.

W pociągach regionalnych ta sytuacja wygląda nieco inaczej. Tam nie możemy się oddzielić od reszty podróżnych. Jednak rozwiązanie polegające na otwieraniu drzwi jednostki by dać pasażerom kolejną szanse uniknięcia dotykania czegokolwiek uważamy z bardzo słuszną. Tak samo jak częste rozmieszczenie pojemników z płynem dezynfekującym. W sobotę jechaliśmy pociągiem Kolei Dolnośląskich z Wrocławia do Szklarskiej Poręby i przyznajemy szczerze, gdyby nie podróżni w maseczkach których mieliśmy w zasięgu wzroku wszystko wyglądałoby jak w czasach „przedwirusowych”. To sprawiło, ze poczuliśmy się jak dawniej i za nami piękna, kolejowa podróż, tak naprawdę nie różniąca się niczym od tych poprzednich. I dlatego wracamy na składy i, mamy nadzieję, że zrobią to też inni. Dzisiaj trudno wyrokować kiedy to nastąpi niemniej  jesteśmy przekonani, że po nas zrobią to kolejni pasażerowie

Nie będziemy tu polemizować z autorytetami medycznymi i pastwić się nad kwestią czy w pociągach jest możliwość zarażenia się czy nie. Obowiązujących przepisów oczywiście przestrzegamy. Jednak z tego co wiemy, a śledziliśmy wszystkie informacje bardzo bacznie, od początku kwarantanny nie stwierdzono przypadków by na pokładach pociągów takie zdarzenie miało miejsce. Na pewno my w tym środku transportu czujemy się pewniej niż np. w galerii handlowej czy innych miejscach publicznych gdzie wokół nas krąży znacznie większa ilość osób. Wczoraj miałem okazję być wczoraj w jednym z katowickich przedsiębiorstw miejskich, gdzie przestrzeń pozostawiona dla klientów podczas oczekiwania na załatwienie sprawy jest mniejsza (w dzisiejszych czasach!) niż gdyby hipotetycznie w przedziale klasy 2 mogłoby przebywać np. 10 osób. W pociągach podróżny ma miejsca niczym w salonie w porównaniu z innymi instytucjami z którymi się spotyka bądź spotkać się musi.

I takie spostrzeżenie. Nie przypominamy sobie, i dotyczy to także Kolei Śląskich, nie tylko PKP Intercity i KD, by w czasach przed kwarantanną nadarzyła się okazja podróżować tak czystymi pociągami. Niemal sterylnymi. Nie mamy nic przeciwko temu by, gdy już przegnamy bądź pokonamy wirusa, by akurat ta pozostałość po tych trudnych dla nas wszystkich czasach, stała się obowiązującą normą.

Fot. Sandra Lis, Tymoteusz Muszala, Jerzy Gościński

One comment

  1. Spiewalo sie w latach 60-tych XX w. na koloniach ” W Piechowicach kolo lasu, stoi dom pelen halasu” Nostalgia powraca.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *